Jedynie prawda jest ciekawa


Gen. Polko: To jedynie przetasowanie stanowisk

21.06.2013

Rozmowa z gen. Romanem Polko, byłym dowódcą GROM, byłym wiceszefem BBN.

Stefczyk.info: W Sejmie przegłosowano ustawę zmieniającą strukturę dowodzenia armią. Zmianie ulec mają dowództwa w wojsku oraz liczba etatów. Czy ta zmiana to radykalny krok naprzód?

Gen. Roman Polko: Brak wiedzy na ten temat, brak chęci dowiedzenia się czegokolwiek jest przerażający. Czytałem ostatnio artykuł przewodniczącego komisji obrony narodowej posła Stefana Niesiołowskiego. On pisał, że wszelkie zarzuty wobec tych zmian są nieporozumieniem, że jeśli minister będzie wyznaczał dodatkowych dowódców to nic się nie stanie. Byłem zszokowany. Sądziłem, że poseł, przewodniczący komisji obrony choć jeden artykuł konstytucji dotyczący wojska przeczyta. On powinien wiedzieć, że to prezydent na wniosek ministra wyznacza dowódców. Poseł powinien sobie z tego zdawać sprawę. Widząc takie artykuły, poziom niewiedzy, nie dziwię się, że w Sejmie każde prawo przejdzie. Na zasadzie: "co się będziemy przejmować, wojsko jest i będzie, niech se robi co chce". Bezpieczeństwo powinno natomiast ludzi obchodzić. Tymczasem te rozwiązania, które poparł Sejm, wcale nie upraszczają struktury. System dowodzenia wcale nie jest bardziej przejrzysty. Wprowadza się jakieś dowództwo generalne, które nie ma racji bytu. To dodatkowa struktura, która niczego nie wnosi. Doszło do przetasowania stanowisk. W tym systemie Sejm niczego nie usprawnił, niczego nie polepszył. Oczywiście można przyjąć, że redukcja etatów to ważna sprawa. Jednak trzeba ograniczać kadrę w terenie.

Czyli gdzie?

Trzeba szukać korpusów, które niczym i nikim nie dowodzą, jednostek-wydmuszek, które mają dużo etatów, ale w czasie pokoju nie mają co robić, więc nie robią nic. A w czasie wojny zostaną uzupełnione ludźmi. To przykre i zupełnie bezcelowe. Poza tym nic nie zrobiono, by doprecyzować, kto ma być głównym dowódcą Sił Zbrojnych na czas wojny. Jak to ma wyglądać? Główny problem obecnie to sprawa udziału wojska w wojnie. Wojsko jest po to, by brać udział w wojnie. A my nie wiemy, kto jest naczelnym dowódcą na czas wojny. Dopiero, gdy ta wojna wybuchnie, prezydent z premierem mają się konsultować, kto będzie dowodził armią.

To nie wystarczy?

Nie. Naczelny dowódca musi przecież zadbać o stanowisko dowodzenia, o sztab. Tego też nie ma. Nie mamy podstaw, nie mamy głowy. Zamiast tego mamy poszerzenie biurokracji, przetasowania i komplikacje.

Obecnie zwolennicy przegłosowanej reformy tłumaczą jednak, że nowelizacja ma właśnie wskazać, kto będzie dowódcą na czas wojny.

Ale gdzie to jest w ustawie? Ta ustawa niczego takiego nie ustala. Ta ustawa nic nie zmienia, tworzy się dowództwo generalne, osłabia się szefa Sztabu Generalnego. Jednak nie ma zapisu, kto będzie dowodził Siłami Zbrojnymi w czasie wojny. Niech twórcy ustawy wskażą, kto - na mocy tych rozwiązań - będzie dowodził w czasie wojny. W czasie spotkania w BBN pytany o to był gen. Stanisław Koziej. On mówił: "no wiecie, to ma być dowódca operacyjny, ale oficjalnie tego nie da się napisać". Szef BBN mówił, że w domyśle to właśnie ma być ten dowódca. Jednak co to znaczy w domyśle? To balansowanie na granicy prawa. To być może było do przyjęcia na początku przemian, gdy wychodziliśmy z PRL. Wtedy czasem można było balansować na granicy prawa. Jednak obecnie, gdy chcemy być dojrzałą demokracją, takie działania są nieakceptowalne. Plany i zmiany muszą być komunikowane otwarcie. Takie zmiany, półśrodki są czasem gorsze niż pozostawienie tego, co było.

W tej sprawie nie doszło do wypracowania kompromisu, PiS ostro sprzeciwia się zmianom, wskazując na niekonstytucyjność. Ustawa została przyjęta w zaskakująco szybkim tempie. Podobnie było z tzw. profesjonalizacją. Dlaczego procesy i zmiany, które na Zachodzie trwają i są opracowywane latami, w Polsce są przyjmowane w takim tempie?

Ktoś chce zdaje się szybko posprzątać. W wojsku, w systemie bezpieczeństwa rewolucja nie jest jednak wskazana. W armii znane jest powiedzenie, że ciągła zmiana decyzji zapewnia ciągłość działań. Okazuje się, że wprowadzamy nieprzemyślane ustawy i zapisy, które natychmiast trzeba będzie poprawiać itd. Takie reformowanie nie może być skuteczne. Ja nie słyszę sprzeciwu wobec zmian jako takich. Każda formacja polityczna widzi zdaje się potrzebę zmian w strukturach dowodzenia. Jednak to musi być przygotowane gruntownie, w atmosferze konsensusu. Obecne tempo pracy powoduje, że wiele zmian będzie musiało zostać poprawionych. Diabeł tkwi w szczegółach. Jeśli tego nie zrobimy tak, jak powinno, to będziemy mieć jeszcze większy bałagan.

Rozmawiał TK
[Fot. Mjr Robert Siemaszko (DPI MON)]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook