Jedynie prawda jest ciekawa

Gen. Nowek: Agent w MON to marzenie dla służb

16.10.2014

Rozmowa z gen. Zbigniewem Nowkiem, byłym szefem UOP, byłym szefem Agencji Wywiadu.

Stefczyk.info: Media nieustannie informują o zatrzymaniu oficera Wojska Polskiego oraz prawnika, którzy są podejrzani o współpracę z obcym państwem. To sukces służb czy naciągana sprawa?

Gen. Zbigniew Nowek: Każda sytuacja jest inna, więc do czasu posiedzenia komisji ds. służb powinniśmy poczekać z opiniami. To tam zostaną przedstawione okoliczności tych zatrzymań. Ich nie można wrzucać do jednego worka. Każda sprawa szpiegowska jest inna. Nie ma dwóch takich samych... Dobrze, że polskie służby pokazały, że mają rozpoznanie i zebrały takie dowody, że są w stanie tę sprawę realizować procesowo.

Nie za głośno o tej sprawie?

W sytuacji, gdy osoba podejrzana o szpiegostwo, jest uplasowana w MON-ie, taka sytuacja jest nie do ukrycia przed opinią publiczną. Żyjemy w świecie telefonów komórkowych i wszędobylskiego internetu, więc nie może dziwić fakt, że jest o tej sprawie głośno. Konflikty zbrojne na całym świecie możemy obserwować na ekranie komputera czy telewizora. Dobrze się stało, że w tej sprawie realizację procesową powierzono ABW.

Dlaczego? Przecież mamy służby wojskowe?

Pamiętajmy, że to oficerowie UOP i ABW dokonali do tej pory realizacji wszystkich spraw szpiegowskich, oni mają w tej sprawie największe doświadczenie. Jednak niepokoi mnie fakt, że od kilku lat widać lekceważenie służb specjalnych, niedocenianie ich roli przez premiera Tuska. To odbiło się na braku zainteresowania tymi służbami. Jedyne działania, jakie podjął premier Tusk to odsunięcie służb jak najdalej od siebie. Służby powinny tymczasem być zadaniowane przez premiera i on powinien ustalać ich budżet. Jeśli nie podniesie się znacząco budżetu służb, nie będzie wyników.

Pan mówi o wieloletnim kryzysie, a tu mamy sukces. Czy zatem ten sukces nie jest tak wielki czy kryzys nie taki straszny?

Sukcesy na tym polu zawsze mogłyby być większe. Chodzi o pełne monitorowanie zagrożeń terrorystycznych, a nie tylko szpiegowskich. Zagrożenie ze strony Rosji, w związku z sytuacją na Ukrainie, jest bardzo istotne. Jeśli jednak budżety służb nie zostaną zmienione, niedługo przestaną one wypełniać swoje zadania. A jak nie ma dobrych nauczycieli, to potem nie ma się od kogo uczyć.

Sprawa zatrzymań osób podejrzanych o kontakty z obcym państwem budzi jednak podejrzenia, dotyczące drugiego dna. Czy służby mogły się w tej sprawie chcieć wykazać przed nową władzą?

Sprawa rozpracowań szpiegowskich to żmudna praca. Pamiętajmy, że umieszczenie szpiega w MON innego państwa to marzenie każdego wywiadu. W tej sprawie mam nadzieje decydowała przede wszystkim możliwość odniesienia wysokich strat. To wydaję mi się podstawowe w tym przypadku. Nie powinniśmy, nie znając całość sprawy, deprecjonować wysiłku oficerów. Oni też patrzą. A jeśli zrobili dobrą rzecz, to chcieliby być docenieni, a nie słyszeć krytykę. Zaczekajmy na stanowisko komisji ds. służb. Ona powinna wbrew praktyce wydać jakąś opinię w tej sprawie. Powinna informować o tym, o czy można. Powinna wydać jasną ocenę, czy ta akcja była profesjonalna, była zasadna, czy była konieczna. Po to jest komisja...

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Blogpress.pl]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook