Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gadowski: mamy rodzaj miękkiego totalitaryzmu

09.10.2014

Rozmowa z dziennikarzem śledczym, publicystą „wSieci” Witoldem Gadowskim.

Stefczyk.info: Dokładnie trzy lata temu w Polsce miały miejsce wybory parlamentarne, po których koalicja PO-PSL znów objęła rządy. Analizując te lata, jak Pan diagnozuje podstawowe zmiany zachodzące w państwie? One są pozytywne czy negatywne?

Witold Gadowski: Dokonania dwóch kadencji tej koalicji można zawrzeć właściwie w jednym zdaniu. To jest narastające zagrożenie dla niepodległości polskiego państwa. Ja nawet nie chcę posądzać tej ekipy o działanie celowe. W mojej ocenie ta niebezpieczna tendencja wynika z niesprawności polskiego rządu, przyzwolenia na niesłychany wręcz rozrost patologii w życiu publicznym, a także z iście totalitarnego opanowania wszelkich ośrodków, które zwyczajowo są w państwie takimi wentylami bezpieczeństwa, hamulcami bezpieczeństwa dla państwa. Gdy władza wykonawcza popełnia niegodziwości, istnieje w normalnym kraju kilka instytucji, które mogą wytknąć, pokazać i napiętnować te niegodziwości. Dzięki temu opinia publiczna i kraj może zdrowo funkcjonować.

W Polsce to nie działa?

Za rządów PO i PSL wszystkie takie instytucje zostały skolonizowane przez obóz rządzący. On nie jest dziś formalnie kontrolowany przez nikogo. Sam siebie kontroluje, sam siebie nagłaśnia i sam siebie opisuje, bowiem większość wielkonakładowych mediów jest również podporządkowana rządzącym. To sytuacja wysoce patologiczna, jeśli chodzi o stan polskiego państwa i możliwości jego sanacji.

Co jeśli taki stan się utrzyma?

Jeśli tej sytuacji nie uda się przezwyciężyć, Polska będzie krajem coraz mocniej spatologizowanym, w którym będą rządzić ukryte lobby, a oficjalna władza będzie dekoracją. Tak jest w tej chwili. Jeśli ktoś sądzi, że rząd Ewy Kopacz sprawuje realną władzę, to jest chyba naiwny. Ta ekipa nie jest nawet w stanie sprawować władzy.

Mówił Pan wręcz o zagrożeniu dla niepodległości. Jakie są tego przejawy?

Widać rozrost nieformalnych grup, które podejmują decyzje, a które nigdy za to nie odpowiadają. To pierwszy symptom zagrożenia dla państwa, jako organizmu. Drugi taki symptom to sytuacja geopolityczna. W chwili, gdy mamy bardzo słaby rząd, czy wręcz dekoracyjny, a decyzje podejmują zupełnie inne kręgi, to nie możemy być pewni dnia ani godziny. W każdej chwili możemy przeżyć coś takiego, jak armia ukraińska, gdy doszło do pierwszych starć w Donbasie.

Co się wtedy stało?

Okazało się, że rosyjska agentura jest tak silna, że była w stanie sparaliżować działania armii ukraińskiej. To pokazuje, że jeśli mamy słabe państwo, słabe władze i słabe organa kontrolne, to coś innego musi być silne. W Polsce silne są grupy lobbystyczne, czyli zbitka ludzi ze służb, obcej agentury i światka przestępczego. Dlatego realna niepodległość polskiego państwa jest mocno zagrożona. Przez siedem lat jest coraz gorzej, bezpieczeństwo jest podmywane przez ludzi tej „elity”.

Dlaczego Polacy się na to godzą? Taka akceptacja jest przecież wbrew ich interesom...

W Polsce brak jest zdrowej, realnej opinii publicznej. To wynika z patologii rynku medialnego. Obywatele nie mają realnej wiedzy i orientacji w życiu publicznym i społecznym. Media, których obowiązkiem jest informowanie o takich rzeczach, zajmują się propagandą, a nie nagłaśnianiem spraw ważnych. Mamy rodzaj miękkiego totalitarymu. Tzw. czwarta władza jest lokajem pierwszej władzy.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. BO/Blogpress.pl]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook