Jedynie prawda jest ciekawa

Gowin - Sikorski - Giertych biorą PO?

03.12.2012

Uważna lektura „Rzeczpospolitej” pod nowym kierownictwem (i już po wyrzuceniu Pawła Lisickiego z „Uważam Rze”) prowadzi do hipotezy, iż mamy do czynienia z dalekosiężnym planem politycznym. Chodzi o przejęcie w przyszłości kontroli nad PO przez triumwirat Gowin-Sikorski-Giertych - pisze prof. Jadwiga Staniszkis w felietonie dla wp.pl.

Według socjolog chodzi o: "(…) wyartykułowanie konserwatywno-narodowej platformy programowej w wersji bardzo tradycyjnej i spokojnej. Miałoby to nie tylko odebrać PiS-owi tą przestrzeń retoryczną, ale powstrzymać młodsze, nie PiS-owskie jeszcze pokolenie, którego nie może porwać tuskowa „ciepła woda w kranie” - przed identyfikacją z radykałami z ostatniego marszu 11 listopada."

Każdy z trzech wymienionych przez prof. Staniszkis polityków miałby swój "wkład" w nowy układ.

"Jarosław Gowin w tym trójkącie stanowi cenny zasób, bo nie tylko jest już w środku ale ma swoje realne zaplecze. Na tle ideowej miazgi i oportunizmu Platformy widać jego wyraziste poglądy i ambicje.

Sikorski też jest ambitny, ale - bez własnego zaplecza. Jego kadry z MSZ to często ludzie jeszcze z czasów SLD i Kwaśniewskiego. A jego spektakularne, ale płytkie wolty intelektualne w kwestii przyszłości Europy nie budzą szacunku. (…) Brak wiedzy ułatwia Sikorskiemu tworzenie projektów dla Europy – bez świadomości z czym się mierzy. Ale jest po prostu śmieszny

Giertych to – używając formuły Wirginii Woolf – osobnik "interesujący dopiero w introspekcji”. Gdy już można stworzyć anegdotę o jego przemianie – z Wszech Polaka w tradycyjnego konserwatystę. Ze wspólnym mianownikiem obu postaw, czyli instytucjonalną amatorszczyzną i naiwnością. To pozwala mu znaleźć wspólny język z Gowinem i Sikorskim. Ale równocześnie – blokuje szanse stworzenia nowoczesnej formuły racji stanu. Nie – pasywno – obronnej (podszytej oportunizmem) jak w wypadku Tuska. I nie – radykalnie obronnej w symboliczno-historycznym kostiumie, jak w main streamie PiS-u. Ale – aktywnej, łączącej wyłączenie z innowacjami instytucjonalnymi, jak próbują robić Węgrzy i Czesi" - pisze prof. Jadwiga Staniszkis.

"Ewentualne przejęcie PO przez opisaną tu trójkę niewiele zmieni. Choć niestety ma szansę – jeśli uzyska wsparcie klasy politycznej, mediów i służb. Bo Palikot jako konkurent Tuska, zdolny do powstrzymania ofensywy PiS-u, okazał się – z ich perspektywy - niewypałem" - podsumowuje.

wp.pl/run

fot. PAP

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook