Jedynie prawda jest ciekawa


Górski: Dzień zdrady i dzień niepodległości

17.09.2014

Z jaką datą Polska odzyskała niepodległość po II wojnie światowej? W PRL rywalizował 22 lipca 1944 r. z 9 maja 1945 r. 4 czerwca 1989 r. uzyskaliśmy 35-procentową wolność na mocy układu Okrągłego Stołu. 17 września to data podwójnie symboliczna.

17 września 1993 roku w rocznicę agresji sowieckiej na Polskę z 1939 roku po 54 latach wojska sowieckie opuściły naszą ziemię.

Piękne było lato 1939 r. Jednak z dnia na dzień nieuchronnie zbliżał się kataklizm. Zawarty 23 sierpnia 1939 r. pakt niemiecko-sowiecki utworzył w Europie nową polityczną konfigurację. Przede wszystkim zaś doprowadził do zniszczenia Rzeczpospolitej i ustanowienia wspólnej niemiecko-sowieckiej granicy.

Uderzenie

Wieczorem 16 września 1939 roku do oddziałów sowieckich w strefie przygranicznej z Rzeczpospolitą Polską dotarł tajny rozkaz nr 16634 marszałka Klimenta Woroszyłowa: „Uderzać o świcie siedemnastego!”. Świtem 17 września 1939 roku na walczącą bohatersko z nazistowskimi Niemcami Polskę runęła Armia Czerwona. Bez wypowiedzenia wojny oddziały agresora ruszyły ku linii Bugu i Narwi, gwarantowanej ZSRS przez pakt z III Rzeszą. Sowieckie siły pierwszego rzutu były potężne – 9 korpusów i 1 dywizja piechoty, 4 korpusy i 1 dywizja kawalerii, 2 korpusy i 12 brygad czołgów, czyli 620 tys. żołnierzy, 4,5 tys. czołgów i 3,2 tys. samolotów. Jednostki te posiadały niemal dwa razy więcej czołgów niż Wehrmacht atakując nas 1 września 1939 roku i więcej samolotów niż Luftwaffe na froncie polskim. Polacy, którzy trwali w przekonaniu, że mają wytrzymać dwa tygodnie nim Francuzi wsparci brytyjskim lotnictwem, przekroczą granicę zachodnią Niemiec, a następnie przegrupować się na wschodnich terenach Rzeczpospolitej, mieli teraz zadanie nie do wypełnienia – powstrzymania ataku dwóch potężnych wrogów. I to bez jakiejkolwiek pomocy. Wepchnięci w wojnę zostaliśmy pozostawieni sami sobie, otoczeni ze wszystkich stron, jedynie z wąskim przesmykiem do Rumunii i Węgier. Francja i Wielka Brytania nie zaczęły ofensywy. Sowieccy wspólnicy Hitlera wzięli na siebie spacyfikowanie wszelkich kontrakcji polskich, które mogłyby powstrzymać Wehrmacht i jego pancerne kolumny. 17 września 1939 roku Warszawa walczyła. Tego dnia o świcie padła jednak koncepcja obrony na południowym wschodzie, na przedpolach Lwowa.

Odwrót

Kiedy 17 września rano do Naczelnego Wodza marszałka Rydza-Śmigłego dotarła informacja o wkroczeniu Armii Czerwonej na tereny Państwa Polskiego wydał on dyrektywę ogólną, w której nakazywał wycofywanie się wojsk w kierunku na Węgry i Rumunię i unikania walk z sowieckim najeźdźcą. Rozkazał też, aby walczyć z żołnierzami ZSRS jedynie w przypadku działań zaczepnych Armii Czerwonej.

„Sowiety wkroczyły. Nakazuję ogólne wycofanie na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z bolszewikami nie walczyć, chyba w razie natarcia z ich strony albo próby rozbrojenia oddziałów. Zadania Warszawy i miast które miały się bronić przed Niemcami – bez zmian. Miasta do których podejdą bolszewicy powinny z nimi pertraktować w sprawie wyjścia garnizonów do Węgier lub Rumunii”.

W walkach z Niemcami zginęło ponad 60 tys. żołnierzy w tym 2 tysiące oficerów, 5 generałów i kilku wyższych dowódców. Sowiecki zamordowali w 1939 roku dwa i pół tysiąca żołnierzy i policjantów m.in. dowódcę obrony Grodna gen. Olszynę-Wilczyńskiego. W Katyniu i innych miejscach kaźni dokończyli dzieła.

Po wkroczeniu sowietów rząd przekroczył granicę z Królestwem Rumunii. Wódz naczelny marszałek Edward Śmigły-Rydz także opuścił kraj. Był to jeden z błędów popełnionych w 1939 r. mimo wielkiej odwagi i bohaterstwa całej niemal naszej armii, której symbolem jest choćby obrona szańców Wizny. Ok. godziny 19 pobliski Śniatyń zajęła Armia Czerwona. Wobec tego marszałek podjął decyzję o przekroczeniu granicy polsko-rumuńskiej, przejeżdżając most graniczny na Czeremoszu. W tym czasie Armia Czerwona podała już rękę niemieckim żołnierzom, osiągając w kilku punktach tereny przyznane ZSRS na mocy tajnego protokołu z 23 sierpnia 1939 roku.

Rydzowi-Śmigłemu honor żołnierza nakazał wrócić do ojczyzny w 1941 roku. Zmarł po kilku miesiącach i został pochowany pod nazwiskiem Adam Zawisza.

Wojska sowieckie w Polsce

Podstawą sowieckiej dominacji nad narodami Europy Środkowo-Wschodniej była niepożądana obecność robotniczo-chłopskiej Armii Czerwonej, (1946 na Armię Radziecką) na terytorium państw satelickich wobec Kremla. Północna Grupa Wojsk w Polsce początkowo liczyła ok. 400 tysięcy żołnierzy, zgrupowanych w czterech dywizjach pancernych, 30 dywizjach piechoty, 12 dywizjach lotniczych, korpusie kawalerii, 10 dywizjach artylerii. W 1945 roku na wojska były nałożone zadania m.in. samoaprowizacji.

W drugiej połowie lat osiemdziesiątych stacjonowało w Polsce 70 tys. żołnierzy Wielkiego Brata. Wojska sowieckie były rozlokowane w 77 garnizonach. Dowództwo znajdowało się w Legnicy, gdzie wojska sowieckie zajmowały wydzieloną zonę – 1/3 miasta. Do 1955 roku status prawny wojsk sowieckich w Polsce nie był uregulowany. Dopiero umowa, podpisana w 1956 roku pomiędzy władzami PRL a rządem sowieckim, dotycząca statusu prawnego Północnej Grupy Wojsk zobowiązywała jej dowódcę do przekazywania co 6 miesięcy stronie polskiej informacji o zmianach w składzie PGW. Do 1992 roku nie przekazano żadnej informacji. Na dzień 1 stycznia 1989 w 552 związkach taktycznych służyło w Polsce blisko 60 tys. żołnierzy ZSRS. Mieszkało wraz z nimi blisko 40 tys. członków ich rodzin.

Sowieci mieli w Polsce dwadzieścia wyrzutni operacyjno-taktycznych i według danych oficjalnych 673 czołgi oraz 1028 transporterów opancerzonych oraz 225 samolotów – również do przenoszenia broni jądrowej. 11 grudnia 1990 roku rozpoczęły się rozmowy między rządem RP a władzami sowieckimi o wycofaniu wojsk okupacyjnych z Polski. Na początku 1991 roku stan PGW wynosił 53 tys. żołnierzy, 7 tys. pracowników cywilnych oraz 40 tys. członków ich rodzin. 8 kwietnia 1991 roku rozpoczęło się wycofywanie z Polski Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej. Z Bornego Sulinowa wyjechało 12 wyrzutni operacyjno-taktycznych z Brygady Rakiet Operacyjno-Taktycznych. Rosjanie sami przyznali, że mieli na terytorium Polski broń jądrową.

Wycofywanie wojsk sowieckich z Polski zakończyło się 17 września 1993 roku w rocznicę agresji sowieckiej na Polskę z 1939 roku.

Po 54 latach od agresji z 1939 r. i 49 lat od ogłoszenia Manifestu PKWN wojska sowieckie, już jako żołnierze Federacji Rosyjskiej, opuściły Polskę. Ostatnie stałe miejsce dyslokacji opuściła jednostka łączności z Rembertowa i sztab Północnej Grupy Wojsk.

17 września w Belwederze ówczesny prezydent Lech Wałęsa przyjął i pożegnał grupę generałów, oficerów, żołnierzy PGW opuszczających terytorium Polski. Nazajutrz 18 września 1993 o godz. 9:20 pociąg wiozący tych oficerów przekroczył granicę w Terespolu.

Artur S. Górski

[fot: wikimedia CC-BY-SA-3.0]


Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook