Jedynie prawda jest ciekawa

Gargas: Coraz trudniej dotrzeć do prawdy o Smoleńsku

02.04.2014

Niewątpliwym sukcesem jest to, że por. Artur Wosztyl, dowódca Jaka-40, który lądował w Smoleńsku, zdecydował się na obszerną rozmowę. Ujawnił to, co słyszał i widział w dniu katastrofy. Bardzo ciekawe są jego spostrzeżenia dotyczące dźwięków rozpadającego się samolotu, jakie było słychać tuż przed uderzeniem tupolewa w ziemię – mówi w wywiadzie dla portalu Stefczyk.info Anita Gargas, dziennikarka, autorka filmów m.in. o katastrofie smoleńskiej.

Stefczyk.info: Zakończyła Pani ostatnio prace nad filmem „Anatomia upadku . Część 2”, który od dziś dostępny jest dla widzów. To już kolejny Pani film o tragedii smoleńskiej. Czy wraz z upływem czasu łatwiej się Pani pracuje nad filmami o Smoleńsku czy trudniej?

Anita Gargas: Trudniej, głównie dlatego, że w Rosji pracuje się ciężej, a przedstawiciele polskich władz i prokuratury już wiedzą, czego można się po mnie spodziewać. Wiedzą, że nie należę do dziennikarzy z salonu III RP -  których można zadowolić tanim wykrętem, pozwalającym im zgłuszyć sumienie i zachować pozory rzetelności -  więc unikają rozmów ze mną. Coraz trudniej również dotrzeć do nowych dokumentów, relacji i świadków. Gdyby producenci "Anatomii 2" mieli więcej środków, gdybyśmy dysponowali większym budżetem, mój film na pewno byłby bogaciej udokumentowany. Musieliśmy jednak do minimum ograniczyć nasz pobyt w Rosji. Tymczasem wciąż można tam odnaleźć ludzi, którzy dotąd publicznie nie wypowiadali się o tragedii, a mogą wnieść nowe elementy do naszej wiedzy na jej temat.

Polskie władze były nieprzychylnie do Pani nastawione?

Widzowie będą mieli możliwość zapoznania się z próbką naszych starań o kontakty z przedstawicielami rządu czy prokuratury. Na płycie jest dodatek, który pokazuje, jak wiele razy usiłowaliśmy nawiązać kontakt z prokuratorem generalnym. Za wszelką cenę chcieliśmy uzyskać jego wypowiedź. Widzowie „Anatomii upadku” pewnie pamiętają, jak Andrzej Seremet do kamery dawał słowo honoru, że spotka się ze mną. Mówił, że mam go nagranego, więc na pewno nie złamie danego słowa. Tymczasem upłynął rok, zrobiłam nowy film, a wciąż nie dostąpiłam zaszczytu zadania prokuratorowi choćby paru pytań.

Pani film pokazuje, że po niemal czterech latach jest wciąż wiele nowych wątków do okrycia. Co w Pani opinii najważniejszego udało się pokazać w filmie?

Niewątpliwym sukcesem jest to, że por. Artur Wosztyl, dowódca Jaka-40, który lądował w Smoleńsku, zdecydował się na obszerną rozmowę. Ujawnił to, co słyszał i widział w dniu katastrofy. Bardzo ciekawe są jego spostrzeżenia dotyczące dźwięków rozpadającego się samolotu, jakie było słychać tuż przed uderzeniem tupolewa w ziemię. Opisywał również, co działo się zaraz po tragedii wokół w wieży kontroli lotów. Ta karta opisu zdarzeń wciąż jest niezapisana i wymaga odrębnego potraktowania. Liczę, że gdy zmieni się sytuacja polityczna w Polsce i powstanie lepsza atmosfera wokół śledztwa smoleńskiego, prokuratura zajmie się w osobnym wątku tym, co działo się w wieży kontroli lotów.

Udało się Państwu również zachęcić do wypowiedzi byłego gubernatora obwodu smoleńskiego.

Relacja Siergieja Antufjewa rzeczywiście jest również w „Anatomii upadku 2”. Oczywiście do słów przedstawicieli władz rosyjskich podchodzę ostrożnie, jednak wypowiedź Antufjewa wymaga zbadania. Choćby ta jej część, że tupolew zbliżający się do lotniska Sewiernyj stracił łączność z wieżą, jeszcze zanim zderzył się z ziemią. To potwierdza wyniki analiz niezależnych naukowców, którzy badali różne wątki katastrofy. W naszym filmie po raz pierwszy dokładnie pokazujemy również cały szereg wydarzeń związanych z działaniem służb specjalnych.

To silna strona filmu.

Prezentujemy przygotowania do wylotu oficjalnej delegacji do Katynia, ale nie z punktu widzenia wymiany pism między Kancelarią Prezydenta i KPRM, tylko właśnie pod kątem zaniedbań i błędów służb specjalnych. Całkowita bierność służb polskich przy nadmiernej aktywności strony rosyjskiej i rosyjskich służb nakazuje pod innym kątem patrzeć na późniejsze wydarzenia.

Nie zdradzajmy więcej szczegółów... „Anatomia upadku 2” jest już do nabycia. Jak najłatwiej obejrzeć film? Gdzie można go kupić?

Od dziś można nabyć tygodnik „Gazeta Polska” wraz z płytą. Gorąco o to apeluję. Wbrew temu, co mówią propagandowe tuby komisji Millera i zespołu Laska, prorządowe media, my opisując fakty dotyczące tragedii smoleńskiej nie zarabiamy. Ważne jest, by płytę dołączoną do tygodnika „Gazeta Polska” potraktować jako cegiełkę na tę produkcję. Filmy o Smoleńsku są pracochłonne i czasochłonne. Kupując tygodnik z płytą czytelnicy pomogą sfinansować część kosztów tej produkcji. Dzięki temu będzie nadzieja na kolejne niezależne produkcje o tragedii smoleńskiej.

Jak Pani komentuje komunikat Prokuratury Generalnej, że nie wyklucza ona zakończenia śledztwa smoleńskiego bez obecności w Polsce takich dowodów jak wrak?

To skandal. Dla doraźnego celu politycznego, jakim jest dobry nastrój przedstawicieli rządu podczas kampanii wyborczej, chce się odciąć kulę u ich nogi w postaci Smoleńska i rzuca się na szalę śledztwo, będące wyznacznikiem naszej suwerenności. To tym bardziej zdumiewające, że nawet Rosjanie zachowują pozory i nie zakończyli swojego pseudośledztwa.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Rozmawiał Stanisław Żaryn

[fot. wPolityce.pl]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook