Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gosiewska: rząd Tuska jest wspólnikiem Putina

12.08.2014

Rozmowa z Beatą Gosiewską, żoną śp. Przemysława Gosiewskiego, który zginął w Smoleńsku.

Stefczyk.info: Nie będzie dalszego ciągu sprawy prokuratorów wojskowych, którzy odpowiadają za szereg zaniedbań w śledztwie smoleńskim. Wniosek o skierowanie umorzenia śledztwa w tej sprawie do kasacji został odrzucony. Jak Pani to ocenia?

Beata Gosiewska: W sprawie smoleńskiej prawo nie obowiązuje. Rząd Donalda Tuska oddał całą sprawę Rosji, mówiąc, że nie ma powodów, by jej nie ufać. To były słowa głupie, naiwne. Następnie Platforma uznała, że ten, kto wyjaśnia ten, odpowiada. Wymiar sprawiedliwości kryje więc stronę rządową, która jest odpowiedzialna za śmierć prawie 100 osób w Smoleńsku. A teraz rączka, rączkę myje. Tak długo, jak rządzi w Polsce ekipa odpowiedzialna za śmierć tych ludzi, władza zrobi wszystko, by uniknąć odpowiedzialności. Tak też się dzieje. Jest od dłuższego czasu jasne, że w Polsce pod rządami PO i PSL nikt za nic nie odpowiada. A zwłaszcza koledzy ze wspólnej ekipy...

Pewną nadzieję na sprawiedliwość dało ostatnio orzeczenie nakazujące prowadzenie śledztwa dotyczącego organizacji lotu do Smoleńska. Czy w Pani ocenie coś się w sprawie smoleńskiej zmienia?

To są pozorne działania. Papier jest cierpliwy. Wszystkie procedury ws. smoleńskiej są wyczerpywane. Ja jednak nie widzę od początku woli wyjaśnienia. Tu nie ma woli. A wszyscy są bezkarni nawet za tak podstawowe błędy jak brak sekcji zwłok. To są karygodne zaniedbania, ale bezkarność zapewniają sobie panowie nawzajem.

Jak wiele zaprzepaszczono w tej sprawie?

Stan śledztwa smoleńskiego pokazuje stan polskiego państwa. Mamy w Polsce po prostu bezkarność władzy. To, że w tym kraju nikt za nic nie odpowiada, to wiele mówi o całym państwie. Jeśli władza się zmieni, jeśli rząd będzie chciał, by Polska była krajem prawa, to oczywiście można będzie wyjaśnić sprawę smoleńską. Jednak wiele dowodów rzeczywiście zostało utraconych. Widzimy przykład boeinga zestrzelonego nad Ukrainą. Dowody w tej sprawie wróciły na Zachód. Tam się prowadzi śledztwo. A myśmy byli od początku oszukiwani przez rząd. Przyjęto taką formułę prawną, która de facto jest bezprawiem. Co powie Putin, czy Anodina, to jest święte. I nie mamy żadnej możliwości działania. Nikt nie badał sprawy smoleńskiej, wyniki katastrofy opracowała agencja PRowska. Rządzący Polską są wspólnikami Putina w tej sprawie. Pytanie jak się rozkłada ta odpowiedzialność... Gdyby polskie władze nie miały być do ukrycia, nie przeszkadzałyby w wyjaśnianiu tej tragedii.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. wSieci.pl]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook