Jedynie prawda jest ciekawa


Hambura: "To przełomowe orzeczenie sądu"

22.12.2016

Widać, że polski wymiar sprawiedliwości wstaje z kolan. Nie boi się już teraz trudnych tematów polsko-niemieckich - mówi mecenas Hambura.

- To przełomowe orzeczenie sądu apelacyjnego. Widać, że polski wymiar sprawiedliwości wstaje z kolan. Nie boi się już teraz trudnych tematów polsko-niemieckich. Chciałbym skorzystać z tego, że mogę się na ten temat wypowiedzieć i podziękować panu Tenderze za tę wolę walki i podziękować panu mecenasowi Obarze, że tak długo o to też walczył i pilotował, bo to jest też jego osobisty sukces - skomentował orzeczenie krakowskiego sądu na antenie Radia Maryja mecenas Stefan Hambura.

- I to jest też przesłanie w kierunku Niemiec. Myślę, że Niemcy teraz zauważą, że takie sprawy trzeba będzie odpowiednio traktować, nie będzie można się już do tego obnosić z pobłażaniem - ocenił prawnik.

Przypomniał, że Polacy do tej pory nie przykładali odpowiedniej wagi i uwagi niemieckim oszczerstwom o polskich obozach koncentracyjnych. - Mówiło się, trudno powiedzieli, przeprosili, wykasowali, a później znów się to powtarzało. Teraz będą konsekwencje prawne, wymiar sprawiedliwości zaczął w tym zakresie działać. To również, co ojcowie w Toruniu robią jest bardzo ważne, ta kaplica Polaków pomordowanych za pomoc Żydom podczas II wojny światowej, myślę, że ten ojców wkład powinien zostać przeniesiony na terytorium republiki Niemiec. Myślę o takiej drugiej kaplicy w Berlinie w miejscu położonym w samym centrum miasta niedaleko Bramy Brandenburskiej - stwierdził.

Dodał, że taka kaplica powinna znaleźć się w nowej ambasadzie polskiej, która jest budowana w Berlinie. Rocznie tę okolicę odwiedza kilka milionów turystów. Mecenas Hambura podkreślił, że to doskonałe miejsce na wystawę, żeby Niemcy i turyści mogli zapoznać się jak naprawdę wyglądała II wojna światowa w Polsce. Wskazał, że powinno się tam również znaleźć muzeum Ulmów i przypomnieć o ponad ośmiuset wsiach spacyfikowanych przez Niemców.

Mecenas Hambura mówił, że w niemieckich szkołach uczy się o pacyfikacji przez niemieckich żołnierzy w czasie wojny dwóch wsi, we Francji i w Czechach, ale nie wspomina się o tym, że w Polsce takich wsi było ponad osiemset.

[fot. youtube.com]

Radio Maryja/ems

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook