Jedynie prawda jest ciekawa


Frymark: "Alternatywa dla Niemiec" ma szansę zaistnieć

15.04.2013

Nowopowstała niemiecka partia "Alternatywa dla Niemiec" na razie cieszy się dużą popularnością wśród mediów. Czy będzie "czarnym koniem" także podczas wyborów do Bundestagu jesienią tego roku? O nowym ugrupowaniu, które powstało na bazie sprzeciwu wobec strefy euro i z postulatem powrotu do marki niemieckiej rozmawiamy z Kamilem Frymarkiem, ekspertem od spraw wewnętrznych Niemiec.

STEFCZYK.INFO: Jakie znaczenie dla Niemiec, dla CDU, czyli partii kanclerz Angeli Merkel ma powstanie „Alternatywy dla Niemiec”?

Kamil Frymark: Z jednej strony jest to pewnego rodzaju konkurencja ze względu na konserwatywny profil tej partii i skupianie i rozszerzanie swojego spektrum politycznego. Część dotychczasowych zwolenników chadecji nie zgadza się z polityką prowadzoną przez Angelę Merkel i dlatego będą oni mogli odchodzić do „Alternative für Deutschland”. Z tym, że w najmniejszym stopniu ta niezgoda dotyczy polityki europejskiej. Jak pokazują badania i sondaże, poparcie dla europejskiej polityki Merkel, dla kryzysowego zarządzania, jest wciąż bardzo duże i stabilne, w okolicach 65 procent. Istnieje pewien potencjał dla nowego ruchu, który by mocno artykułował żądania wyjścia Niemiec ze strefy euro, czy w ogóle rozwiązania tej strefy.  Z tym, że na razie są to sondaże i zobaczymy jak to się sprawdzi w przypadku wyborów. Partia musi jeszcze spełnić formalne wymogi.

Czy według pana „Alternatywa dla Niemiec” jest partią jednego formatu, jednego tematu i czy to jest zagrożeniem dla jej ewentualnego sukcesu?

W tej chwili tak. Oni starają się wyprofilować, uzyskać jak najwięcej punktów za swój eurosceptycyzm w kontekście wspólnej waluty. I to jest zrozumiałe, bo tym chcą przyciągnąć wyborców. Mam wątpliwości czy im się uda przez dłuższy czas, np. więcej niż jednej kadencji, tym jednym tematem skupić uwagę Niemców. M. in. dlatego, że dotychczas model budowy partii w Niemczech był raczej odwrotny, niż zastosowany przez „AfD”, to znaczy budowano partię od poziomu landowego do federalnego, a tu mamy proces odwrotny – budują z góry: z Berlina. Na początek to jest dobre, bo np. przyciąga uwagę mediów, co właśnie widać.  Ale dla budowy bazy partyjnej w terenie, to tego proces jest utrudnieniem i stąd może być problem. Z tych pierwszych wzmianek na temat programu „AfD” wynika, że będą próbowali rozszerzać program polityczny i pójdzie on w stronę konserwatywną.

Bo przecież w końcu potencjalny wyborca niemiecki zapyta o pomysł na kontakty niemiecko-izraelskie, czy niemiecko-amerykańskie.  Nie mogą się skupiać jedynie na euro.

Tak i na pewno będą też inne tematy, takie jak imigracja, bardzo istotna dla elektoratu, czy kwestie energetyczne. Ale pojawia się jeszcze jedno istotne zagrożenie dla ewentualnego poparcia dla „AfD”, mianowicie polityka wobec krajów związkowych. Jeśli będzie ta partia chciała na dłużej zaistnieć na niemieckiej scenie politycznej, to także na poziomie landowym będę musieli rozszerzyć swoją ofertę programową.

Czy powołanie tak wrogiego wspólnej walucie ugrupowania w Niemczech przełoży się politycznie na całą strefę euro?

Wydaje się, że w tej chwili jeszcze nie. Zwracam uwagę na wciąż wysokie poparcie dla kanclerz Angeli Merkel. Więc mimo istnienia takiej partii, mimo że działa ona w Niemczech, to i tak trudno mówić o jakimś pęknięciu i zmianie politycznej strefy euro.

Czy powstanie takiej partii zwalczającej strefę euro wyhamuje dążenia krajów będących w poczekalni do przyjęcia wspólnej waluty? Np. Polski? Wszak poszedł sygnał, że w Niemczech, „lokomotywie” strefy, są dosyć znaczący przeciwnicy euro.

Ciężko jest mi na to odpowiedzieć. Ale w jakimś sensie może to spowodować wyhamowanie, choć nie oznacza to zmiany kursu państwa niemieckiego, czy innych państw. Na razie za wcześnie, aby mówić o prognozach na ten temat.

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO:www.facebook.de]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook