Jedynie prawda jest ciekawa

Fedorowicz: Pomnik tylko na Krakowskim Przedmieściu

17.10.2014

Rozmowa z Dariuszem Fedorowiczem, który w Smoleńsku stracił brata.

Stefczyk.info: Jak Pan ocenia „zamieszanie” wokół inicjatywy budowy pomnika smoleńskiego w Warszawie? Głośno o liście do Prezydenta RP, który powstał... w Kancelarii Prezydenta i jako jedyny został potraktowany poważnie przez Bronisława Komorowskiego. Jak Pan to odbiera?

Dariusz Fedorowicz: Mam w pamięci atmosferę tuż po katastrofie, te dni, gdy ludzie masowo pielgrzymowali na Krakowskie Przedmieście, gdy przyniesiono krzyż. Pamiętam również, w jaki sposób, za przyzwoleniem zarówno władz Warszawy, jak i Bronisława Komorowskiego, potraktowano krzyż, jak potraktowano ideę pomnika w tym miejscu.

Sam pomnik już nie budzi takiego sprzeciwu, choć władze widzą go w innym miejscu...

Dla mnie Krakowskie Przedmieście to jedyne miejsce na ten pomnik. To naród wybrał to miejsce, w swoim pierwszym odruchu serca. Głęboko wierzę, że prędzej czy później ten monument tu stanie. Do mnie nie przemawia przedwyborcza idea pomnika, ocieplanie wizerunku prezydenta Komorowskiego. Prezydenta czekają starcia wyborcze i zapewne będzie chciał wygrać kolejne wybory, więc nie dziwi mnie jego zachowanie. Przed wyborami samorządowymi i Hanna Gronkiewicz-Waltz zapewne będzie chciała dzięki sprawie smoleńskiej poprawić wizerunek.

W Pana ocenie Prezydent RP i prezydent Warszawy powinni stanąć się promotorami budowy pomnika smoleńskiego?

Dla mnie te osoby mają najmniejszą moralną legitymację, by zajmować się tym tematem. Skoro już piąty rok czekamy na pomnik ofiar tragedii - przypomnę, że Stowarzyszenie Rodzin Katyń 2010 już wiele lat temu wyszło z inicjatywą budowy pomnika – więc możemy jeszcze poczekać. To, co obecnie widać, wygląda na grę wyborczą. To mnie zniesmacza i jest bolesne, choć sami list w tej sprawie jest napisany pięknie.

Dlaczego zatem to Pana zniesmacza?

Intencje są bowiem bardzo nieszczere. Szczególnie, że jesteśmy w przededniu III Konferencji Smoleńskiej szacownych, wybitnych naukowców z Polski i zza granicy. To szacowne grono będzie się rozprawiało z całkowicie nierzetelnymi, tzw. ustaleniami Komisji Millera czy pracami zespołu Laska. Ten ostatni znów odmówił udziału w konferencji. Ustalenia rządowej komisji były oparte o raport Anodiny. To całe zamieszanie ma na celu medialne przykrycie tego niezwykle ważnego wydarzenia, jakim jest konferencja smoleńska.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Raport Millera]

Słowa kluczowe:

Polska

,

polityka

,

katastrofa smoleńska

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook