Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Giertych: PiS jest głodny władzy

13.08.2015

PiS wykorzystuje głodne dzieci w zależności od sytuacji – tak Roman Giertych postanowił pomóc Ewie Kopacz, która najwyraźniej – jego opinii – nie umie wytłumaczyć się z braku pomocy dla najbiedniejszych i danych dotyczących niedożywionych dzieci.

Roman Giertych, który w zbliżających się wyborach wystartuje do Senatu jako kandydat niezależny, ale wskazany przez Platformę, na swoim profilu na Facebooku powołał się na wystąpienie Jacka Kurskiego w Sejmie w 2007 r.

"Rząd Prawa i Sprawiedliwości podjął energiczne działania dla poprawy bytu grup najbardziej upośledzonych w III RP. Największa hańba poprzedniego okresu, czyli głodne, niedożywione dzieci została znacznie ograniczona. W budżecie znalazły się na to wreszcie pieniądze, 600 mln złotych w roku 2006, kolejne miliony w tym roku" - cytuje słowa Kurskiego.

Jak wyjaśnił Giertych, słowa Jacka Kurskiego przemawiającego w imieniu PiS, które padły w najważniejszej debacie roku 2007, czyli w debacie nad rozwiązaniem Sejm, są dowodem na wykorzystanie przez PiS tematu głodnych dzieci. 

- Skoro już w roku 2006 sprawa głodnych dzieci została znacznie ograniczona (a na rok 2007 znalazły się na to kolejne miliony) to skąd się te głodne dzieci teraz wzięły? Jak to się stało, ze problem rozwiązany w roku 2007 powrócił z tak wielką siłą w 2015? I to pomimo wzrostu gospodarczego o 27%? A może tutaj chodzi o wykorzystanie problemu głodu z powodu głodu władzy? - zastanawia się adwokat, który najwidoczniej usiłuje winę za głodne dzieci przerzucić na PiS.

Czy zatem jeśli od 2007 roku nie zrobiono nic więcej dla najbiedniejszych, a wzrost o 27 proc. jest jedynie na papierze, problem niedożywionych dzieci można uznać za rozwiązany?

mmil/Facebook 

[Fot. wPolityce.pl/tvn24]


CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook