Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

„Grabaż”: PiS gnębi polski lud

12.01.2015

„Zachowanie PO to była rezygnacja, zgoda i bardzo błędne przekonanie o tym, że ludzie mają swój rozum, a strach przed tymi koczkodanami z PiS załatwi całą sprawę”.

Krzysztof "Grabaż" Grabowski, lider zespołów Pidżama Porno i Strachy Na Lachy, w rozmowie z portalem gazeta.pl próbuje udowodnić, że jest niezależnym człowiekiem, a jego postawa jest daleka od schematyczności. Jednak szybko okazuje się, że w praktyce stoi w jednym szeregu z rzeszą podobnych jemu ludzi kultury zaangażowanych w ideologiczny front.

Już na początku rozmowy okazuje się, że „Grabaż” jest wściekły na wszystkich, którym nie podoba się obrazoburczy spektakl „Golgota Picnic”. To właśnie jego odwołanie w Poznaniu wzburzyło artystę.

Pytany, co musi się stać, by się wzburzył muzyk odpowiada: „Musi zostać na przykład odwołany spektakl 'Golgota Picnic', na który wcale nie miałem zamiaru się wybrać, ba, nawet nie wiedziałem, że jest aż tak obrazoburczy. Jednak w sytuacji, kiedy biskup zaczyna wzywać do zamieszek ulicznych, kiedy prezydent stwierdza, że lepiej dla tego festiwalu [Malta - przyp. red.] i dla Poznania, żeby ta sztuka się nie odbyła, a policja przyznaje, że nie będzie w stanie zapewnić bezpieczeństwa podczas manifestacji, no to sorry, ale ja wtedy myślę sobie: 'K...a, tak być nie może!'”

Jak widać poparcie dla obrazoburczej zabawy było dla piosenkarza ważniejsze nawet niż kultura osobista. Dlaczego tak się wściekł? „Poznań wydał mnóstwo pieniędzy na promocję, na te wszystkie pi......ne know-how, które w jednym momencie poszły się j..ać. Powtórzę jeszcze raz: to było zaprzeczenie 25 lat wolnego Poznania, a nawet wydarzeń wcześniejszych, jak Konkurs Skrzypcowy im. Wieniawskiego, który odbywa się w tym mieście od wielu lat i jest praktycznie jedyną kulturalną imprezą z tak dużym bagażem doświadczeń o znaczeniu międzynarodowym. Drugą taką imprezą była Malta, która trzema idiotycznymi decyzjami sprowadziła się do roli podrzędnego kurnikowego festiwaliku. Pokazaliśmy siebie jako gości, którzy kiedyś najwyraźniej zapomnieli wsiąść do tramwaju na przystanku 'Średniowiecze'” - tłumaczy śpiewak, który jak widać zaangażowany jest na froncie ideologicznym, zmierzającym do zmian społecznych w Polsce.

Mówiąc o politykach i polityce muzyk wskazuje, że udało mu się być niezależnym. „Przez długie lata udawało mi się zachować całkowitą niezależność i ta niezależność, moją krwawicą wypracowana, była faktem. Ostatnie pięć albo dziesięć lat to już jakaś makabra - gnębienie polskiego ludu przekroczyło wszelkie dopuszczalne granice” - przekonuje.

Kto Polaków gnębi? Pierwszym gnębicielem okazuje się PiS. „Najpierw PiS i jego dwa lata cyrków z pogranicza kabaretu oraz tragifarsy, podczas których doskonale mogliśmy się przekonać, czym może być państwo wyznaniowe i państwo przyklejone do swojej osobliwej wersji świata, w którym rządzi spisek” - powtarza stereotypowe, a wręcz infantylne opinie dotyczące rządu PiSu. Dodaje, jednak, że również PO go rozczarowuje. „Później PO - wielka nadzieja Polaków na to, że ten kraj będzie wreszcie normalny, a oni zrobili wszystko, żeby było zupełnie na odwrót. To, że prawa strona urosła do tak wielkich rozmiarów, to w dużej mierze właśnie ich zasługa - dla mnie przeciętny polityk Platformy to gość, który większość swojego życia spędza z głową schowaną w piasek. Jak pie......ny, pi....ony, koniunkturalny struś” - tłumaczy. Okazuje się, że dla Grabowskiego PO się nie sprawdziła, ponieważ nie zniszczyła i nie zgnębiła PiSu dostatecznie dobrze.

Jakie konkretnie zarzuty ma „Grabaż”. „Najbardziej bolesne jest pozbawienie ludzi złudzeń, zaprowadzenie ich na skraj obywatelskiej obojętności - to jest zasługa polskiej sceny politycznej. I jedni, i drudzy swoim konfliktem doprowadzili do tego, że było nam już wszystko jedno, kto będzie nami rządził. To była rezygnacja, zgoda i bardzo błędne przekonanie o tym, że ludzie mają swój rozum, a strach przed tymi koczkodanami z PiS załatwi całą sprawę. Jeszcze sposób, w jaki PO potraktowała artystów - chodzi mi o domiary podatkowe, pozbawienie nas 50-procentowych kosztów uzyskania przychodu, wprowadzenie emerytury do 67. roku życia... Ostatnio zrobiłem sobie badania metaboliczne i wyszło, że mój organizm ma już tylko dwa lata do emerytury. I to też był dla mnie bardzo wyraźny sygnał, że coś tu jest nie tak, a skoro jest nie tak, no to trzeba się za siebie zabrać” - tłumaczy muzyk. Okazuje się, że śpiewak ma pretensje do PO również z racji swoich finansów. Fragment dotyczący błędów Platformy, który jest atakiem na PiS, jednak jest więcej niż znaczący.

Lider zespołów Pidżama Porno i Strachy Na Lachy przypomina również słowa ministra spraw wewnętrznych. „Państwo, jak powiedział jeden z ministrów spraw wewnętrznych, funkcjonuje tylko na papierze. Polska to fikcja i taka, niestety, jest prawda. Ten kraj potrafi z nas tylko zdzierać, a ochrony nie daje żadnej. Już nawet nie mówię o socjalu, sądach, służbie zdrowia - gdzieś czytałem raport, że gdybyśmy mieli tutaj jakąś zadymkę z użyciem sił militarnych, Białoruś rozjechałaby nas w trzy dni. A setki bandytów co roku wesoło idą w marszu niepodległości, rozwalają Warszawę i nikt nie wie, co z nimi zrobić” - tłumaczy muzyk.

W jego ocenie „straciliśmy busolę, ktoś zgasił nam światło i każe teraz brnąć przez życie bez latarek”. Kto jest latarką dla „niezależnego” „Grabaża”? Czytając jego wywody można uznać, że jednak Platforma Obywatelska. To właśnie ona mogła liczyć na jego wsparcie w wyborach samorządowych. Muzyk bez żenady wskazuje, że ostatnio mógł zagrać koncert w Poznaniu. Warunek musiał być jeden: „prezydent Grobelny musiał przegrać wybory”. Dlaczego? Okazuje się, że niezależny Grabowski poparł kandydata Platformy Obywatelskiej. Ot, niezależność.

„Grabaż” wywiadem dla gazeta.pl nagrabił sobie. Krzyczący o własnej niezależności muzyk jest zwyczajnie jednym z wielu zacietrzewionych celebrytów, którzy stanęli ramię w ramię z rządzącymi i dbają o ich interesy. Grabowski niczym neofita jest na PO zły tylko dlatego, że zbyt mało skutecznie walczy z PiSem. Zaskakująca niezależność.

TK
[Fot. Youtube.pl]

Słowa kluczowe:

Platforma Obywatelska

,

muzyk

,

muzyka

,

polityka

,

PiS

Warto poczytać

  1. rozenek 26.03.2017

    Zawisza: Rozenek jest znanym manipulatorem

    Zawisza był gościem programu "Skandaliści" prowadzonego przez Agnieszkę Gozdyrę, w którym dyskutują ze sobą osoby o przeciwnych poglądach.

  2. tyggg 26.03.2017

    Nowy numer tygodnika "wSieci"

    W najnowszym wydaniu tygodnika „wSieci” publicyści demaskują, jak daleko posunęła się ingerencja przedstawicieli zagranicznych podmiotów w serwowany Polakom przekaz medialny.

  3. wawrzyk-stefek 25.03.2017

    Prof. Wawrzyk: Deklaracja Rzymska sukcesem Polski

    Deklaracja Rzymska jest sukcesem Polski - uważa politolog z Uniwersytetu Warszawskiego prof. Piotr Wawrzyk. Ale - jak podkreśla - jest to dokument bardzo ogólny, otwierający dopiero pole do rozmów.

  4. semkasalondzienn2503 25.03.2017

    Semka: "PO jak wampir wysysa ciało Nowoczesnej"

    "Opozycja zakłada, że  ugra coś na tym paliwie europejskim".

  5. piecha-stefff 25.03.2017

    Piecha o sieci szpitali: Nie możemy spodziewać się rewolucji

    Nie możemy spodziewać tego, że nagle służba zdrowia zacznie działać, jak w Holandii.

  6. kosinknknm 24.03.2017

    Kosiniak: PSL zapłacił ogromną cenę za koalicję z PO

    - Kiedy byliśmy w koalicji z Platformą udało nam się zablokować przynajmniej część liberalnych zapędów PO - przekonywał w rozmowie z portalem wPolityce.pl prezes PSL.

  7. shaded 24.03.2017

    Miriam Shaded: Korwin mnie zawiódł

    "Janusz Korwin Mikke mając za sobą wspaniałe idee, przetrwonił wielkie poparcie".

  8. cejro-stefff 24.03.2017

    Cejrowski o Merkel: Wielka baba nie upilnowała Holandii

    Wojciech Cejrowski o konflikcie na linii Ankara-Haga.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook