Jedynie prawda jest ciekawa

Gosiewska: upomnieć się o prawdę o Smoleńsku

29.07.2014

Rozmowa z europoseł PiS Beatą Gosiewską, która w Smoleńsku straciła męża.

Stefczyk.info. Jest Pani sygnatariuszem listu do premiera Holandii ws, zamachu nad Ukrainą. Apel części rodzin ofiar tragedii smoleńskiej publikował portal wPolityce.pl. Dlaczego ta inicjatywa wydała się Pani ważna? Dlaczego warto przestrzegać Holendrów przed tym, co działo się ws. Smoleńska?

Beata Gosiewska: Mamy doświadczenia czterech lat walki o prawdę w sprawie, która jest de facto podobna do zamachu nad Ukrainą. Różnica polega na tym, że rząd Holandii chce wyjaśnić przyczynę zestrzelenia boeinga, wspiera rodziny. My natomiast nie mogliśmy liczyć na wsparcie władz, rządu. Było wręcz przeciwnie. Polski rząd uwiarygadniał dezinformacje, kłamstwa i oszustwa Rosji i Putina. Polski premier mówił, że nie ma powodów, by nie ufać Rosji. Dzięki współpracy z niezależnymi ekspertami wiemy natomiast, że Rosjanie nie oddali nam dowodów, czyli czarnych skrzynek. Przekazali nam jedynie kopie, co do których istnieje podejrzenie fałszowania. Wiemy, że kopie czarnych skrzynek boeinga również były w rękach rosyjskich. Służymy naszymi radami dotyczącymi ekshumacji, sekcji i zachowania strony rosyjskiej, czyli bezczelnego kłamstwa.

W tej sprawie widzi Pani podobne kłamstwa i mataczenie?

W tej sprawie mówi się przecież, że to było przypadkowe zestrzelenie. Chcemy więc wymienić doświadczenia. Chcemy pokazać światu, że to nie jest pierwsze terrorystyczne działanie Rosji Putina. Powinniśmy wręcz sięgnąć do czasów mordowania Czeczenów, dziennikarzy rosyjskich, czy Aleksandra Litwinienki. To są standardowe działania Putinowskiej Rosji. Chcemy ostrzegać świat i sprawić, by również sprawa smoleńska została porządnie zbadana. Pamiętamy, że wielu polskich polityków – np. ówczesny szef PE, Jerzy Buzek – blokowało sprawę Smoleńska na arenie unijnej. Jerzy Buzek zablokował petycję w tej sprawie.

Działania polskich władz i polityków wyrządziły duże szkody?

Przecież Rosja do dziś nie oddała nam najważniejszych dowodów. Sądzę, że to właśnie przez to, że polski rząd nie alarmował świata. My chcemy to zrobić teraz, po czterech latach. Chcemy upomnieć się o prawdę o Smoleńsku, ostrzegać i wspierać rodziny ofiar zamachu nad Ukrainą.

Nie boi się Pani, że i w tej sprawie interesy polityczne, dobre kontakty z Rosją okażą się ważniejsze niż prawda o zamachu?

Na kilka czy kilkanaście godzin przed zamachem nad Ukrainą uczestniczyłam w Parlamencie Europejskim w debacie o Ukrainie. Wielu posłów, z różnych krajów, odpowiadało na krytyczne opinie dotyczące Rosji, mówiąc, że trzeba pamiętać, że mamy wymianę gospodarczą z Rosją. W tym samym dniu został zestrzelony samolot malezyjski. Zapewne Putin wydał następnie zgodę na zestrzelenie kolejnych samolotów ukraińskich. Mamy do czynienia nie z żadnymi separatystami, ale brutalnymi terrorystami i mordercami. To są być może najgroźniejsi terroryści na świecie. Są w stanie zestrzelić bez mrugnięcia okiem samoloty cywilne z setkami pasażerów na pokładzie. I mimo tego Putin może liczyć na przywódców europejskich, którzy go uwiarygadniają. Putin od lat morduje w Rosji i poza jej granicami. Ale świat udaje, że tego nie widzi.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. wSieci]

Słowa kluczowe:

Gosiewska

,

polityka

,

zamachy

,

Ukraina

,

Rosja

,

Putin

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook