Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Frąckowiak: Pomnikowy układ z Rosją

15.10.2014

Bez względu na to, gdzie stanie ten pomnik będzie to zdecydowanie za późno. Symbolizować będzie uległość rządu polskiego wobec Rosji w latach 2010-2015. Ta serwilistyczna postawa była obca tym, którzy chcieli tego pomnika od początku – pisze Filip Frąckowiak o niespodzianym zwrocie Bronisława Komorowskiego, który pięć lat po tragedii smoleńskiej popiera inicjatywę wybudowania w Warszawie pomnika śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Filip Frąckowiak, który jest dyrektorem Izby Pamięci Pułkownika Kuklińskiego, przypomina, że w polskiej historii było wiele „traktatów wieczystej przyjaźni z Rosją” narzuconych na carskich i sowieckich bagnetach.

- Niestety, mamy przykłady traktatów przyjaźni podpisywanych pod presją także po 1989 roku. W ostatnich latach była to odwilż narzucona Polsce przez Moskwę po 10 kwietnia 2010 roku. Tym razem rolę przystawionego bagnetu pełniła katastrofa samolotu z prezydentem RP na pokładzie – zaznacza Frąckowiak w „Naszym Dzienniku”.

- W kontekście tego stawianie pomnika prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu oraz pozostałym ofiarom katastrofy pięć lat po tragedii jest potwierdzeniem rosyjskiego nacisku. Co stało na przeszkodzie, by pomnik stanął w pierwszą rocznicę katastrofy? – stawia pytanie Frąckowiak.

- Być może atmosfera strachu i niechęci tak wyczuwalna wśród osób promujących układ wieczystej przyjaźni z Rosją, gdy wspominano członków delegacji z 10 kwietnia 2010. Nawet dziś, gdy prezydent Bronisław Komorowski odpowiada pozytywnie na inicjatywę budowy pomnika, wciąż pada hasło, że akurat na Krakowskie Przedmieście nie zgodzi się konserwator zabytków – dodaje.

Frąckowiak zauważa, że argument o „uszanowaniu zabytków” jest typowy dla stylu rosyjskiej dyplomacji.

- Hasło to pada z ust prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Nie przeszkadzają nowoczesne instalacje na Trakcie Królewskim: kolorowe zadaszenia wyjść z II linii metra, elektromagnetyczne stojaki na rowery. W parku Skaryszewskim im. Ignacego Paderewskiego (!) pomnik sowieckiego okupanta, a także inne ulice i pomniki komunistyczne. Obecnej prezydent Warszawy przeszkadza Lech Kaczyński i upamiętnienie śmierci Polaków na terytorium Rosji – pisze Frąckowiak w „ND”.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!


JKUB/”ND”

[fot. Wikimedia Commons/Marcin Białek/lic. cc. 3.0
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook