Jedynie prawda jest ciekawa

Gmyz: Gabinet trwania

12.10.2012

O wyniku głosowania nad wotum zaufania dla rządu portal wPolityce.pl rozmawia z dziennikarzem, Cezarym Gmyzem.

Rząd otrzymał wotum zaufania od Sejmu. Czy to rozstrzygnięcie Pana dziwi?

Cezary Gmyz: To, że rząd Donalda Tusk otrzyma wotum zaufania, było oczywiste. Taka bowiem jest arytmetyka sejmowa. Warto jednak zwrócić uwagę na wynik głosowania. Koalicja ma 233 głosy. To jest wynik na krawędzi większości sejmowej. Rząd Donalda Tuska nie zyskał żadnych głosów nawet u swoich cichych sojuszników, czyli SLD i Ruchu Palikota. Te dwie partie są cichymi sojusznikami Donalda Tuska, choć w debacie sejmowej głośno go krytykowały. Ich działacze musieli się uwiarygodnić w oczach wyborców. Rząd otrzymał 233 głosy. Ten wynik nie daje pewność Tuskowi, że będzie on sprawował swój urząd do końca kadencji.

Dlaczego?

Czynniki, które powodują, że słabnie poparcie dla PO, nie znikną. One niestety będą narastać. Mówię niestety, ponieważ skutki tego będą bardzo bolesne dla Polaków. Kolejne podwyżki, drożyzna i kryzys gospodarczy to są sprawy, które w mojej ocenie są w stanie zmieść rząd Donalda Tuska w trakcie kadencji.

Wynik 233 głosy to zwycięstwo Tuska?

To jest zwycięstwo Donalda Tuska. Ale to jest zwycięstwo dla Polski pyrrusowe. Ten gabinet w mojej ocenie wyczerpał już swoje możliwości. Ostatnie sondaże pokazują, że widzą to również Polacy. To sprawia, że trwanie tego rządu jest dla Polski szkodliwe. Poważnie się zastanawiam, czy skoro nie można zmienić większości sejmowej, nie powinno dojść do puczu w samej Platformie. Donald Tusk pokrzykiwał również na swoich własnych działaczy, z konserwatywnego skrzydła. Być może sama PO powinna się zastanowić nad zmianą premiera. Ten gabinet jest bowiem nastawiony jedynie na trwanie, a nie na zmiany.

Co dalej z ofensywą PiSu? Co z wnioskiem o konstruktywne wotum zaufania?

Nie zakładałem, by profesor Piotr Gliński miał obecnie szansę zostać premierem. Wszystko wskazuje na to, że on nie ma szans na to, ponieważ posłowie koalicji nie będą zapewne głosować na korzyść opozycji. Jednak w mojej ocenie pomysł zgłaszania wniosku o konstruktywne wotum zaufania z prof. Glińskim miał na celu wypromowanie jego. Być może prof. Gliński będzie kandydatem na prezydenta w najbliższych wyborach. Przypomnijmy, że wybory prezydenckie i parlamentarne niemal się zbiegną. Gliński mógłby być naturalnym kandydatem PiSu i zmierzyć się z Bronisławem Komorowskim. On w tej chwili cieszy się zaufaniem, ale jest związany z PO i będzie tracił w sondażach. Wydaje się, że prof. Gliński może pokonać obecnego prezydenta.

Pojawiają się komentarze, że obecne głosowanie krzyżuje szyki PiSowskiej ofensywie.

Moim zdaniem to niczego nie krzyżuje. Obecnie PiS powinien skupić się na jednoczeniu środowiska, które walczy z polityką rządu. Ono składa się z PiSu, zwolenników Radia Maryja oraz "Solidarności". To jest bardzo silny sojusz. Należy scalać ten obóz. Niestety jedna z ostatnich wypowiedzi Piotra Dudy pokazuje, że rysy w tym obozie również się pojawiają.

Rozmawiał KL
[Fot. PAP/Radek Pietruszka]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook