Jedynie prawda jest ciekawa

Girzyński: usankcjonować zwyczaj parlamentarny

07.01.2014

Rozmowa z historykiem, posłem PiS Zbigniewem Girzyńskim.

Stefczyk.info: „Rzeczpospolita” pisze, że PO chce zmienić regulamin Sejmu, by to w prezydium Izby toczyły się prace nad ważnymi uchwałami rocznicowymi. Jak pan to ocenia?

Zbigniew Girzyński: W mojej ocenie ta sytuacja nie będzie miała ogromnego znaczenie. Większość uchwał, które są obecnie przyjmowane przez Sejm, jest procedowana właśnie w ten sposób. Zwyczaj parlamentarny mówi, że projekt uchwały trafia do prezydium. Tam są omawiane wszystkie uchwały, których pomysł przyjęcia nie wywołuje sprzeciwu co do idei, a nie szczegółowych zapisów. Jeśli taka uchwała nie zostanie oprotestowana staje się przedmiotem spotkania jednego z wicemarszałków z przedstawicielami klubów. W tym gremium uzgadnia się ostatecznie kształt uchwały. Ona przez aklamację jest przyjmowana. Taki był zwyczaj, nie sankcjonowany przepisami.

Co jeśli jakaś uchwała zostanie oprotestowana?

Jeśli jakaś uchwała została oprotestowana, to projekt trafia do komisji i tam jest głosowane większością głosów. Jeśli więc dobrze rozumiem ideę zmiany to ona niewiele wniesie. Ona usankcjonuje jedynie zwyczaj parlamentarny. No chyba że chodzi o to, by w ogóle zlikwidować przyjmowanie uchwał zwykłą większością głosów i by były one przyjmowane jedynie przez aklamację. To byłaby znacząca zmiana.

PO chce, by cała dyskusja nad projektami uchwały odbywała się we władzach Sejmu. Żadna dyskusja w komisji nie będzie prowadzona

Nie znając bardzo szczegółowych rozwiązań tej propozycji, nie jestem w stanie odnieść się do tej propozycji. Prace nad uchwałami były prowadzone w sposób, który opisałem. Platforma w wielu przypadkach nie wiedziała jak się zachować, czy jest lewicowa czy prawicowa. Wielokrotnie stała w rozkroku. Może więc prace nad uchwałami należy przenieść do prezydium klubu PO. Żeby ona wypracowała choć swoje stanowisko.

Pomysły PO ws. uchwał wywołuje najsilniejszy sprzeciw Solidarnej Polski. Dziwi to pana?

Chciałbym przyjrzeć się szczegółowych zapisom tych propozycji. Jeśli one zmierzają do utrudnienia przyjmowania uchwał większością głosów to jest to zła i naganna propozycja. Jeśli to jedna ma usankcjonować dotychczasową praktykę dot. uchwał to nie ma to znaczenia. Diabeł tkwi w szczegółach. Nie wiem, skąd oburzenie Solidarnej Polski. Być może ona oburza się dla zasady.

Rozmawiał Nal
[Fot. Stefczyk.info]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook