Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Górski: Alianci przymykali oczy na zbrodnie

27.03.2015

W okupowanej przez nazistów i sowietów Polsce, pod przywództwem Rządu RP na uchodźstwie i jego Delegatury na Kraj działało Polskie Państwo Podziemne, tajna struktura państwa polskiego.

Państwo polskie, mimo okupacji, z wydziałami d.s. wywiadu, dywersji, skarbu, oświaty, sądownictwa, polityki nie przetrwało sowieckiego wyzwolenia. Jego kres położyło aresztowanie szesnastu jego przywódców dokonane przez sowiecki kontrwywiad wojskowy 27 marca 1945 roku. 

Demokratyczni przywódcy Państwa Podziemnego znaleźli się w Moskwie przy haniebnym milczeniu aliantów. Zostali skazani hańbiące wyroki, oznaczające dla wielu przedwczesny grób. Zaufali sojusznikom. Niepomni tego, co działo się na terenach wschodnich Rzeczpospolitej, na których aresztowano i likwidowano żołnierzy AK i innych formacji niepodległościowych. Ostatni jego żołnierze przez następne lata stawiali zbrojny, beznadziejny opór.  

Bierność aliantów

Od lipca 1943 roku alianci zachodni przymykali oczy na zbrodnie dokonywane na polskich sojusznikach – począwszy od ujawnionej w tym czasie zbrodni katyńskiej po opuszczenie Polaków na konferencjach „Wielkiej Trójki” - teherańskiej i jałtańskiej.  

Po II wojnie światowej nie zawarto paktu pokojowego na wzór traktatu z Wersalu, kończącego I wojnę światową. 4 lutego 1945 roku na Krymie spotkali się trzej liderzy koalicji antynazistowskiej: Józef Stalin, Winston Churchill i Franklin Delano Roosevelt. Rozmawiali tydzień. Siedem dni zdecydowało o losach milionów ludzi. 

Spotkali się by zawrzeć porozumienie, które miało być pokojem przez strach, zawartym w imię demokracji i powojennego ładu. Jałtańskie ustalenia nigdy nie zostały ratyfikowane, ani tym bardziej przyjęte zgodnie z kanonami prawa międzynarodowego. Nigdy też formalnie nie zostało ono parafowane, ani też uznane de iure przez gremia międzynarodowe, czy też przez państwa, których dotyczyło. USA i Wielka Brytania pozostawiły stalinowskiemu państwu Polskę „na talerzu”. Miesiąc po jałtańskiej konferencji ścięto głowę Polskiego Państwa Podziemnego. 

27 marca 1945 roku NKWD aresztowało w Pruszkowie koło Warszawy 15 (wcześniej aresztowany został A. Zwierzyński, przewodniczący SN) przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, na czele z komendantem głównym Armii Krajowej generałem Leopoldem Okulickim „Niedźwiadkiem”, przewodniczącym Rady Jedności Narodowej Kazimierzem Pużakiem, Delegatem Rządu RP na Kraj Janem Stanisławem Jankowskim. 

Smiersz

Operację przeciwko Państwu podziemnemu przeprowadził „Smiersz” (Главное управление контрразведки «СМЕРШ», Spiecjalnyje Mietody Rozobłaczenija Szpionow – „smiert' szpionam” -  Specjalne Metody Wykrywania Szpiegów – „śmierć szpiegom”), czyli kontrwywiad wojskowy, zabezpieczający Armię Czerwoną oraz m.in. zakłady zbrojeniowe.  

Tuż po przekroczeniu granicy polsko-sowiecką przedwojennej Polski 4 stycznia 1944 r.  na Wołyniu na terenach później włączonych do ZSRS specjalne oddziały NKWD i „Smiersza” aresztowały 20 tysięcy obywateli, którzy według aparatu bezpieczeństwa byli wrogo nastawieni do ZSRS. Aresztowanych wywożono w głąb ZSRS, gdzie ginęli w łagrach. Od 1945 roku na terenie Polski powstawały specjalne więzienia i obozy NKWD i Smiersza m.in. w Lublinie i Specjalny obóz nr 10 w Rembertowie. 

Aresztowanie „16” osobiście przeprowadził złowrogi doradca NKWD przy MBP, znany wówczas jako gen. Iwanow - Iwan Aleksandrowicz Sierow , który m.in.   kierował działaniami NKWD na ziemiach polskich, późniejszy szef Wywiadu Wojskowego GRU, w 1940 r. współodpowiedzialny za mord polskich oficerów w Katyniu. 

Podobny podstępny manewr wykonał Sierow podczas krwawego  tłumienia Powstania węgierskiego w 1956 roku, gdy aresztowano dowódców powstańczych, zaproszonych na rozmowy o zawieszeniu broni. Za porwanie polskich przywódców Stalin odznaczył go tytułem Bohatera Związku Radzieckiego, a Bolesław Bierut nadał mu w 1946 roku Krzyż Orderu Virtuti Militari IV klasy (odebrany Sierowowi dopiero w roku 1995 roku).  

Polskie Państwo Podziemne                                 

Polska posiadała legalny i uznawany na arenie międzynarodowej rząd, tymczasowo rezydujący w Londynie. Walczyły Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie i podziemna Armia Krajowa. W Warszawie urzędował gabinet Delegata Rządu na Kraj w randze wicepremiera. Działały konspiracyjne sądy, których wyroki nie tylko wykonywano, ale też ogłaszano w podziemnej prasie. Ukazywało się ponad 1,3 tys. tytułów prasowych (17 wychodziło przez cały czas trwania okupacji). Działały podziemne szkoły. Podziemne wyższe uczelnie kształciły humanistów, matematyków, lekarzy. Największymi działaniami wojskowymi były akcje dywersyjne Kedywu, akcja „Burza” podjęta na wschodnich obszarach Polski oraz Powstanie warszawskie.    

27/28 marca 1945 – potrzask się zamyka

Komendant Główny organizacji "NIE" gen. Leopold Okulicki ps. "Niedźwiadek” oraz politycy polscy szukali za wszelką cenę sposobów "legalizacji" działalności polskich partii politycznych w warunkach komunistycznych rządów. 4 marca odbyło się w Pruszkowie wstępne spotkanie delegacji AK z płk Pimienowem, pełnomocnikiem gen. Iwana Sierowa (występującego pod fałszywym nazwiskiem gen. Iwanowa). Pimienow zapewniał, że strona sowiecka ma uczciwe zamiary, a podjęcie rozmów przyniosłoby odprężenie w stosunkach między AK a stroną sowiecką. Pimienow łgał, że władze sowieckie, widząc brak oparcia Rządu Tymczasowego w społeczeństwie, pragną porozumienia z szerszym przedstawicielstwem Polaków. Dlatego polscy przywódcy gotowi byli ponieść  ryzyko. 27 marca 1945 roku przybyli do Pruszkowa delegat rządu i wicepremier na kraj Jan Stanisław Jankowski, ostatni Komendant Główny AK,  pełniący funkcję Komendanta Głównego organizacji "NIE" gen. Leopold Okulicki, przewodniczący Rady Jedności Narodowej Kazimierz Pużak (PPS "Wolność, Równość, Niepodległość"). Józef Stemler-Dąbski, wiceminister Departamentu Informacji Delegatury RP na Kraj. Dołączyli do nich stopniowo Antoni Pajdak (PPS-WRN), Stanisław Jasiukowicz, Kazimierz Kobylański, Zbigniew Stypułkowski  i Aleksander Zwierzyński ze Stronnictwa Narodowego, Józef Chaciński i Franciszek Urbański ze Stronnictwa Pracy, Adam Bień, Kazimierz Bagiński i Stanisław Mierzwa ze Stronnictwa Ludowego oraz Eugeniusz Czarnowski i Stanisław Michałowski ze Zjednoczenia Demokratycznego.

Politycy mieli się spotkać w willi w Pruszkowie z gen. I. Sierowem. W rzeczywistości owa willa była lokalną siedzibą NKWD. Wszyscy zostali podstępnie aresztowani przez NKWD, wywiezieni na Okęcie, skąd odlecieli  do Moskwy. Otworzyły się przed nimi nie bramy Kremla, ale wrota pobliskiej Łubianki.  Ambasadorowie Wielkiej Brytanii i USA nieśmiało interweniowali w Moskwie, ale dowiedzieli się, że „żadnego porwania nie było”. W tym czasie polscy przywódcy w więzieniu na Łubiance byli intensywnie przesłuchiwani i "przygotowywani" do pokazowego procesu. 5 maja sowieci podali wiadomość o aresztowaniu Polaków pod zarzutem prowadzenia działań dywersyjnych. Ich proces rozpoczął się 18 czerwca. Odbywał się według wzorów sowieckich z jawnym pogwałceniem międzynarodowych umów, które nie uznają sądzenia władz państwowych jednego państwa przez organa sądowe innego państwa na mocy jego przepisów prawnych.  Po czterodniowym procesie w Moskwie, 13 oskarżonych skazano na kary więzienia, od 4 miesięcy do 10 lat. Na fali „odwilży” w 1956 roku roku ZSRS zakomunikował, że Leopold Okulicki podobno umarł na atak serca 24 grudnia 1946 roku w szpitalu więziennym na Butyrkach. W więzieniu zmarli Jan Stanisław Jankowski i Stanisław Jasiukowicz. W 1947 roku do więzienia trafił   Adam Bień. W procesie przywódców PPS-WRN Kazimierz Pużak dostał wyrok 10 lat więzienia - zmarł w więzieniu w Rawiczu w 1950 roku.
Władysław Gomułka w 1945 roku powiedział „Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy”.   

Artur S. Górski

[fot. Adrian Grycuk/CC/Wikimedia Commons]

Słowa kluczowe:

państwo

,

okupacja

,

wywiad

,

oświata

,

polityka

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook