Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ewa Stankiewicz: „Polską rządzi grupa przestępcza”

10.07.2014

Rozmowa z Ewą Stankiewicz, autorką filmów, dokumentalistką, dziennikarką TV Republika.

Stefczyk.info: Po debacie sejmowej na temat wotum nieufności trudno mieć nadzieję, że dojdzie do zmian kadrowych w rządzie czy choćby w MSW. Koalicja znów przekonuje, że nie ma żadnej afery, nie ma podstaw do wyciągania odpowiedzialności od kogokolwiek. Jak Pani to ocenia?

Ewa Stankiewicz: Sądzę, że Polską rządzi zorganizowana grupa przestępcza. Nie spodziewam się, że ona się sama oczyści. Jeśli społeczeństwo tego nie dostrzeże, będzie dalej rabowane. Chciałabym zwrócić uwagę na ważny wątek tej sprawy, być może kluczowy dla przyszłości debaty w Polsce. Zapewne jakiś spec od PR-u rozesłał smsa do zaprzyjaźnionych mediów, by w tej sprawie używać określenia „nielegalne nagrania”.

Rzeczywiście na tym jest skupiana uwaga Polaków. Dlaczego to Panią niepokoi?

Przede wszystkim chciałabym podkreślić, że te nagrania są legalne! Nielegalne są działania przestępczej grupy, która jest u władzy. Ukryte nagrania dziennikarskie są w wielu krajach tzw. starej Europy naturalnym, szanowanym narzędziem kontroli władzy. Taką misję ma przecież dziennikarz w kraju demokratycznym, by władza się nie wynaturzała, by nie dochodziło do korupcji. To jest jedno z narzędzi pracy dziennikarskiej. Dziennikarz, który ujawnia korupcję władzy, to nie jest paparazzi goniący za celebrytą. To człowiek, który działa w interesie społeczeństwa, które broni się przed wynaturzeniami władzy.

Jednak w Polsce słyszymy, że to coś niedopuszczalnego.

Jest sprawa wyższej użyteczności społecznej. I dlatego ktoś, kto ujawnia tego typu przestępcze działania władzy – a te nagrania to ujawniają, podlega pod zasadę wyższej użyteczności społecznej. Te doniesienia są niezwykle cenne dla społeczeństwa. Opinia publiczna musi wiedzieć, kto rządzi, jacy ludzie podejmują w imieniu społeczeństwa, decyzje. To są gangsterzy. Oni planują przestępcze działania. I je realizują.

Jakie znaczenie dla polskiej przyszłości ma narracja w tej sprawie?

Gdy jeden czy drugi spec od PR-u rozesłał wiadomość, że media mają mówić wciąż o nielegalnych taśmach, to robi się to w określonym celu. To jest robione na zasadzie prewencji. Każde następne nagranie, jakie dziennikarz chciałby ujawnić, zaraz będzie obarczone narzuconą obecnie interpretacją. Będzie musiał się zmierzyć z atakiem, mówiącym, że takie nagrania są nielegalne. To są nagrania legalne i bardzo ważne dla Polaków. W wielu krajach Europy, na którą grupa przestępcza rządząca w Polsce się chętnie powołuje, takie nagrania to jedno z powszechnych narzędzi dziennikarzy. W ten sposób dziennikarze wypełniają misję typową dla siebie w systemie demokratycznym.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Dagmara Siemińska/Youtube.pl]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook