Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Fedorowicz: Badaniami CLKP powinna się zająć prokuratura

23.06.2014

Rozmowa z Dariuszem Fedorowiczem, bratem śp. Aleksandra, który zginął w Smoleńsku.

Stefczyk.info: opisana przez tygodnik „wSieci” opinia polskich chemików dyskwalifikuje procedurę badania obecności materiałów wybuchowych w próbkach pobranych w Smoleńsku. Jak Pan ocenia postępowanie CLKP?

Dariusz Fedorowicz: Z wielkim bólem zauważyliśmy, jako rodziny, że ten temat został przemilczany i pominięty. To skutek afery taśmowej. Jednak w naszej ocenie sprawa opinii CLKP jest znacznie bardziej bulwersująca od ujawnionych taśm. Tu mamy do czynienia już nie tyle z zaniedbaniami, ale z matactwem i próbą ukrywania niesłychanie ważnych, kluczowych dowodów. Tę tzw. prywatną analizę przeprowadzili wysokiej klasy specjaliści, z ogromnym doświadczeniem. Oni takimi sprawami się po prostu zajmują. To jest w pełni profesjonalna analiza, wnikliwa i w pełni wiarygodna.

Trudno ją będzie zbić typowymi w tej sprawie sztuczkami socjotechnicznymi władzy.

To jest materiał do dalszych dociekań, do refleksji prokuratury. Z całą pewnością ten materiał jest nie do pominięcia. Nie wolno nad nim przejść do porządku dziennego. Dziwi jedynie brak zainteresowania mediów. Sprawa jest niesłychanie bulwersująca, niebywałej wagi. Można mówić o próbie ukrycia podstawowych dowodów.

Trudno nie zadać pytania, jak mogło dojść to takiej nierzetelności. Okazuje się m.in., że biegli CLKP wykryli w próbkach substancje, której stosowaną przez nich metodą i sprzętem nie da się wykryć...

Sądzę, że nie mogło do tego dojść przypadkiem. Sprawą powinna się zająć w odrębnym postępowaniu prokuratura. Trzeba zbadać, jak mogło do czegoś takiego dojść. I dlaczego doszło. Jest to kwestia dla prokuratury. Ona musi sprawdzić, dlaczego ktoś próbował fałszować materiał dowodowy.

Co taki poziom nierzetelności w badaniu CLKP oznacza dla dalszego ciągu śledztwa? Co powinno się z nim stać?

To śledztwo dla wielu czynników politycznych jest wybitnie niewygodne. W związku z tym, że te czynniki mają wielki wpływ na organa ścigania, na organa prowadzące śledztwo, to postępowanie cierpi. Cały czas mamy nadzieję, że ta sprawa będzie jednak wyjaśniona zgodnie z kanonami światowymi. Mamy do czynienia z sytuacjami bulwersującymi, w których tak ważne dochodzenie i śledztwo cierpi wskutek nacisków politycznych. Mamy nadzieję, że uda się ustalić prawdę, że żadne dowody nie będą ukrywane w tej sprawie. Liczymy, że badania będzie się prowadziło zgodnie ze standardami przyjętymi w cywilizowanym świecie. Całe dochodzenie powinno być rzetelne. Liczymy, że prokuratorzy zaczną robić to, co do nich należy, i tak, jak należy. Liczę, że doczekamy się merytorycznych profesjonalnych działań w tej sprawie. O niczym innym, jako rodziny nie marzymy.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Raport Millera]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook