Jedynie prawda jest ciekawa

Gargas: Opozycja musi się przegrupować

07.01.2017

Trzęsienie ziemi w opozycji było głównym tematem debaty publicystów w „Salonie dziennikarskim” na antenie TVP Info. Kompromitację Ryszarda Petru, który w apogeum protestu sejmowego wyjechał z koleżanką partyjną na Sylwestra do Portugalii oraz skandal z fakturami Mateusza Kijowskiego komentowali: Anita Gargas, Andrzej Stankiewicz, Piotr Zaremba i Adrian Stankowski. Dyskusję prowadził Michał Karnowski.

Anita Gargas przypomniała, że jesienią ub. roku Komitet Społeczny KOD opublikował oświadczenie, w którym przedstawił oświadczenie na temat zbiórki publicznej, w którym wykazał zebranie ponad miliona zł oraz poświadczał wystawienie kilku faktur, których średnia wartość wynosiła 800 zł. Zapewniano też, że nie zawierano żadnych umów cywilno-prawnych.


To oświadczenie było pod rygorem ustawy zbiórkowej, którą kontroluje MSWiA. Informacja była od początku kłamliwa. Przecież zlecenia – o których wiemy dzięki dziennikarzom – były umowami cywilno-prawnymi – z firmą państwa Kijowskich. I każda z tych faktur opiewała na ponad 15 tys zł.
— podkreśliła dziennikarka.

To było kłamstwo, hipokryzja, wmawianie swoim członkom, że pieniądze są wydawane na działalność niezbędną dla ruchu. Zaczęły się niesnaski, bo Mateusz Kijowski znalazł sobie drogę do załatwiania swoich kłopotów finansowych przez zlecenia, które w dodatku tak naprawdę nie były wykonywane
— dodała.

Tam jest bardzo przykry wymiar calej sprawy, bo byli ludzie, którzy faktycznie pracowali przy tej stronie internetowej
— uzupełnił Piotr Zaremba.

Jednak to jest tak, że wobec własnych członków należy być uczciwym i transparentnym. Tu jest brak tej uczciwości. Natomiast ja mam druga uwagę. Oczywiste jest dla mnie, że to wypłynęło z wewnątrz KOD-u wynika z walki wewnętrznej. Natomiast KOD ma problem, bo kojarzy się jak dotąd z jedną twarzą i to jest Mateusz Kijowski. Jest to jedyny znany członek KOD. Co zresztą świadczy o słabości tej organizacji
— zauważył Zaremba.

Słyszymy teraz, że KOD to jest coś więcej niż Kijowski
— wtrącił Karnowski.

To są setki tysiące ludzi. Ale jak mówimy Platforma to kojarzymy kilkanaście nazwisk, jak mówimy Nowoczesna – kilka nazwisk. A tu? — pytał Zaremba.

cd na następnej stronie

Andrzej Stankiewicz zauważył, że cześć redakcji, która otrzymała informacje o fakturach Kijowskiego postanowiła ich nie publikować.

Z trzech redakcji, które otrzymały te materiały- co najmniej dwie nic z nimi nie zrobiły — powiedział dziennikarz.

Ja mam wrażenie taki poziom konfliktu politycznego, że o niektórych ludziach w niektórych mediach nic napisać nie można
— ocenił.

Ale podkreślił, że obecne kłopoty ani Kijowskiego ani Petru nie muszą zatopić.

Będą robione badania czy skórka jest warta wyprawki, bo uderzenie w Kijowskiego może zatopić KOD — uważa Stankiewicz.

Według Karnowskiego jednak decyzja o wymianie lider – już zapadła.

Sprawa jest rozwojowa, bo jest wiele wątków , które trzeba wyjaśnić. Bo jeżeli te usługi nie zostały wykonane to to nie jest już tylko hipokryzja ale zarzuty karne. Jest jeszcze wątek zewnętrznych dotacji przemycanych w zbiórkach publicznych…
powiedział Adrian Stankowski.
KOD miał się równać Mateusz Kijowski. Będzie problem z tym, kto ma go zastąpić . Wybaczano mu wiele rzeczy. Np. to, że się nie wywiązywał z obowiązku alimentacyjnego. Co go powinno skompromitować każdego działacza — stwierdziła Anita Gargas.

Z jednej stronie wykazywał się talentami, z drugiej prezentował się jako nieudacznik — skonstatował Piotr Zaremba.

Autoryzowano człowieka, po którym było widać, że nie ma pewnych rzeczy przemyślanych —- powiedział Michał Karnowski.

Jeżeli ktoś chce robić na poważnie organizację, która szybko promuje swój szyld i nie pilnuje takiej podstawowej rzeczy – czyli pieniędzy – to jest to robione nieudolnie… — dodał Stankiewicz.

Zresztą po cichu, kiedy nikt się nie interesował pieniędzmi KOD tam dochodziło do regularnych zmian w zarządzie. Przecież z czegoś te zmiany wynikały. Tam były ostre konflikty. Ten szyld jest efektowny dla antypisowskiej i opozycji ale to nie jest organizacja, która jest dobrze robiona. Największy rozgłos miała wtedy, kiedy zaangażowały się partie polityczne i dały na to pieniądze… — powiedział

cd na następnej stronie

KOD o jest ewidentne przebranko „Gazety Wyborcze”j, która udaje, że nie jest partią polityczną. I  do tego delegowała KOD, żeby ją zastępował w tych stricte politycznych rolach. I to ludzie Gazety Wyborczej zdecydują co dalej z Komitetem i czy Mateusz Kijowski i sam szyld KODu jest już tak skompromitowany, że trzeba ten sztandar wyprowadzić, czy trzeba tego trupa reanimować — podsumował Stankowski.

Nawet jeśli ktoś się nie zgadza z treściami KODu, to przecież byli tam ludzie, którzy wierzyli, że robią coś pro publico bono dla wspólnoty, a  na końcu jest facet , który na tym żeruje. Bardzo zła lekcja… — zauważył Michał Karnowski. Kolejnym tematem przeanalizowanym przez publicystów była sylwestrowa wyprawa Ryszarda Petru.

Chyba nikt nie jest tak wdzięczny Mateuszowi Kijowskiemu jak Ryszard Petru, który przykrył tę aferę
— powiedział Karnowski.

A podwójnie Jarosław Kaczyński- wtrącił Piotr Zaremba. - I Grzegorz Schetyna — dorzucił Stankiewicz:

Grzegorz Schetyna pewnie cieszy się, że dwaj jego rywale mają kłopoty. Ale z  jeden z moich znajomych facebookowych nazwał Ryszarda Petru „Don Żenua” i to jest bardzo trafne określenie.
Bo to rzuciło cień na cały ten protest, który jest już czystą groteską. I  to jest także cios dla PO. W dalszej perspektywie jest to może jakiś zysk. Powiedzmy sobie szczerze - z tej całej trójki Grzegorz Schetyna jest człowiekiem najpoważniejszym. Może mało charyzmatycznym ale najpoważniejszym — zastrzegł Zaremba.

Michał Karnowski - przypomniał o strukturalnym zapleczu PO, która ma pieniądze, klub parlamentarny i struktury terenowe.

Dziwne że tak się dał zepchnąć do narożnika — powiedział.

Ależ oczywiście. Ma klub, struktury, ma europosłów, rządzi w 15 regionach —- zgodził się Stankiewicz.

I na tym etapie, kiedy jest daleko do wyborów jest najmocniejszy. Grzegorzowi Schetynie brakuje charyzmy. Petru i Kijowski mieli to , czego brakowało Schetynie . Zgadzam się, że doraźnie topią ten protest, który w przyszłym tygodniu będzie finalizowany. Jeśli posłowie Nowoczesnej idą na salę sejmowa, mówią o demokracji, piszą dekalogi, zarzucają Jarosławowi Kaczyńskiemu autorytaryzm, a w tym czasie Petru leci sobie na Sylwestra do Portugalii to to wygląda po prostu niepoważnie. On sam uderzył we własnych posłów, którzy swoją drogą kłamali, że leciał tam służbowo — powiedział.

Nie wiem na co tacy politycy liczą. W czasach, kiedy wszystko jest transparentne, bo każdy może zrobić zdjęcie, Ja rozumiem, że oni są neofitami politycznymi
— dodał.

A kto stoi za tym zdjęciem? To był przypadek? — dopytywał Karnowski.

Myślę, że to był pasażer z tego samolotu, który rozpoznał znanego polityka i wiedział, ze trwa protest… — powiedziała Anita Gargas.

Nie możemy abstrahować, że tych teorii, że najpierw Petru, a potem Kijowski - jest dużo…
— zauważył Karnowski.

Mateusz Kijowski jak i Ryszard Petru nie zauważyli, że świat się wokół nich zmienił. Bo jeszcze parę lat temu wiele skandalicznych zachowań, jak choćby pijany Aleksander Kwaśniewski nad grobami w Charkowie przechodziło płazem. — mówił Stankowski.

A może to Jarosław Kaczyński – sprząta? — zasugerował Karnowski

To zbyt daleko posunięta teoria spiskowa. Zobaczymy, co jest skutkiem co przyczyną. Bo rzeczywiście te siedem plag egipskich, które w jednym tygodniu spadły na opozycję – to wygląda , jakby ktoś chciał ją przegrupować albo wymierzyć kary za nieudolność — odpowiedział Stankowski.

Niektórzy wskazują nawet na Donalda Tuska jako jakiegoś sprawcę, ale ja jestem przekonany, że wiele rzeczy może się dziać przypadkiem — ocenił Zaremba.

Jak Jan Rokita miał tę scysję w samolocie, to natychmiast się pojawił film. Choć nikt na niego nie czyhał w tym momencie — przypomniał.

To jest tak, że świat się zmienił. Natomiast rzeczywiście do przegrupowania może dojść. Żelazne elektoraty pozostaną na pewno wierne i Petru i Kijowskiemu …Natomiast ten cały środek dostał poważną lekcję. Jest to niewątpliwie straszny strzał w kolano opozycji — uważa Zaremba.

Mamy do czynienia nie tylko z przykładami hipokryzji ale również czegoś, co toczy Polskę od 89’ roku – kompletny brak odpowiedzialności polityków: karnej, moralnej i etycznej. Proszę zobaczyć, że jeśli chodzi o odpowiedzialność karną, że było wielu polityków ze świecznika, którzy nie ponieśli odpowiedzialności karnej jeśli chodzi o kodeksowe sprawy… W Polsce naprawdę ktoś kto reprezentuje lewą stronę musi naprawdę bardzo dużo nabrykać, żeby został z tej sceny usunięty.
— mówiła Anita Gargas.

Czy opozycja się przegrupuje ? Musi się przegrupować , nie jestem w stanie powiedzieć, kto będzie liderem. Ws. Mateusza Kijowskiego pewnie będzie obrona. Jeśli chodzi o Ryszarda Petru, już się chyba pogodzono z tym faktem, już jest wspólna linia przekazu, że był to wyjazd prywatny i nie warto o nim mówić — dodała.

ansa/ TVP Info

[fot. TVP Info]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook