Jedynie prawda jest ciekawa


Glapiński: Państwo z emigracją sobie nie radzi

07.10.2013

Rozmowa z Adamem Glapińskim, ekonomistą, byłym ministrem gospodarki przestrzennej i budownictwa oraz ministrem współpracy gospodarczej z zagranicą, byłym posłem, byłym senatorem, członkiem Rady Polityki Pieniężnej.

Stefczyk.info: "Rzeczpospolita" opisuje najnowsze dane GUS, które pokazują, że wciąż rośnie liczba Polaków wyjeżdżających z Polski. Obecnie już ponad 2 mln naszych rodaków mieszka poza krajem. Co bardzo niepokojące, wielu z nich żyje już tam ponad rok, co oznacza, że być może nie wrócą już do Polski. Czy to poważny problem?

Adam Glapiński: Od wielu lat powtarzam, że to jest największy problem, jaki mamy w Polsce. I on nie jest jedynie kłopotem ekonomicznym. W Europie sprawa migracji nie występuje po raz pierwszy, ale taka skala jest nowością. To, z czym mamy do czynienia w Polsce, jest w ogóle niespotykane. Skala naszej migracji jest precedensowa w całym świecie, jeśli chodzi o wielkość przyrostu, brak szans na powrót naszych rodaków itd. To zjawisko natomiast degraduje kraje, co pokazał choćby przykład Irlandii. Ten kraj obecnie nie ma żadnego znaczenia politycznego, zdegradował swoje znaczenie w wyniku kryzysu o znacznie poważniejszym rozmiarze niż to, co my mamy. Emigracja to sprawa polityczna, ekonomiczna i społeczna. Nasze państwo nie umie się tym problemem zająć, ponieważ jest niesprawne.

Czego potrzebujemy w tej sprawie?

Potrzebne jest działanie kompleksowe. W Polsce brakuje natomiast wszystkiego. Ludzie emigrują, ponieważ nie mają pracy, ponieważ są niskie zarobki, poziom konsumpcji jest niższy, panuje poczucie beznadziei, jest zanik patriotyzmu, poczucia pewności. Wszystko się wali - kulturowo i ekonomicznie. Rozmawiam ze swoimi studentami. Oni przyznają, że staje przed nimi obraz beznadziei. Jeśli nie mają szans na dobrą pracę zaraz po studiach, rozważają wyjazd. Obecnie jest to łatwiejsze, ponieważ w Wielkiej Brytanii czy innych krajach Zachodu istnieją wielkie skupiska Polaków. Problem emigracji nie jest łatwy do przezwyciężenia.

W mediach jednak co chwilę słyszymy, że Europa zachodnia rozwija się wolniej niż Polska, że polskie wskaźniki są lepsze niż innych. Dlaczego w takim razie Zachód wciąż Polaków ciągnie?

W Polsce poziom jakości życia jest o tyle niższy od krajów sąsiednich, że młodych ludzi wypycha z kraju. W Niemczech czy krajach Północy prowadzi się normalne życie zaraz po studiach, podejmując jakąkolwiek pracę. Młodzi ludzie mogą mieć pracę, mieszkanie, mogą założyć rodzinę i ją utrzymać, mogą jechać na wakacje, jest dostęp do dobrej opieki medycznej itd. Poziom konsumpcji i życia różni się ogromnie. I to będzie trwało dłuższy czas jeszcze. Emigracja bowiem nie jest jedynie zależna od wskaźników ekonomicznych, czy od tego ile pieniędzy damy na zasiłki, czy na becikowe. To jest kwestia samopoczucia, satysfakcji z tego, że żyje się w kraju dobrze zorganizowanym. Te sprawy są trudno wymierne, bowiem dotyczą również poczucia bezpieczeństwa Polaków.

To poczucie sprawa, że np. na emigracji Polki rodzą więcej dzieci niż w kraju?

Polki w Wielkiej Brytanii rodzą dużo dzieci, nie tylko, dlatego, że mają znacznie pewniejszą ekonomicznie sytuację. To jest oczywiście niezbędne, ale to jedynie jeden element. Tu bowiem chodzi o poczucie bezpieczeństwa. Wszelkie badania pokazują, że kobiety rodzą dużo dzieci zawsze, gdy mają poczucie bezpieczeństwa. Również w biedzie kobiety często rodzą dużo dzieci, bo duża rodzina zapewnia także poczucie bezpieczeństwa.

To oznacza, że poprawa sytuacji demograficznej wymaga zmian całego państwa, także atmosfery w kraju?

W mojej ocenie muszą zajść głębokie zmiany psychologii społecznej. To się uda, jeśli państwo się zmieni. To spowoduje, że zmianie ulegnie także stosunek obywateli do państwa, gdy powszechnym stanie się poczucie satysfakcji, że żyje się w Polsce. Część ludzi ma taką satysfakcję, ale nie ma jej rzesza Polaków. Co ważniejsze, nie ma jej większość młodzieży. To się musi zmienić, musimy mieć poczucie, że mamy swoje, dobrze ułożone państwo, z którego możemy być dumni. Poza tym potrzebny jest dobry system edukacji, a także dobry program pronatalistyczny. Jednak wszystko trzeba robić z głową, bowiem nawet jeśli w obecnej sytuacji zaczęłoby się rodzić więcej dzieci, to one wszystkie wyjadą. Najpierw trzeba zapewnić ludziom poczucie bezpieczeństwa.

Rozmawiał Nal
[Fot. Sxc.hu]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook