Jedynie prawda jest ciekawa


Gen. Polko: Trzeba liczyć się z atakiem Putina

07.08.2014

Czy po słowach gen. Kozieja możemy się bać?

Stefczyk.info: Jak pan ocenia to co się dzieje w tej chwili na wchodzie Ukrainy? Generał Koziej nie wyklucza nawet takiej ewentualności, że konflikt zbrojny może nawet przenieść się na terytorium Polski. Czy powinniśmy już kupować cukier? 

Gen. Roman Polko, b. dowódca jednostki GROM, i b. p.o. szefa BBN: Po pierwsze musimy mieć świadomość, że to się wszystko dzieje w Europie. Oczywiście trudno patrzeć na współczesne konflikty myśląc kategoriami I czy II wojny światowej. Oczywiście nie ma co wpadać w panikę, ale trzeba wspólnie zadbać o własne interesy. Bardzo boli to, że Francja się wyłamuje i dozbraja Rosję, która zachowuje się w sposób karygodny. Również Niemcy wahają się – raz w jedną, raz w drugą stronę. Tak naprawdę oprócz pogróżek, tupania, wygrażania, to takich realnych działań, które by mogły powstrzymać Putina – jest niewiele.

Jeszcze przed tymi wydarzeniami na Ukrainie, kiedy jeździłem za granicę i mówiłem o zagrożeniach ze strony Rosji, o jej nieobliczalności, to patrzono na mnie jak na rusofoba. W tej chwili Putin pokazał jaki jest naprawdę. I przyszło pewne otrzeźwienie.

Dziś prezydent Obama powiedział, że nie widzi potrzeby udzielania pomocy militarnej Ukrainie, bo armia ukraińska sama da sobie radę z separatystami, z drugiej strony gen. Rassmussen przyjechał do Kijowa i oświadczył, że NATO wspiera Kijów, ale politycznie... Czy Zachód zostawia Ukrainę samej sobie?

Mówiąc otwartym językiem Zachód chciałby, żeby ten konflikt jak najszybciej sam się rozwiązał. Nie specjalnie widać jakikolwiek dążenie do rozwiązania go zgodnie z traktatami międzynarodowymi. Przecież o Krymie już zupełnie zapomniano. Teraz chodzi tylko o to, żeby Rosjanie nie zrobili zbyt dużo zamieszania wchodząc do Doniecka. A jeśli to ma nastąpić, to żeby to nie zakłóciło europejskich interesów. Ten oportunizm widać gołym okiem. Oprócz deklaracji i wielkich słów; działań jest niewiele.

Myślę, że adekwatną odpowiedzią na to co się dzieje na granicy ukraińskiej byłaby obecność większego komponentu natowskiego na terytorium NATO. Nawet po to, żeby zabezpieczyć interesy nie tylko Polski, ale też Litwy, Łotwy, Estonii, która też ma mniejszość rosyjską i w której też mogą się nagle pojawić zielone ludziki. Tam działania dywersyjne mogą być prowadzone przez Rosję z dużo większym prawdopodobieństwem niż w Polsce.

Ale nawet w Polsce jest problem ze wsparciem dla Ukrainy. Przypominam, że Ukraińcy chcieli u nas kupić hełmy kevlarowe i kamizelki kuloodporne. I był problem, żeby coś co nie jest bronią ofensywną mogło trafić do ukraińskiej armii.

Czy ta koncentracja wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą, świadczy o tym, że wkroczenie jednostek liniowych na jej terytorium jest nieuniknione? Co mogłoby powstrzymać Władimira Putina?

To nie jest jeszcze kwestia przesądzona. Choć tak naprawdę Putin już wkroczył na terytorium Ukrainy. Jeżeli mamy do czynienia z tak zaawansowanymi technologiami w rękach separatystów... Przecież zwykły obywatel nie dysponuje środkami, które pozwalają zestrzelić samolot.

Tym niemniej jest różnica między dozbrajaniem terrorystów, a wkroczeniem regularnej armii...

Ale to są jednostki specjalne, które w ten sposób organizują działania dywersyjne na terenie Ukrainy, powodując chaos, zamęt i tak naprawdę nakręcając tę spiralę nienawiści. Również działania propagandowe Rosji, powodują zamieszanie i robią lokalnej ludności wodę z mózgu. Do tego dochodzą działania o charakterze gospodarczym, energetycznym. Tak naprawdę Putin uderzył z ogromną siłą nie używając tylko regularnych dywizji. Ale wszelkich innych środków już użył.

Myśli pan, że zdecyduje się na otwarty atak?

Ktoś tak nieobliczalny jak Putin jest w stanie wydać polecenie, żeby w imię zabezpieczenia interesów obywateli rosyjskich na terytorium Ukrainy siły rosyjskie przekroczyły granice. Trzeba się z tym bardzo poważnie liczyć.

Rozmawiała Anna Sarzyńska

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku. 

svit

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook