Jedynie prawda jest ciekawa

Gargas: „To celowe wywoływanie bólu”

30.05.2017

„To niebywałe słowa z ust przedstawiciela formacji, która począwszy od 10 kwietnia robiła wszystko, by prawda o okolicznościach katastrofy nie wyszła na jaw. Jedną z metod matactw było zniechęcanie tej części rodzin ofiar które do tej prawdy dążyły. To celowe wywoływanie bólu” - skomentowała wypowiedź Sławomira Neumanna Anita Gargas, dziennikarka TVP.

Szef klubu parlamentarnego PO powiedział dziś: „Po latach widać, że byłoby najrozsądniej, gdyby wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej, były pochowane we wspólnym grobie; wtedy nie mielibyśmy podziału na dwie Polski, mielibyśmy wspólne obchody i wspólną dobrą pamięć” . 

W mocnych słowach Gargas odniosła się do słów Neumanna. 

„Cierpienie, które wywoływano było tak wielkie, aby odechciało im się wszelkich działań, które powodują, że prawda wychodzi na jaw. To wpisywało się w szerszy przemysł pogardy, którego machina ruszyła po 10 kwietnia 2010 r.” — mówiła Gargas.  

„W takich wypowiedziach nie może chodzić o nic innego jak wywoływanie bólu” — dodała.  

Jak zaznaczyła dziennikarka, żyjemy przecież w określonym kręgu cywilizacyjnym, więc każdy człowiek powinien zasługiwać na możliwość godnego pochówku, a jego bliscy powinien oczekiwać od państwa staranności. 

„Rodziny, które powinny być pod ochroną państwa, stały się obiektem ataku ze strony władz” — podkreśliła Gargas.  

„Przedstawiciele tej sceny politycznej niczego się nie nauczyli. Świadczy to o tym, że to jest gra prowadzona z pełną premedytacją. W tej grze politycznej chodzi tylko o to, by tę część rodzin, która dochodziła do prawdy wskazywała nieprawidłowości, by ją skutecznie zniechęcić i upokorzyć” — mówiła.  

Anita Gargas pytana, czy mogłaby zaproponować jakieś słowa tym osobom, które dopuściły się tych zaniedbań, odparła z całą stanowczością, że jest za późno na jakiekolwiek przeprosiny.  

„Te wypowiedzi pokazują, że ta strona, która odpowiada za obecną sytuację, w ogóle uważa, że nie tylko nic się nie stało, ale że można tę sytuację kontynuować. W tej chwili nie znalazłabym żadnych słów, które mogłabym im zaproponować, które zdołałyby zminimalizować ból rodzin i zatrzeć skalę matactw i manipulacji przy badaniu i śledztwie smoleńskim. Nie ma takich słów, przeprosin, raczej chodziłoby o czyny” — mówiła Anita Gargas.  

Jak zaznaczyła, przez wiele lat tolerowano okrutne żarty ze Smoleńska, czy pozwalano Ewie Kopacz „brnąć w jej opowieściach”.  

„Nadeszła pora, by mówić o postawieniu zarzutów. Tylko przyznanie się w pełnej rozciągłości, daje tej stronie, która za to odpowiada, minimalną resztkę honoru” — stwierdziła.  

„Niestety, Donald Tusk i jego ekipa nie wykazali najmniejszego honoru. To nie tylko dotyczy sprawy śledztwa, oddania go w ręce rosyjskie, ale chodzi właśnie o tę cechę świadczącą o człowieczeństwie. Mamy do czynienia ze skrajnym zdziczeniem” — podkreśliła dziennikarka. 

ak/wPolityce.pl 

[fot. YouTube/Salve TV]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook