Jedynie prawda jest ciekawa


Gowin: "Wynik wyborów na szefa PO jest dla mnie sprawą drugorzędną"

20.08.2013

"Zależało mi nie tyle na dobrym wyniku, co na przypomnieniu Tuskowi prawdziwego programu naszej partii" - mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info Jarosław Gowin.

Stefczyk.info: W piątek o godzinie 10 poznamy wyniki wyborów na szefa Platformy Obywatelskiej. Ma pan jakieś przeczucia, wie pan jaki może być wynik?

Jarosław Gowin: Nikt tego nie wie, bo listowne przesyłki z głosami nie zostały jeszcze nawet rozpakowane. Ale wie pan, ja od początku miałem świadomość, że zdecydowanym faworytem był Donald Tusk i chociaż prowadziłem tak intensywną kampanię, jak to tylko było możliwe w czasie wakacji, to oczywiście mam świadomość, że i dzisiaj on jest faworytem.

Publicyści nawet dziś, choć wróżąc pewnie z fusów trochę, mówili, że te proporcje mogą rozkładać się w stosunku 93 do 7 na korzyść Tuska. Powstaje zatem pytanie, czy ta pańska kampania była w ogóle potrzebna, skoro wybory mogą okazać się formalnością?

Niezależnie od wyniku, jaki osiągnę, to uważam, że z mojego punktu widzenia ta kampania była bardzo pożyteczna. Dlatego, że mnie zależało nie tyle na dobrym wyniku, co na przypomnieniu Donaldowi Tuskowi i działaczom Platformy i wyborcom Platformy prawdziwego programu naszej partii. Programu, któremu Donald Tusk i Jacek Rostowski w tej kadencji niemal całkowicie się sprzeniewierzają.

Mówi pan, że startując nie liczył pan na zwycięstwo, to chyba trochę nieuczciwe wobec tych osób, których pan namawiał do głosowania na siebie, i które pana posłuchały?

Nie, nie mówię, że nie liczyłem na zwycięstwo. Powiedziałem tylko, że wynik był dla mnie sprawą drugorzędną. Najważniejsze było jednak przypomnienie, jaką partią jest Platforma, że mamy korzenie konserwatwno-liberalne, a nie socjal-liberalne czy socjal-demokratyczne. A taka jest dzisiaj polityka Donalda Tuska. Myślę zresztą, że ci, którzy głosowali na mnie mieli pełną świadomość, że nie oddają głosu na faworyta. 

Premier jednak chyba w pewnym momencie potraktował pana jako poważnego konkurenta…

Mam wrażenie, że po tym, jak Donald Tusk przeforsował ten wakacyjny termin wyborów, był przekonany, że nie będę w stanie przeprowadzić żadnej skutecznej kampanii. Chyba go zaskoczyłem i tym wykorzystaniem internetu w kampanii i tym wyjściem na ulicę, niezamykaniem się w pomieszczeniach partyjnych, stąd rzeczywiście bardzo nerwowa reakcja premiera i jego otoczenia, stąd też zapowiedzi, że po wyborach zostanę usunięty z partii.

Pan był blisko ludzi, w terenie, a premier daleko od ludzi, co pan usłyszał o Donaldzie Tusku od ludzi, z którymi pan się spotykał?

Słyszałem oczywiście bardzo różne opinie, spotykałem tez niemało zwolenników Donalda Tuska, ale generalnie moje z kampanii jest takie, że wśród Polaków bardzo powszechne jest oczekiwanie na jakąś zmianę. Celowo mówię "jakąś", bo dla większości Polaków nie jest jasne, czy ta zmiana powinna iść w tym kierunku, który ja wskazuję, czyli poszerzania wolności gospodarczej, ograniczania obecności państwa i deregulację w przeciwnym kierunku, zwiększania interwencjonizmu państwowego, rozbudowy państwa opiekuńczego, natomiast odrzucenie status quo widzę powszechne.

Wyszedł pan do ludzi nie tylko jako konkurent Donalda Tuska. Jak pan był w kraju odbierany jako przedstawiciel partii rządzącej, niedawny minister?

Może pana zaskoczę, ale ogromna większość ludzi, z którymi się spotykałem, czy to na molo w Sopocie, czy na Krupówkach reagowała pozytywnie. Dlatego, że niezależnie od faktu, że jestem przedstawicielem partii rządzącej, to jednak normalni Polacy bardzo pozytywnie odbierają to, że jakiś polityk znany z pierwszych stron gazet, czy z ekranu telewizyjnego wychodzi bezpośrednio do nich, rozmawia z nimi, wysłuchuje czasem ich gorzkich żali, czasami słucha ich rad. Także myślę, że ta swoją kampanią zrobiłem dużo dobrego i poprawiłem wśród Polaków obraz polityków w ogóle.

A może ludzie byli mili, bo to zawsze miło spotkać kogoś znanego z prasy i telewizji? Może to zadowolenie wynika z tego, że spotkali politycznego celebrytę, a niekoniecznie kojarzyli pana z tracącą popularność Platformą?

Nie sądzę. Jednak ogromna większość z tych ludzi ma własne poglądy polityczne, sympatyzuje z Platformą, albo jakąś inna partią. Ogromna większość z tych ludzi także doskonale wiedziała o moim sporze z Donaldem Tuskiem i to, że okazywali mi sympatię było z ich stron wyraźnym i świadomym wyborem politycznym. Nie była to raczej okazja do zamanifestowania zaciekawienia spotkaniem z celebrytą.

Mówił pan, że były także "gorzkie żale". Co ludzi boli i co się nie podoba w rządach Platformy?

Najbardziej Polaków niepokoi sytuacja na rynków pracy. To, że wielu młodych Polaków nie ma pracy, że dwa miliony młodych musiało wyjechać za granicę. Wiele osób obawia się utraty pracy, ale też wielu Polakom nie odpowiada styl dzisiejszej polityki. Ten podział na dwa wrogie, zawzięcie zwalczające się obozy. Bardzo często zdarzało mi się słyszeć, że ludzie mają co prawda inne poglądy polityczne niż ja, ale że cenią mnie za spokój i szukanie kompromisu. Właśnie dlatego uważam, że Polacy oczekują teraz od polityków takiej rzetelnej rozmowy, szacunku dla obywateli i skoncentrowania się bardziej na sprawach, które bolą normalnych Polaków, niż na wojenkach międzypartyjnych.

Z żalem należy stwierdzić, że te tematy, które bolą Polaków, a które pan wymienił już nie są na czołówkach gazet, ani na początku dzienników telewizyjnych. Raczej jest zadyma wokół kiboli. Nie ma pan wrażenia, że media chcąc nie chcąc pomagają Tuskowi, nie pytając o sprawy ważne, a skupiając się na incydentach?

Ja mam wrażenie, że spora część mediów żyje w jakimś sztucznym świecie, sztucznie wykreowanym przez siebie. To nawet nie jest spowodowane jakimiś względami politycznymi, tylko pogonią za sensacją. Ale normalnych Polaków bójka na plaży w Gdyni, czy rozruchy na stadionie w Łomiankach obchodzą bardzo mało w porównaniu z tym, jaki jest stan ich zakładu pracy czy przyszłość ich dzieci, albo sytuacja w służbie zdrowia. 

Poseł Godson mówi, że cały czas nosi w teczce kartkę, na której ma napisana rezygnację z członkostwa w Platformie. Czy pan jest gotowy na rozstanie się w PO?

Ja żadnej takiej kartki nie noszę, ale poważnie liczę się z tym, że to mnie może być wręczona kartka z decyzją o wykluczeniu z partii.

Rozmawiał Marcin Wikło

PAP/Leszek Szymański

Zainteresował Cię artykuł? Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook