Jedynie prawda jest ciekawa

Feusette we "wSieci": Ryszard Rwie Serce

13.01.2017

Polecamy! Publicysta tygodnika celnie o liderze Nowoczesnej!

Tekst pochodzi z tygodnika "wSieci".

Halo, tu automatyczna sekretarka Ryśka Petru. Proszę o zostawienie wiadomości, gdyż jestem obecnie… to znaczy, przebywam obecnie…. Kuźwa, wiedziałem, że tak będzie. I jeszcze ta „Ryśka” niedobrze brzmi, tak jakby to babskie imię było. Albo jak „Ryśka z klanu”. Trzeba bardziej oficjalnie. Jeszcze raz…

Halo, słucham, tu automatyczna asystentka Ryśka… to znaczy Ryszarda Petru, absolwenta studiów wyższych na kierunku stosunków przede wszystkim międzynarodowych, najważniejszego polityka zjednoczonej opozycji… Nie, Grzesiu się obrazi. Dobra, jeszcze raz…

Halo, tu traumatyczna… Kuźwa! Nie wytrzymię. Kamilka, możesz tu do mnie podejść? Aha, nie ma Kamilki, bo nie poleciała. Wszystko, jak zawsze, muszę sam. Apotem powiedzą, że dyrektura… To znaczy dyktatura. Jeszcze raz, tylko wolniej, bo jak za szybko mówię, to mi głowa od góry nie nadąża.

Haaalo, tu aaautoooomaaatyczna sekretaaarka Petraaa Ryszaaarda, to znaczy Petru. Jestem nowoczesnym przewodniczącej, to znaczy wiceprzewodniczącej, kuźwa, co ja gadam… Jestem przewodniczącym Nowoczesnej, potem to jakoś powycinam, bo mnie zaraz szlag trafi. Proszę o pozostawienie informacji po drugim…

Drugim czy trzecim? Po trzecim dzwonku, to znaczy

piknięciu… Przecież to robi „pip”, anie „pik”. Proszę po trzecim pipie, to znaczy po trzeciej… A nie, dobrze powiedziałem… Po trzecim pipie zostaw wiadomość, gdyż nie ma mnie obecnie w biurze, ponieważ jestem obecnie… przebywam w Sejmie przy ulicy Miejskiej, to znaczy Czerskiej… Chryste, jaki tam jest adres? Dobra, znajdą sobie, matoły… Gdyż przebywam w Sejmie głuchym na proteście lustracyjnym, to znaczy rotacyjnym przeciwko łamaniu demonstracji, to znaczy demokracji. Bo ryba psuje się od sześciu króli. Przez pączkowanie. Rany boskie, dlaczego ta kasetka się nie kręci?!

Tyle razy mówiłem, żeby nie oszczędzali na sekretarkach. Parszywa ta polityka. Człowiek nie może bez stresu wziąć koleżanki na sylwestra do Parwagraju… Zaraz, a jak to nie jest Parwagraj? Bo coś mi się kojarzy, że ta Lezbona to jednak leży w Europie. Dobra, nie od razu Warszawę zbudowano i nie święci w garnki leją, jedziemy dalej, bo na samolot nie zdążę. Zagrajmy w twarde karty, raz kosie śmierć.

Halo, tu automatyczna sekretarka Ricardo da Petru, proszę opozostawienie wiadomości oraz mnie w spokoju, gdyż obecnie przebywam na wyjeździe służbowo-prywatnym – wramach protestu protestacyjnego w sensie korespondencyjnym wjednym zkrajów Unii Europejskiej. Konkretnie wLezbonie, którą moim zdaniem powinno się czytać „Lajzbona”. Nie wstydzę się tego ina znak, że nie mam nic do ukrycia także przed koleżanką Lubnauer… Zaraz, Lubnauer to jest ta czarna wokularach, a ja przecież lecę z blondynką, która nazywa się chyba Pasiuk-Gihowicz albo odwrotnie… Lepiej wyguglam, bo jakoś głupio… Aha, czyli jednak nie Pasiuk. I nie Lubnauer. To może Rabiej? O, jest wizytówka: Schmidt Joanna, polityczna dziewica. Piękna dziewczyna.

Kurczę, to się wszystko nagrywa? Stop. Jeszcze raz.

Heloł, tu automatyczna Ryszarda sekretarza Petru, nie mogę odebrać telefonu, gdyż jestem obecnie i przebywam na terenie Unii Europejskiej, w jednym z krajów z jedną z posłanek, konkretnie pani Szmajt z Nowoczesnej. Wyjazd nasz spowodowany jest troską o stan finansów Polskich Linii Lotniczych. Pragniemy… pragniemy się… to znaczy siebie… Kuźwa, to się robi dwuznaczne… Pragniemy się… odnieść do sytuacji na łonie… zaprzyjaźnionego Parwagraju lub dowolnie innego kraju Unii Europejskiej, np. Lajzbony, która jest jednym ze 130 państw świata. To na południe, za Łomżą i Ciechanowem, potem prosto na Kamerun i jesteśmy.

No, teraz dobrze idzie!

Jednocześnie odpowiadając na\ liczne pytania i telefony, których nie odbieram, gdyż nie mogę, spieszę przypomnieć, że po tym, jak Jarosław Kaczyński wyprowadził czołgi na ulice, a potem zaczął unikać kontaktu wzrokowego ze mną, zabieg dokonywania ciąży jest u nas praktycznie zabroniony klauzulą nasienia. Gdyż ciąża trwa od 12 do 20 miesięcy, a chłopak do ginekologa i tak musi iść z rodzicami. Ja w każdym razie nie jestem kanibalem, więc nie zjadłem niczego, co nie jest moje. To mówiłem ja, Rysiek Petru, lider pozycji, to znaczy opozycji.

Krzysztof FEUSETTE

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook