Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gadowski: Putina powinno się zlikwidować

21.03.2014

Polska jest zagrożona dopóki Putin jest u władzy - mówi w rozmowie ze Stefczyk.info Witold Gadowski.

Stefczyk.info: Co pan sądzi o tych sankcjach, które Zachód nakłada – zwiększa – na Rosję? Czy one są wystarczające czy to tylko takie pohukiwanie?

Witold Gadowski: Te sankcje to kupowanie czystego sumienia. Jak widać, te sankcje Rosji za bardzo nie szkodzą. Rosja stosuje taktykę sankcji lustrzanych, więc widać, że wewnętrznie czuje się dobrze. Skutki ekonomiczne, jeżeli będą, to za dość długi czas. To jest działanie pozorne. Zachód jest bezwolny – wyłączam z tego Stany Zjednoczone, ale Europa jest bezwolna i szuka pretekstu, aby ominąć trudne tematy. Natomiast USA mają w tej chwili kłopot z egzekutywą, czyli własnym przywództwem i dopóki tego nie zmienią będziemy mieli grę pozorów, która tylko rozzuchwala Władimira Putina.

Widać różnice między zachowaniem Stanów Zjednoczonych, a Unii. USA działa szybciej, mocniej, ale jednak to kraje zachodniej Europy są terytorialnie zdecydowanie bliżej Rosji. Czy postępowanie Stanów może w jakikolwiek sposób wpłynąć na sytuację tu, w Europie?

Europa od dawna ma problem z Rosją, dlatego że jest naszpikowana rosyjską agenturą – szczególnie agenturą wpływu, nielegałami. Trudno powiedzieć które ośrodki opinii w Europie są czyste od tego typu influencji rosyjskich. Stąd postawa Europy jest niejednoznaczna – ona chciałaby właściwie od tego umyć ręce i uciec. Postawa Europy jest bardzo prosta: nie będziemy umierać za Sewastopol. Nie liczyłbym tutaj na Europę, bo ona jest związana tysiącami nici interesów i zależności z Rosją. Tak naprawdę nie jest zdolna do partnerskiej polityki z Rosją – dziś to byłaby polityka z pozycji siły. Tylko Stany Zjednoczone mogą w tej sytuacji coś zmienić.

Gen. Kukliński powiedział w latach 90., że „Zachód hoduje sobie Putina, tak jak hodował Hitlera”. Czy tą agresję Putina można było już przewidzieć jakiś czas temu?

Można było. Już pięć lat temu pisałem analizy, w których mówiłem, że Putin prowadzi grę pozorów – kupuje sobie czas tylko po to, żeby przysposobić armię i kompleks siłowy do otwartej wojny. Wówczas wszyscy pukali się w głowę i mówili, że jestem chory na rusofobię. A dziś te same analizy, tylko spóźnione, pojawiają się w ustach ludzi, którzy wówczas zarzucali mi nienawiść do Rosjan. Putin szykował się do wojny – on ma mentalność KGB-owca, siłownika, który wierzy tylko w rozwiązania siłowe w polityce. On od samego początku twierdził, że największą tragedią w historii Rosji był upadek Związku Radzieckiego, miał z tego powodu ogromny kompleks – więc wszelkimi metodami stara się odbudować imperium, co mnie wcale nie dziwi.

Czy ktoś jest w stanie Putina zatrzymać? Jakimi metodami byłoby to możliwe? Czy on się już czuje tak bezkarny, że będzie szedł coraz dalej?

Dziś Putina jest w stanie zatrzymać szybka akcja militarna, nawet bezkrwawa, Stanów Zjednoczonych i Turcji. Chodzi o zablokowanie portów na Morzu Czarnym i danie do zrozumienia, że w każdej chwili jednostki manewrowe armii amerykańskiej, korpus ekspedycyjny, są gotowe do interwencji.

Stany jednak zapowiedziały kilka dni temu, że nie będą się angażować militarnie w konflikt na wschodzie. Gdzie w konsekwencji może dojść Putin? Mówi się o Mołdawii, Kazachstanie...

Dopóki Putin nie będzie czuł realnej groźby interwencji militarnej, dopóty będzie przesuwał swoje bezczelne żądania. Putina mogą zatrzymać dwie akcje. To co powiem, wyda się bardzo nieprzytomne i rusofobiczne. Znam bardzo dobrze język rosyjski, lubię ich kulturę, znam Rosję. To może wydać się szokujące, ale Putina trzeba zlikwidować. Dziś służby specjalne amerykańskie powinny być skupione na likwidacji Putina. To jest najmniej krwawy sposób rozwiązania tego sporu. Dopóki Putin będzie miał wpływy, to będziemy zagrożeni wojną – to jest człowiek wojny, wychowany w totalitarnym ustroju, mające totalitarny porządek w głowie.

A wtedy nie istnieje groźba, że znajdą się jego następcy?

Nie. Zamieszanie, jakie zapanuje w imperium rosyjskim można wykorzystać do przeprowadzenia tam wielu zmian. Tam jest ustrój cara: jest car, dwór i cała reszta. Rządzi Moskwa. W momencie gdy likwiduje się cara, jest okres smuty – wielomiesięcznego przesilenia w Rosji – który można wykorzystać do tego aby w końcu wyrwać Federacji kły, tak aby przestała zagrażać swoim sąsiadom.

Można powiedzieć, że Putin bezpośrednio zagraża Polsce?

Tak. Putin wielokrotnie na swoich naradach – to można przeczytać też w internecie – dawał wyraz swojemu kompleksowi polskiemu i pogardy wobec Polski. Te wypowiedzi nie pozostają bez konsekwencji w działaniach praktycznych. Polska jest zagrożona dopóki Putin jest u władzy.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na facebooku!

not. mc

[fot. PAP/EPA

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook