Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gadowski: Mazowiecki nakazał dezintegrowanie prawicy

18.09.2014

Rozmowa z dziennikarzem, publicystą tygodnika „wSieci” Witoldem Gadowskim.

Stefczyk.info: W TV Republika doszło do zaskakujących zmian personalnych. Bronisław Wildstein rozstał się ze spółką, nie tłumacząc o co chodzi. Pan na Facebooku napisał, że „oficjalnie” chodzi o konflikt z inwestorem, ale nie wiadomo jaka jest prawda. Widzi Pan tu jakieś drugie dno?

Witold Gadowski: Nie znam układów wewnętrznych w TV Republika. Bywam w tej stacji sporadycznie komentatorem, ale tylko wtedy, gdy o mnie tam ktoś sobie przypomni. Taki jest mój związek z tą telewizją. Wiem, że Bronisław Wildstein zrezygnował, że umotywował swoją rezygnację konfliktem z głównym inwestorem strategicznym. Wiem, że od pewnego trwał spór między Wildsteinem a Tomaszem Sakiewiczem. Obecnie wydaje się, że to właśnie Sakiewicz będzie miał kontrolę nad telewizją. Został bowiem sam.

Dlaczego sam?

Kiedyś we władzach spółki wydającej Telewizję były trzy osoby, Pan Barełkowski, Pan Wildstein i Pan Sakiewicz. Teraz został sam Sakiewicz. Jak wiemy obecnie samą telewizją pokieruje Tomasz Terlikowski, a jego zastępczynią jest Anita Gargas.

W internecie od razu pojawiły się pytania, czy prawica znów musi się kłócić, rozbijać itd. Pan kilkakrotnie sugerował, że podziały na prawicy nie zawsze są dziełem przypadku...

Wyznaję zasadę, że należy sądzić po owocach. Powinniśmy więc odczekać trochę. Z drugiej jednak strony rzeczywiście poszukuję zawsze drugiego dna. Na prawicy często swary są powodowane przez działania dezintegracyjne służb specjalnych. To jest oczywiste, bowiem prowadzi do rozbijania opozycji. To działalność bezprawna i pozakonstytucyjna, ale służby uwielbiają to robić, od kiedy Mazowiecki nakazał takie rzeczy.

Mocne oskarżenie.

On to nakazał milcząco. Mazowiecki, święty od urodzenia, milcząco nakazywał różne rzeczy. Zobaczymy, jaka będzie obecnie rewolucja TV Republika. Kto odejdzie, kto przyjdzie.

Jak Pan ocenia Tomasza Terlikowskiego?

Terlikowski nie jest w panteonie moich mistrzów publicystyki, myślenia czy niezależności. Mam takich mistrzów jednak coraz mniej, a z żyjących już prawie nikogo. Trudno więc wymagać, żeby Pan Terlikowski tam był. On nie dał się poznać z niczego specjalnego.

Jest jednak uznanym publicystą

Głównie powtarza obiegowe komunały, które podciąga się pod myślenie katolickie. Myślenie katolickie prezentował Gilbert Keith Chesterton i tego typu myśliciele, do których Panu Terlikowskiemu jeszcze trochę brakuje. Jednak ma on jeszcze czas. Jest wciąż młody. Po owocach ich poznamy. Trudno obecnie dywagować.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Youtube.pl]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook