Jedynie prawda jest ciekawa


Gwiazda: "żyjemy w PRL-bis"

17.07.2013

"Oczywistą rzeczą jest ci, którzy walczyli o niepodległość, to przez niepodległe państwo muszą być wspomagani."

Jak informuje "Rzeczpospolita", Stowarzyszenie Wolnego Słowa, skupiające byłych antykomunistów, rozesłało listy do polskich parlamentarzystów, z prośbą o wsparcie finansowe Funduszu Zasłużonych, który wspomaga dawnych opozycjonistów, żyjących obecnie w biedzie. O tą inicjatywę, a także o wsparcie dla byłych opozycjonistów ze strony państwa - zarówno finansowe, jak i o odznaczeniach, rozmawiamy z działaczem opozycji w czasach PRL - Andrzejem Gwiazdą.

Stefczyk.info: Generał Jaruzelski dostaje od Państwa 150 tys. zł. na ochronę, 12 tys. zł. na biuro i 6 tys. zł. emerytury. Tymczasem z tego co wiadomo, państwo nie wspiera tak hojnie byłych działaczy opozycji z czasów PRL.

Andrzej Gwiazda: Wynika z tego jedno: że żyjemy w PRL-bis. Co zostało zresztą potwierdzone prawnie, bo została zachowana ciągłość prawna. Jeżeli uznaliśmy w 1989 r., że Jaruzelski może być prezydentem III RP, to nie widać żadnej różnicy pomiędzy III RP, a PRL. Poza faktem, że w PRL-u nie było prezydenta (prócz Bieruta). Wielkim wysiłkiem, wielu ludzi, kroczek po kroczku jednak dochodzimy do prawdy i sprawiedliwości - jednak nie ma to dalej państwowego wymiaru. Możemy 13 grudnia pojechać i protestować przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 oraz przeciwko rządom postokomuny. Ale dopóki nie postawimy zasadniczych pytań, które nabiorą wymiaru ogólnopaństwowego, to odpowiedzi cząstkowe i działania cząstkowe są mało skuteczne. Wymagają wielkiego wkładu, a mają niewielke oddziaływanie. Trudno wymagać, żeby Polska była Polską, gdy się głosuje na Platformę.

Na inicjatywę Stowarzyszenia Wolnego Słowa entuzjastycznie zareagowali posłowie PO, deklarując wsparcie finansowe; podczas gdy swoją głęboko sceptyczną opinię zaprezentował poseł PiS - Zbigniew Giżyński, tłumacząc, że takie inicjatywy powinny leżeć w kompetencjach organów państwowych.

Platforma się dołoży, dlatego, że ma w tym interes polityczny. Będzie wtedy mogła nagradzać swoich. Jestem przeciwnikiem takiej inicjatywy. Jest całe mnóstwo ludzi, którzy w tej walce przegrali karierę: nie skończyli studiów, a potem Jaruzelski z Balcerowiczem zafundowali im bezrobocie. Cała sprawa, jeśli chodziłoby o przyznawanie orderów, byłaby śliska. Jednak jeśli chodzi o zasiłki, to możliwe jest postawienie warunku, np. że dostaną je ludzie mający dochód poniżej jakiejś kwoty miesięcznie.

Czy taka inicjatywa nie powinna wyjść ze strony parlamentu a nie niezależnego stowarzyszenia?

Pytaniem jest czy organizacje społeczne będą w stanie zebrać takie fundusze - o ile nie ma to być jednorazowe wsparcie, tylko regularne. Oczywistą rzeczą jest ci, którzy walczyli o niepodległość, to przez niepodległe państwo muszą być wspomagani. Jeśli nie mają na życie, to powinni mieć przyznaną jakąś emeryturę czy dodatek. Tylko pytanie brzmi: kto komu będzie przydzielał. To jest też problem. Jeśli przyjmiemy zasadę, że nie ma podejrzeń o współpracę z SB - to jestem za uregulowaniem prawnym takiej kwestii dodatkowych funduszy. Wtedy wszyscy obywatele powinni się na to złożyć - bez wyjątku.

Czy opozycjonistom z czasów PRL, poza wsparciem finansowym, należy się jakieś uhonorowanie odznaczeniami?

Jest to problem szerszy. Można go połączyć także z problemem odznaczeń dla dalszych opozycjonistów. Ci, którzy walczyli o niepodległą i wolną Polskę powinni dostać wysokie ordery - tylko jak ich odróżnić od tych, którzy tą wolną Polskę sprzedawali bezpiece? A co powiedzieć o Tusku, który podobno roznosił jakieś ulotki - czyli walczył. Co zrobić z tymi wszystkimi co walczyli, a potem usiedli z Kiszczakiem przy Okrągłym Stole? Ci, którzy walczyli z komuną, a potem wyrazili zgodę na to, żeby Jaruzelski został prezydentem - to im się order należy?. Wydaje mi się, że w takich orderach byłoby większe zgorszenie niż korzyść. Zresztą problem powstał już przy ustanawianiu Krzyża Solidarności: ja byłem od początku zdecydowanie negatywny. O dziwo jednak, zostało to całkiem dobrze uporządkowane, bo przyznawane były za działalność do 1988 r. W międzyczasie zginął jednak prezydent Kaczyński, zasady się zmieniły i wiele desygnowanych do odznaczenia osób, wraz ze mną, odmówiło przyjęcia Krzyża Solidarności.


not.mc
[fot. wPolityce.pl]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook