Jedynie prawda jest ciekawa

Girzyński: Córka ośmieszyła Ewę Kopacz

12.10.2015

Rozmowa z posłem Zbigniewem Girzyńskim, kandydatem do Senatu w Toruniu.

Stefczyk.info: Córka Ewy Kopacz zagroziła, że jeśli PiS wygra wybory, ona z mężem uciekną z Polski. Prawica straciła właśnie szanse na wygraną?

Zbigniew Girzyński: Sądzę, że to nie ma zupełnie znaczenia. To nie jest wydarzenie polityczne, jednak w pewien sposób to ośmiesza premier Ewę Kopacz. Jak widać córkę wychowała w ten sposób, że jest w stanie mieszkać w kraju tylko wtedy, gdy jej mama jest premierem. Sądzę, że to mało poważnie zabrzmiało.

Sądzi Pan, że to przypadek? Czy w kampanii są miejsca na takie przypadki?

Nie sądzę, byśmy mieli do czynienia z przypadkiem. Zbyt mocno jest komentowana ta wypowiedź córki premier. To wygląda jak dokładnie wyreżyserowane. Narracja w kampanii PO nakierowana na straszenie PiSem jest utrzymywana. Jak widać nawet córka Ewy Kopacz została w tym zakresie uruchomiona. Podobała mi się reakcja Beaty Szydło na te słowa. Wiceprezes PiS wskazała, że jej synowie, gdy rządził premier Tusk, gdy rządzi Ewa Kopacz, nie mieli zamiaru wyjeżdżać z kraju. Polskę trzeba kochać zawsze, bez względu na to, kto rządzi i jest premierem, prezydentem itd.

W ostatnich tygodniach pojawiły się podejrzenia, że Michał Kamiński, który odpowiada za kampanię PO, jest „kretem” PiSu w Platformie. Kampania wielokrotnie budziła zażenowanie. Jak Pan ją ocenia?

Od 2006 roku Michał Kamiński kieruje kampaniami, które kończą się porażką. Najpierw to były kampanie PiSu, potem PJN, a teraz on zajął się kampanią Platformy Obywatelskiej. Wszystkie kampanie, w których Kamiński bierze udział od 2006 roku, są kampaniami przegranymi. Pewnie ta kampania również będzie przegrana. Liczę, że spektakularnie przegrana...

Czego Pan się dziś spodziewa po wynikach? PiS będzie rządził samodzielnie, a może powstanie koalicja wszystkich przeciwko PiSowi?

Przed nami 12 dni kampanii. Obecnie potrzebny jest wysiłek i dużo pracy w kampanii. Dopiero po dwóch tygodniach będziemy coś wiedzieć. Obecnie nie jestem w stanie niczego przewidzieć. Sytuacja jest niepewna.

Jak Pan ocenia swoje szanse na mandat senacki? Uda się wygrać w Toruniu?

Jestem spokojny, spotykam się z wieloma ludźmi, z ciepłymi reakcjami. Mam nadzieję, że po 25 października będę reprezentował moje miasto i region w Senacie.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

[Fot. wPolityce.pl]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook