Jedynie prawda jest ciekawa


Grabili, grabili i wygrabili

21.01.2014

Podsumowując można stwierdzić, grabili, grabili i wygrabili, bo jak widać po zmniejszających się wpływach z prywatyzacji i dywidend „źródełko wysycha” - pisze poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

W poprzednim tygodniu minister skarbu państwa Włodzimierz Karpiński przedstawił swoje plany na 2014 rok i stwierdził, „że przychody z prywatyzacji wyniosą 3,7 mld zł ale nie będzie to prywatyzacja za wszelką cenę i nie może służyć wyłącznie celom fiskalnym”.

Minister zakłada, że z tzw. prywatyzacji branżowej, uzyska w tym roku około 1,2 mld zł i chodzi tu o sprzedaż spółek (albo ich akcji bądź udziałów) w podmiotach o znaczeniu regionalnym, a z transakcji giełdowych kwotę około 2,5 mld zł (sprzedaż pakietów akcji spółek skarbu państwa obecnych na giełdzie w Warszawie).

Szef resortu skarbu przyznał, że jeżeli chodzi o spółki o charakterze regionalnym „to pozostały tylko skomplikowane projekty prywatyzacyjne” co oznacza, że to co się dało łatwo i za bezcen wyprzedać, dawno już wyprzedano.

Takiej właśnie prywatyzacji dokonano między innymi w Radomiu, sprzedając za przysłowiowe grosze, miesiąc wcześniej powstałej spółce, przedsiębiorstwo „Łączniki” zatrudniające ponad 400 osób. Dwa lata później po pustych halach, hulał już tylko wiatr, a sprzedażą terenów poprzemysłowych do tej pory zajmuje się syndyk.

O ile więc kwotę 1,2 mld zł przychodów z tzw. prywatyzacji branżowej trudno będzie uzyskać (bo nie ma tak od ręki już czego sprzedawać), to uzyskanie z transakcji giełdowych kwoty 2,5 mld zł będzie łatwiejsze, wszak wartościowych spółek z udziałem skarbu państwa, jest trochę na giełdzie. Wystarczy zbudowanie księgi popytu w ciągu dwóch dni na kilka procent akcji PKO BP, Orlenu czy KGHM Polska Miedź i przychody prywatyzacyjne na ten rok, będą zrealizowane ale i w przypadku tych spółek, skarb państwa zbliża się do przysłowiowego dna.

Wprawdzie minister Karpiński twierdzi, że w sprzedaży przez giełdę pierwszeństwo w tym roku, będą miały Polski Holding Nieruchomości i spółka „Ciech” ale jak się wydaje, żeby się wywiązać z poziomu zaplanowanych przychodów prywatyzacyjnych, pod młotek będą musiały pójść także akcje spółek będących „ srebrami rodowymi”.

Na konferencji prasowej u ministra Karpińskiego, dało się wyczuć pewną nostalgię za wcześniejszymi czasami, kiedy było jeszcze co wyprzedawać, teraz mimo usilnych starań, możliwości są coraz mniejsze.

Rzeczywiście o ile w latach 2006-2007 przychody z prywatyzacji były symboliczne, to już rząd Donalda Tuska, wyprzedawał majątek narodowy wręcz na wyścigi.

Jeszcze w 2008 roku zaczęto ostrożnie, bo przychody z prywatyzacji wyniosły „tylko” 2,3 mld zł, to już w 2009 roku było to blisko 6,6 mld zł , w roku 2010 padł swoisty rekord wszech czasów ponad 22 mld zł, w roku 2011 ponad 13 mld zł, w roku 2012 blisko 9,2 mld zł i w roku 2013 ponad 2,2 mld zł.

Razem więc w latach 2008-2013 wyprzedano majątek za blisko 56 mld zł, a z przychodami z 2014 roku, kwota ta sięgnie blisko 60 mld zł.

Spółki skarbu państwa są grabione także z dywidendy. O ile w latach 2006-2007 wpłaty dywidendy ze spółek skarbu państwa nie przekraczały 1 mld zł rocznie, to za rządów Donalda Tuska sięgano do tych zasobów wręcz bez żądnych zahamowań.

W roku 2008 ze spółek skarbu państwa pobrano dywidendę w wysokości ponad 2,6 mld zł, w roku 2009 była to już kwota ponad 7,3 mld zł, w 2010 blisko 4,5 mld zł, w roku 2011 ponad 5,1 mld zł, w roku 2012 znowu blisko 7,8 mld zł, a w roku 2013 po nowelizacji budżetu 7,3 mld zł.

Sumarycznie uzbierało się przez 6 lat tych wpłat z dywidendy blisko 35 mld zł, a ponieważ na rok 2014 zaplanowano 5,2 mld zł wpłat dywidendowych więc razem wpływy te przekroczą 40 mld zł. Ponieważ minister skarbu inspirowany przez ministra finansów, grabił spółki z dywidendy, to także inni akcjonariusze głównie zagraniczni mieli w Polsce wręcz eldorado.

Wypada podać tylko jeden przykład, żeby zobrazować do zjawisko. W 2012 roku minister skarbu pobrał blisko 2 mld zł dywidendy z KGHM, a w związku z tym zagraniczni akcjonariusze, pozyskali w ten sposób blisko 4 mld zł i oczywiście wytransferowali je za granicę.

Podsumowując można stwierdzić, grabili, grabili i wygrabili, bo jak widać po zmniejszających się wpływach z prywatyzacji i dywidend „źródełko wysycha”.

Zbigniew Kuźmiuk

Poseł PiS

[fot: sxc.hu]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  3. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  4. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook