Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Grzegorz Januszko: Nie zależy mi na takim pomniku

14.10.2014

Portal wPolityce.pl ujawnił, że głośny list części rodzin smoleńskich do prezydenta Bronisława Komorowskiego w sprawie budowy pomnika ofiar katastrofy został napisany w... Kancelarii Prezydenta. O komentarz do tej informacji portal Stefczyk.info zwrócił się do Grzegorza Januszko, ojca Natalii Januszko, stewardesy, która zginęła w Smoleńsku.

Stefczyk.info: - Czy jest Pan zaskoczony genezą listu rodzin smoleńskich do prezydenta Komorowskiego?

Grzegorz Januszko: - Z pewnością jest to niespodzianka, ale nie szok. Spodziewałem się tego. Jeżeli przez cztery kata z hakiem w sprawie budowy pomnika nic się nie działo, jeżeli wszystkie te osoby w tym czasie używały wszelkich możliwych sztuczek, wyciągając jakieś kieszonkowe autorytety, żeby ten temat, tę ideę obrzydzić, a teraz nagle się to wszystko obróciło, to takie wyjaśnienie tego, gdzie powstał ten list nie był dla mnie wielkim zaskoczeniem.


Ale czy takie wykorzystywanie tragedii smoleńskiej we własnej kampanii wyborczej jest dopuszczalne?

- To wydaje się wręcz śmieszne. Nawet gdyby to był efekt jakiejś przemiany, nowego otwarcia, to najpierw należałoby zrobić jakiś rachunek sumienia. Czy naprawdę w tym Smoleńsku ziemia została przekopana na metr wgłąb, czy nawieziono ziemi na metr, bo z tego co pamiętam, to tam raczej były złote żiwa dla architektów krajobrazu - tam wykarczowano drzewa i krzewy, itd.

Wydaje się, że to jest taka sztuczka, która ma zadziałać na potrzeby wyborcze, w Warszawie, a może nawet w całej Polsce.


Ale może dzięki temu powstanie pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej, co do tej pory władze wykluczały?

- Proszę pana, jeśli ten pomnik ma powstać na takich zgniłych fundamentach, to na takim pomniku tak naprawdę w ogóle mi nie zależy. Znalezienie jakiegoś miejsca dla tego pomnika, gdzieś we Włochach, za torami, albo w takiej formie, żeby nie było tam imion i nazwisk tych wszystkich osób, to moim zdaniem przestaje być pierwszorzędną sprawą.

Pierwszorzędną sprawą jest dojście do prawdy.


A kiedy Pan pomyślał, że z tym listem jest coś nie tak? Kiedy zapaliło się Panu czerwone światełko, że to zagranie piarowe?

- Już sam termin opublikowania tego listu wzbudził moją wątpliwość. Poza tym nagłe spiętrzenie się tych wszystkich głosów w sprawie budowy pomnika i pamięci smoleńskiej, po latach obowiązywania tego jednego z mitów założycielskich, fundamentów III RP - że tam był wypadek. I nagle odwrót o 180 stopni? I jak raz tuż przed wyborami? Dlatego byłem tym zaskoczony, ale równocześnie jakieś światełko się zapaliło. Wydało się to mi bardzo podejrzane.


Czy Pan, rodziny smoleńskie będą się domagały od prezydenta, Kancelarii Prezydenta wyjaśnień w tej sprawie?

- Ale czego my możemy żądać od pana prezydenta? Jakiegoś honorowego zachowania? Może nas zaprosić, z nami porozmawiać - ze wszystkimi rodzinami, ale to jest decyzja pana prezydenta.

Ostatnio pan prof. Nałęcz wręcz wyśmiewał głosy, że ta inicjatywa 30 rodzin wyszła, żeby wspierać pana prezydenta. Jak się okazuje wyszła od samego pana prezydenta - jak wszystko na to wskazuje, przy użyciu 2-3 rodzin, wykorzystano 20-30 rodzin. Przynajmniej tak to wygląda na pierwszy rzut oka.


Mówi Pan, że na takim pomniku, powstałym na zgniłych fundamentach Panu nie zależy. A wierzy Pan, że ten prawdziwy pomnik w godnym miejscu, na Krakowskim Przedmieściu kiedyś powstanie?

- Z obecną władzą nie wiążę większych nadziei, zwłaszcza na wznowienie śledztwa, co powinno się stać. Obowiązujący powód katastrofy został określony piętnaście minut po tragedii. Od tego czasu pojawiło się bardzo dużo faktów - ale tym gorzej dla faktów, bo nie wolno podważać mitu spajającego III RP i oto dbają wszelkie "autorytety" od pana Lisa po Hołdysa. Wyśmiewanie osób, które dążą do poznania prawdy, nawet jeśli nie mają racji - w co wątpię -  jest karygodne.

W końcu i ten pomnik kiedyś powstanie. Poprzednia, komunistyczna władza, też uważała, że władza raz zdobyta nigdy się nie skończy. W końcu się skończyła. Nic nie trwa wiecznie.


not. zrk
[fot. PAP/Wojciech Pacewicz]


Zainteresował Cię artykuł? Znajdź nas na Facebooku!
Słowa kluczowe:

pomnik

,

prezydent

,

list

,

rodziny smoleńskie

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook