Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gmyz: ABW to państwo w państwie

05.12.2011

Zgodnie z decyzją premiera Donalda Tuska koordynowaniem służb specjalnych w Polsce ma się zajmować szef nowostworzonego MSW Jacek Cichocki. Pomysł ten w rozmowie z portalem Stefczyk.info komentuje Cezary Gmyz, dziennikarz śledczy „Rzeczpospolitej”:

W mojej ocenie osoba koordynująca pracę służb specjalnych jest potrzebna. Ona jest potrzebna, ponieważ brak koordynacji pracy służb może doprowadzić do tego, że służby podczas jakiejś akcji zaatakują się wzajemnie. Tego trzeba pilnować.

Jacek Cichocki, który był do tej pory sekretarzem kolegium ds. służb, nie miał w tym zakresie żadnych uprawnień. Kontrolę miał wykonywać bezpośrednio premier Donald Tusk. Jednak to nie funkcjonowało. Obecny pomysł, by usytuować koordynatora w MSW, zdaje mi się naturalny. Resortowi temu podlegają przecież służby policyjne oraz porządkowe. Uważam, że umieszczenie osoby koordynującej służby w MSW to dobry pomysł.

Choć miałem zastrzeżenia do Jacka Cichockiego jako sekretarza kolegium ds. służb, w mojej ocenie nie stanowi on zagrożenia jako koordynujący służby. Liczę, że jako zwierzchnik służb doprowadzi to tego, żeby ludzie, którzy nie powinni stać na czele służb, nimi nie kierowali. Nie widzę żadnych zapędów dyktatorskich w osobie Cichockiego.

Do tej pory problemem było to, że Krzysztof Bondaryk zbudował najsilniejszą służbę - ABW - tak, że działa ona jak państwo w państwie. Bondaryk nie podlegał nikomu i nie musiał się tłumaczyć. Liczę na to, że obecnie ze strony ministra będzie chęć intensywnego nadzorowania działalności szefa ABW. Liczę, że będzie aktywnie wykorzystywał swoje uprawnienia w tym zakresie.

Jacek Cichocki nie ma silnego zaplecza politycznego czy partyjnego. Jednak w przypadku człowieka służb to moim zdaniem zaleta, a nie wada. Osoba koordynująca służby nie powinna się kierować interesem partii tylko społeczeństwa. Oczywiście brak wsparcia może również być dla takiej osoby problemem, ale pamiętajmy, że MSW to nadal bardzo silny resort.

Mam nadzieję, że po podziale MSWiA na dwa resorty, szef MSW będzie miał czas na zajęcie się tym, czym powinien, czyli bezpieczeństwem państwa. On będzie obecnie posiadał kontrolę nad wszystkimi służbami w kraju, począwszy od policji, przez cywilne służby specjalne, po wojskowe służby. To naturalne miejsce dla takiej kontroli. Jedną z pierwszych rzeczy, które powinien zrobić Cichocki, jest odwołanie szefa BOR. Pozostawanie na stanowisku gen. Mariana Janickiego jest zagrożeniem dla państwa. Od kiedy objął dowództwo tej służby reprezentuje wysoki poziom niekompetencji. Oczekuje od ministra Cichockiego odważnych decyzji dot. służb. Oczekuję od niego, że weźmie służby „za pysk”.

not saż
[fot. PAP/Radek Pietruszka ]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook