Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Fedorowicz: Mamy do czynienia z bezprawiem

21.10.2014

Rozmowa z Dariuszem Fedorowiczem, który w Smoleńsku stracił brata.

Stefczyk.info: W czasie dyskusji kończącej III Konferencję Smoleńską mówił Pan, że naukowcy dotykają „bezprawia”, jakie jest udziałem rodzin ofiar tragedii smoleńskiej. Bezprawiem często nazywane jest to, co dzieje się ws. 10/04. To dobre podsumowanie tzw. „oficjalnego śledztwa”?

Dariusz Fedorowicz: Nie znajduję innego słowa, które opisało by to, z czym spotykamy się jako rodziny ofiar tragedii smoleńskiej. Inne słowa, które być może lepiej to określają, musiałyby być niecenzuralne... Słowo „bezprawie” dobrze opisuje to, co się dzieje. Widać to już od samego początku wyjaśniania tragedii smoleńskiej. Pamiętajmy, że w tym przypadku stworzono sytuację poza prawem, w której prawo nie działa. Do tego trzeba było manipulować statusem lotu. Okazuje się, że lot do Smoleńska nie jest ani wojskowy, ani cywilny. To powoduje, że sprawą nie zajmują się instytucje, które mogłyby pomóc polskiej stronie.

O jakich instytucjach Pan mówi?

Z jednej strony o agencji ICAO, która zajmuje się badaniem katastrof lotniczych. Tyle tylko, że ona nie chce się zajmować sprawą smoleńską, ponieważ nie bada katastrof samolotów państwowych. Taką jest natomiast sprawa dot. Smoleńska. Jednak z drugiej strony nie może nam pomóc NATO, ponieważ samolot nie był wojskowy, zdaniem czynników rosyjskich i polskich. Przypominam, że minister Miller podpisał się pod dokumentem, który umożliwił taką interpretację. Niestety mając gotowe rozwiązania prawne, jakim było porozumienie z 1993 roku, nie wykorzystano go. Zamiast tego stworzono mechanizm prawny szkodliwy dla sprawy smoleńskiej.

Mówi Pan o błędach, które często są wskazywane, jako źródło późniejszych kłopotów.

Tak, to są podstawy prawne bezprawia. Szczególnie, że widać procedowanie na wzór Załącznika 13 do Konwencji Chicagowskiej, a nie według niego. Rosja złamała wszelkie postanowienia tego Załącznika. Powstają pytania o błędy i zaniedbania, jakie widać już w działaniu polskiej strony. Mówię o zaniechaniach dotyczących sekcji po przylocie ciał do Polski. Rodziny dopominały się o tę sprawę od dawna. Dziś mamy natomiast pokłosie tych zaniechań, czynionych z premedytacją i celowo.

Dlaczego Pan tak mówi?

Jest zdaje się oczywiste, że te zaniechania czyniono, by ukryć prawdę o przyczynach tragedii. Dziś jednak te sprawy wychodzą na jaw. Naukowcy badają tę sprawę, ocierając się przy tym właśnie o to bezprawie, jakie w tej sprawie widzimy.

Prof. Witakowski wskazywał, że świat naukowy nie jest jednak tym specjalnie zainteresowany...

Widać, jaki strach zapanował wśród instytucji naukowych. Te instytucje nie chciały włączyć się w wyjaśnianie przyczyn tragedii smoleńskiej. One mogą utracić granty, ich szefowie mogą być szykanowani. To jest dzisiejsza rzeczywistość III RP w 2014 roku. To jest porażające. Jak to nazwać, jeśli nie bezprawiem?

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Raport Millera]

Słowa kluczowe:

Polska

,

katastrofa smoleńska

,

polityka

,

rząd

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook