Jedynie prawda jest ciekawa

Gen. Nowek: Nie eksperymentować ze służbami

11.10.2012

O zmianach w służbach specjalnych oraz wakatach w ABW portal Stefczyk.info rozmawia z gen. Zbigniewem Nowkiem, byłym szefem UOP oraz Agencji Wywiadu.

Stefczyk.info: "Rzeczpospolita" informuje, że do ABW zgłasza się coraz więcej chętnych. Służba przyjmuje ludzi na obecnych zasadach, choć premier Donald Tusk wskazywał niedawno, że służby w Polsce przejdą głęboką reformę. Agencja ma stać się bardziej formacją informacyjno-analityczną. Powstaje więc pytanie, czy ludzie przyjmowani obecnie do ABW w ogóle się przydadzą. Czy w Pana ocenie obecne przyjmowanie ludzi jest zasadne?

Gen. Zbigniew Nowek: Należy pamiętać, że w tej chwili z Agencji odchodzą masowo funkcjonariusze. To jest skutek rozchwiania systemu emerytalnego, który jest jedynym przywilejem tej służby. Przez zapowiedzi zmian w tym obszarze, odeszło już kilkaset osób. Uzupełnienie tych braków kadrowych mnie nie dziwi. Przecież ABW ma wciąż przed sobą bardzo poważne zadania. One dotyczą np. zagrożeń terrorystycznych. Trudno mi wyobrazić sobie, by formacja nie wykonywała obowiązków. Pamiętajmy również, że przyjęcie do Agencji jest długim i wieloetapowym procesem. Nie ma możliwości przyjęcia do formacji kogoś z dnia na dzień. Nie widzę tu żadnego skandalu.

Premier zapowiedział m.in. redukcję obszarów działania i możliwości działania Agencji. Słusznie?

Trudno mi sobie wyobrazić, byśmy mieli służbę zwalczającą terroryzm w Polsce, ale np. bez prawa do aresztowania. Trudno mi sobie wyobrazić sprawną akcję przeciwko organizacji terrorystycznej. Agencja ma prosić jakiś komisariat, by w środku nocy dokonał aresztowania zamachowców? To absurdalne. Takie zmiany mogą mieć negatywne konsekwencje.

Jest Pan przeciwnikiem zmian w kompetencjach ABW?

Można dyskutować o zakresie działań Agencji. Pytanie, czy ma mieć uprawnienia związane z narkotykami czy przestępstwami gospodarczymi, nie jest zamknięte. Jednak nie należy ruszać tych uprawnień, które dotyczą walki z terroryzmem. Gdy w Polsce będzie miał miejsce pierwszy zamach, na pewno usłyszymy pytanie, dlaczego ABW mu nie zapobiegła. Jeśli dojdzie do zmian w uprawnieniach Agencji ona nawet może mieć wiedzę, ale nie mieć czasu na działanie. Będzie czekała na możliwości kontaktu z policją. Brygada terrorystyczna policji ma natomiast swoje priorytety. Oni będą ścigać najgroźniejszych bandytów, a nie ścigać zamachowców z Al-Kaidy.

Jak Pan ocenia to, co dzieje się wokół służb? Są wątpliwości związane z wiekiem emerytalnym. Obecnie szef rządu rzuca hasła reformy całego obszaru.

Jeśli w służbach mają zajść poważne zmiany, to należałoby pomyśleć nad włączeniem do prac nad nową formułą opozycji i ekspertów. Nad nowymi rozwiązaniami muszą pracować ludzie z doświadczeniem, znający służby i ich życie wewnętrzne. Często słyszę, że ludzie wypowiadający się na temat służb, nie mają pojęcia, co mówią. To często brzmi jak wypowiedzi z początku lat 90. Wielu ekspertów ma dziś taką wiedzę, jak dwadzieścia lat temu. Nie powinniśmy eksperymentować ze służbami specjalnymi. Zmiany powinny być przemyślane i powinny uwzględniać stanowisko opozycji.

Dlaczego?

W służbach nie może dochodzić do ciągłych zmian. Inaczej ludzie będą rezygnować. Już obecnie widać, że funkcjonariusze z wieloletnim doświadczeniem odchodzą coraz częściej. Odchodzą wychowankowie III RP. Tymczasem samo wykształcenie funkcjonariusza to są lata pracy. Obecnie ludzie odchodzą, ponieważ czują się niepotrzebni. Kolejne gwałtowne ruchy, niewypracowane dokładnie propozycje doprowadzą do destabilizacji. To sprawi, że zachwiane zostanie bezpieczeństwo państwa. Będziemy łatwym celem. Jeszcze trochę manipulacji przy służbach i tak się stanie.

Rozmawiał TK
[Fot. Youtube.pl]
Słowa kluczowe:

służby

,

UOP

,

AW

,

Nowek

,

Polska

,

bezpieczeństwo

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook