Jedynie prawda jest ciekawa


Gadowski: Rokosz sędziów

29.04.2016

Witold Gadowski komentuje awanturę polityczną z udziałem najważniejszych sędziów w Polsce.

„Mamy do czynienia z sytuacją, w której szczyty polskiego sądownictwa czyli Naczelny Sąd Administracyjny, Sąd Najwyższy, Trybunał Konstytucyjny obsiedli ludzie, którzy rozpoczynali swoje kariery w czasach PRL-u a potem robili je na służbie III RP, a szczególnie panu Adamowi Michnikowi” – mówi Witold Gadowski w swoim „komentarzu tygodnia”.

Gadowski nazywa działania sędziów rokoszem i twierdzi, że niektórzy z sędziów powinni martwić się tym co jest na ich temat w archiwach IPN.

„Dziś w nagrodzie za zasługi, a nie kompetencje prawne , znaleźli się na szczycie sądownictwa i wykorzystują tą pozycję do swoistego rokoszu. Szczerze mówiąc to trochę wykorzystują, a trochę są wykorzystywani. Bowiem wielu z nich ma bogate kartoteki w Instytucie Pamięci Narodowej i w aktach wojskowych służb specjalnych” – mówi Gadowski.

Dziennikarz przypomina, że prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński był działaczem PZPR.

„ I co się dzieje? Najpierw Trybunał Konstytucyjny w postaci byłego członka Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, pana prof. Rzeplińskiego odmawia de facto posłuszeństwa władzy ustawodawczej, czyli Sejmowi i Senatowie – nie mówiąc już o władzy wykonawcze. Potem na pomoc wezwany zostaje sąd najwyższy, który w dość kuriozalnej ustawie miesza się w sprawy polityczne, do których mieszać się nie powinien. A na koniec to wszystko jest podparte autorytetem Naczelnego Sądu Administracyjnego” – mówi dziennikarz „wSieci”.

Sędziowie, zdaniem Gadowskiego, chcą bronić swojego statusu materialnego.

„Mamy do czynienia z rokoszem sędziów. I bardzo dobrze, że pokazali się sędziowie. Bo tak jakby ominęła ich dekomunizacja, tak jakby ominęło ich przejście z PRL-u do w miarę niepodległej Polski. Było o nich cicho i bez potrzeby składania oświadczeń majątkowych nabijali swoje kiesy. A dziś, kiedy prześwietlenie majątkowe zaczęło się zbliżać, kiedy rząd Prawa i Sprawiedliwości i minister Ziobro zapowiedzieli, że należy się przyjrzeć środowisku sędziowskiemu, które czasem feruj skandaliczne wyroki  - rokosz i bunt. Ciekawe jak długo będą tak odważni” – mówi Witold Gadowski.

Cały komentarz do obejrzenia na YouTube:

 

Mly/YouTube

Fot. [wPolityce.pl]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook