Jedynie prawda jest ciekawa

Gen. Polko: Jaruzelski nie był godny tego splendoru

03.06.2014

Rozmowa z gen. Romanem Polko, byłym szefem GROM, byłym wiceszefem BBN.

Stefczyk.info: Jak Pan, jako żołnierz, ocenia państwowy pogrzeb z wojskowymi honorami dla Wojciecha Jaruzelskiego?

Gen. Roman Polko: Trudno znaleźć drugiego dowódcę, który wyrządziłby wojsku więcej szkód niż Jaruzelski. Wojsko ma służyć społeczeństwu, a nie je zwalczać. To, w jaki sposób armia była traktowana, do dziś rzuca się cieniem na wojsko, na jego postrzeganie i opinie wśród Polaków. W związku z tym miałem sporo problemów, gdy walczyłem o zgodę na to, by GROM mógł działać na terenie kraju i zwalczać terroryzm w czasie pokoju. W sercach mamy wciąż głęboko zakorzenione złe opinie o wojsku. Warto również wskazać na porażkę sądownictwa. Jeśli ktoś odpowiada za zbrodnie i jest sądzony za morderstwa z lat 70., czy za zbrodnie stanu wojennego, to honor nakazuje żołnierzowi stanąć w obliczu oskarżeń. Po to, żeby je odeprzeć.

Jednak Jaruzelski się na to nie zdobył.

W jego przypadku mieliśmy do czynienia z lawirowaniem, kluczeniem. Skutkiem tego jest umorzenie tych procesów, po śmierci Jaruzelskiego. Te rozprawy były przeciągane przez lata.

Czy państwowy pogrzeb wpływa jakoś na morale żołnierzy? Czy oni odbierają to jako sygnał, czy też nie zauważają tego?

To, że Jaruzelski w glorii i chwale wiele lat funkcjonował, wpływa na wiele instytucji. Również na komunistyczny klub generałów, w którym siedzi wielu komunistycznych oficerów. Wielu z nich niszczyło armię, służyło bardziej Sowietom niż Polsce. Widać było na pogrzebie, że oni czuli się świetnie, mieli poczucie zwycięstwa, własnego bohaterstwa. Oni nie poczuwają się do winy. W tych momentach człowiek zaczyna się zastanawiać, dlaczego nie zrobiono weryfikacji, dlaczego sądy nie kończą tych spraw, dlaczego ludzie, którzy narazili godność i honor wojska na szwank, mają mieć dziś państwowe uroczystości. I są chowani obok tych, którzy całe życie poświęcili naprawdę dla Polski.

We Wrocławiu lokalne SLD chce nazwania imieniem Jaruzelskiego jeden z ulic lub placów w mieście. Zapewne pojawi się więcej takich pomysłów. Jak Pan to ocenia?

To jest konsekwencja działania sądów, które nie osądziły Jaruzelskiego. I to się będzie powtarzać. Tak samo, jak pojawił się kult Gierka, pojawi się kult Jaruzelskiego. Ludzie mają krótką pamięć. A dodatkowo obecnie dowiadujemy się o manipulowaniu życiorysem przez Jaruzelskiego, o poprawkach, niszczeniu dokumentów. O tym powinny mówić główne media. Nie można robić z kogoś bohatera, a jednocześnie pozwalać, by historia była fałszowana. Jaruzelski nie był godny tego splendoru, uroczystości państwowych itd. Widząc to, co się dzieje, człowiek zaczyna się zastanawiać, czym była ta wolność odzyskana ponoć 25 lat temu. Czy nie lepszy byłby scenariusz rumuński lub niemiecki? To, co się działo w Polsce, pozwoliło wykonać taki zwrot, że żadna socjalistyczna władza nie miała tak dobrze po zmianach, jak w Polsce. Jaruzelski i jego ekipa nie tylko nie zostali rozliczeni, ale jeszcze wykorzystali swoją pozycję i wpływy do budowy potężnych fortun.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Profil Gen. Polko/Facebook]

Słowa kluczowe:

generał

,

Roman Polko

,

Polska

,

polityka

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook