Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gen. Nowek: Czego obawiał się pan Wojtunik?

10.06.2014

Rozmowa z byłym szefem UOP i AW, gen. Zbigniewem Nowkiem.

Stefczyk.info: Sejm na zamkniętym posiedzeniu zajął się immunitetem byłego szefa CBA, Mariusza Kamińskiego. Prokuratura chciała postawić mu zarzuty związane z działaniami Biura dot. willi Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich. Jednak Sejm nie zgodził się na to. Jak Pan ocenia tę sprawę?

Gen. Zbigniew Nowek: W tej sprawie musi dziwić czas, który był potrzebny na próbę stawiania zarzutów. Mija już przecież siedem lat. To nie jest normalny czas na takie działanie. Gdybyśmy mieli do czynienia z popełnieniem przestępstwa, sądzę, że prokuratura byłaby w stanie zakończyć takie postępowanie zdecydowanie wcześniej. Wygląda na to, że prokuratura działa zgodnie nie z kalendarzem ścigania przestępstw, ale zgodnie z kalendarzem wyborczym. Taka refleksja nasuwa się sama.

Sejm przygotowano specjalnie na wystąpienie Mariusza Kamińskiego, by mógł on przekazać posłom informacje tajne. Jednak mimo tego szefa CBA Paweł Wojtunik przekonywał, że Kamiński niczego ujawnić nie może, ponieważ nie ma jego zgody.

Skoro Sejm przygotowano do tego, by poseł Kamiński mógł przekazać wiadomości niejawne, trzeba głośno zadać pytanie, czego obawiał się pan Wojtunik? Zamykanie ust Kamińskiemu w takiej sprawie byłoby decyzją, nie mieszczącą się w demokratycznych standardach. Jeśli rzeczywiście Kamińskiemu zabronionoby mówienia, to pan Wojtunik postawiłby się nad suwerenem, czyli Sejmem. To byłaby rzecz niesłychana.

Dlaczego?

Nawet w sprawach dotyczących szpiegostwa i oskarżeń o szpiegostwa Sejm żądał informacji i takie informacje otrzymywał. Zupełnie nie zrozumiała jest więc próba ukrycia sprawy o znacznie niższym zakwalifikowaniu. Trudno żeby Sejm podejmował decyzje dotyczące immunitetu Kamińskiego nie mając pełnej wiedzy i nie znając stanowiska osoby, którą się o coś oskarża. Jeśli Sejm miałby decydować o immunitecie bez prawa głosu dla Mariusza Kamińskiego, to mielibyśmy do czynienia ze standardami typowymi nie dla państwa demokratycznego.

Wiele osób tę sprawę ocenia, jako kolejny publiczny lincz na Mariuszu Kamińskim. Takie komentarze są zasadne?

Trzeba do tej sprawy podejść racjonalnie. Mamy do czynienia z urzędnikiem państwowym wysokiej rangi. On zajmował szczególne stanowisko, które wymaga odwagi, bezkompromisowości. Wszystkie te aspekty powinny być brane pod uwagę. Trzeba się zastanowić, czy chcemy mieć w Polsce ludzi walczących bezkompromisowo z przestępczością, czy też ludzi podchodzących do tych spraw kunktatorsko.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/Jacek Turczyk]

Słowa kluczowe:

Nowek

,

Mariusz Kamiński

,

Polska

,

polityka

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook