Jedynie prawda jest ciekawa

„Hajdarowicz demiurgiem dziennikarstwa”

17.11.2012

To, co robi Hajdarowicz, odczytuję, jako bardzo poważny i groźny zamach na media, czyli na polską demokrację - uważa Jerzy Jachowicz.

Goście sobotniej audycji Salon Dziennikarski, która jak co tydzień odbyła się na antenie Radia Warszawa, nie mają wątpliwości, komentując artykuł Grzegorz Hajdarowicza. Dziennikarze zaproszeni przez Jacka Karnowskiego wskazywali, że tekst wydawcy „Rzeczpospolitej” jest złym sygnałem.

Cezary Gmyz przyznał, że słów Hajdarowicza słucha z zażenowaniem. „Niestety Grzegorz Hajdarowicz polubił prace dziennikarza. Zaczął od redagowania 'jedynki' w 'Rzeczpospolitej'. Niestety idzie mu najlepiej. Pisze na żenującym poziomie” - tłumaczył Gmyz.

Piotr Zaremba wskazał na niepokojące żądania wydawcy gazety. „Nigdy nie słyszałem, by wydawca rościł sobie prawo do wiedzy o informatorach dziennikarza. Praca w tym zawodzie opiera się na zaufaniu. Są takie sytuacje, w których nie można ujawnić źródeł. To, co robi Hajdarowicz, jest podkopywaniem dziennikarstwa śledczego. Po działaniu Hajdarowicza ludzie mogą przestać chcieć z dziennikarzami rozmawiać” - tłumaczył.

Jerzy Jachowicz wskazywał, że wydawca „Rzeczpospolitej” uderzył w polską demokrację. „Hajdarowicz jest demiurgiem dziennikarskiej rzeczywistości. Jest niesłuchane, co on sobie uzurpuje. (...) Hajdarowicz powinien stracić prawo prowadzenia mediów. Swoim jednym posunięciem, w którym sprzedał informacje rzecznikowi rządu. To jest niczym zdrada własnych ludzi, własnego dziennikarstwa. To jest coś, co się nie mieści w cywilizowanym dziennikarstwie. Jest coś niebezpiecznego, że biznes dopuszcza pojawienie się ludzi, którzy nie mają pojęcia o mediach, ale dzięki umocowaniu politycznym i pieniądzom przejmują media. Media są siłą państwa demokratycznego. To, co robi Hajdarowicz, odczytuję, jako bardzo poważny i groźny zamach na media, czyli na polską demokrację” - przyznał dziennikarz.

Obecny w studiu ksiądz Henryk Zieliński wskazał, że kontakty Hajdarowicza z rzecznikiem rządu Pawłem Grasiem również jego dziwią. „Granice między rzecznikiem rządu a szefami mediów zaczynają się zacierać. Należy do tego podchodzić z dystansem” - wskazuje ks. Zieliński.
Dziennikarz zaznacza, że fakt wydania dodatku do „Rzeczpospolitej” dwa tygodnie od artykułu Cezarego Gmyza przypomina mu o znanym powiedzeniu: „wierzę tylko w zdementowane informacje”. „Za bardzo zależy Hajdarowiczowi na zdementowania tego artykułu„ - mówił ksiądz Zieliński.

Nal
[Fot. Youtube.pl]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook