Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gen. Polko: To gigantyczna prowokacja

28.02.2014

Rozmowa z gen. Romanem Polko, byłym dowódcą GROM, byłym wiceszefem BBN.

Stefczyk.info: Sytuacja na Krymie staje się coraz bardziej napięta. Rosyjskie śmigłowce latają nad regionem, media donoszą o skupisku rosyjskich czołgów gromadzących się przy granicy z Ukrainą. Czy Zachód, NATO powinny w tej sprawie coś robić? Czy to jest sprawa dla Paktu?

Gen. Roman Polko: Mam nadzieję, że w strukturach NATO ta sprawa jest badana, że gromadzone są informacje. To wszystko wygląda na gigantyczną prowokacje, która ma pokazać słabość Ukrainy. To wygląda na działanie służb i sił specjalnych, które inspirują „oddolne” ruchy na Krymie. Mamy jakieś przebieranki. Nie widziałem dotąd oddziału partyzanckiego, czy „pospolitego ruszenia” tak doskonale skoordynowanego, który nie nosi żadnych oznak, nie nosi znaków przynależności, ale jednocześnie realizuje zadania z profesjonalizmem zawodowej armii. Sądzę, że wszystkie doniesienia dot. Ukrainy są badane i analizowane. Dyplomacja i narzędzia nacisku, które ma NATO i UE, będą zapewne wykorzystane.

Co ze środkami militarnymi? Wojsko powinno działać...

Nie mówię o narzędziach militarnych, nie można bowiem dopuścić do przelewu krwi. A każdy fałszywy ruch ze strony NATO, każda konfrontacja doprowadzić może do tego, że krew się poleje. Na szczęście są inne narzędzia działania, inne sposoby nacisku. Takie, które się wiążą z naciskiem gospodarczym. Rosja jest mocno powiązana ze światem Zachodu. Jakiekolwiek nieodpowiedzialne działanie może się spotkać z reakcją.

Zachód dotychczas raczej nie był przychylny wobec takich działań. To się może zmienić?

Dla Polski jeden aspekt tej sprawy może być pozytywny. Polska przez wiele lat mówiła, że Rosja nie jest krajem obliczalnym. Gdy wydarzyła się katastrofa smoleńska, przez chwilę Polska uznała, że Rosja jest godna zaufania i przeprowadzi śledztwo w sposób rzetelny. Jednak oprócz tej sytuacji mówiliśmy, że Moskwa nie jest godna zaufania. A obecnie mamy to, co mamy. Mamy nawet sterowaną konferencję prasową. Zastanawiałem się nawet, czy osoba wyznaczająca zadających pytania nie trzyma jakiegoś rewolweru. Tak ta konferencja była prowadzona. Świat Zachodu powinien korzystać z polskich doświadczeń, szczególnie tych negatywnych. Powinniśmy działać w sposób rozsądny, przewidywalny. Po to jesteśmy w tych strukturach, by działać i wykorzystywać narzędzia pozamilitarne potrzebne do osiągnięcia zamierzonego efektu.

Jaki powinien być cel? O jakim efekcie pan mówi?

Zamierzonym efektem powinno być to, by pozwolić nowemu rządowi Ukrainy normalnie działać. Nie może być tak, by jakiś kacyk z Rosji, bandyta, który odpowiada za śmierć wielu ludzi, próbował ustawiać Ukrainę w sposób, który prowadzi do kolejnego rozlewu krwi.

Czego można się spodziewać po polityce Moskwy? Czy ona będzie raczej prowokowała Ukrainę i Zachód czy może zacząć jakąś operację militarną?

Rosja jest miękka w formie i skuteczna w działaniu. Europa powinna się na tym wzorować. Bowiem ona działa dokładnie odwrotnie. Wiele gada, dużo wygraża, ale mało robi. Rosja nauczyła się więc pogrywać z Unią i NATO. Widać to było choćby przy okazji ćwiczeń militarnych. Obecnie po polityce Rosji można się spodziewać testowania, zarówno Paktu i UE. Moskwa będzie sprawdzała, na co może sobie pozwolić i jak może działać. Potrzebna więc jest analiza tego, co się dzieje, i zdecydowana reakcja dyplomatyczna. Trzeba pokazać, że Rosji nie będzie się opłacało testowanie i prowadzenie dywersji. To, co się dzieje, ma znamiona działań o charakterze terrorystycznym, więc jest niedopuszczalnym złamaniem prawa międzynarodowego.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/EPA]

Słowa kluczowe:

Rosja Ukraina

,

Rosja

,

Ukraina

,

Polska

,

polityka

,

NATO

,

GROM

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook