Jedynie prawda jest ciekawa


Euro bogacze każą nam oszczędzać, by więcej zarobić

03.02.2012

Z reguły tzw. płatnicy netto (czyli kraje które więcej wpłacają do budżetu Unii niż z niego otrzymują) żądają ograniczenia wydatków unijnych. Tak jest i teraz kiedy trwają prace nad nowym budżetem UE na lata 2014-2020.

Stąd właśnie list do Komisji Europejskiej podpisany przez przywódców aż 11 państw członkowskich (w tym Niemiec i Francji), które chcą zmniejszenia projektu budżetu UE na lata 2014-2020 przygotowanego przez KE aż o 120 mld euro do około 900 mld euro czyli na około 0,9% PNB Unii Europejskiej.

Zaczęło się od tzw. list pięciu czyli Kanclerz Niemiec Angeli Merkel, Prezydenta Francji Nicolasa Sarkozego, Premiera W. Brytanii Davida Camerona, Premiera Holandii Marka Rutte i Premiera Finlandii Mario Kiviniemi w którym szefowie tych państw domagali się od Komisji Europejskiej zamrożenia wydatków w budżecie UE na lata 2014-2020 na dotychczasowym poziomie. Do nich dołączyli później szefowie kolejnych 6 krajów UE.

Płatności powinny wzrosnąć nie więcej niż o wskaźnik inflacji przez całą następną perspektywę finansową napisali wtedy prezydent i premierzy i dalej wszystkie kraje zaciskają pasa, by redukować deficyty. Europa także nie może od tego uciec. Tak piszą przywódcy wiodących krajów UE i pewnie postanowią na swoim.

W tej debacie jednak płatnicy netto do budżetu UE skrzętnie przemilczają korzyści ekonomiczne jakie osiągają ich gospodarki z tytułu rozszerzenia na kraje Europy Środkowo-Wschodniej.

Właśnie Ministerstwo Rozwoju Regionalnego opublikowało dane pokazujące jaka część funduszy postawionych do dyspozycji nowym krajom członkowskich, wraca z powrotem do krajów starej UE.

Otóż ze 131 mld euro przyznanych Polsce, Węgrom, Czechom i Słowacji w latach 2007-2013 w ramach unijnej polityki spójności do krajów starej 15-stki bezpośrednio trafiło z powrotem 9 mld euro. Na taką sumę opiewały kontrakty na przedsięwzięcia inwestycyjne realizowane w tych 4 krajach, na które przetargi wygrały firmy ze starych krajów UE.

Jeżeli popatrzymy sobie choćby na realizację przetargów na autostrady czy drogi ekspresowe w Polsce to większość z nich jako firmy wiodące w konsorcjach wykonawczych wygrały firmy pochodzące z Niemiec czy Hiszpanii.

Na jeszcze większą skalę pieniądze z funduszy UE wracają do krajów starej UE w postaci tzw. korzyści pośrednich. Chodzi o dostawy maszyn i urządzeń, technologii do projektów współfinansowanych ze środków unijnych.

W tym przypadku do 15 -stki starych krajów UE trafiło aż 66 mld euro, wydanych przez beneficjentów projektów unijnych pochodzących z 4 krajów Europy Środkowo - Wschodniej.

Sumarycznie więc do krajów starej 15-stki z każdego 1 euro pozyskanego z funduszy spójności przez Polskę, Węgry, Czechy i Słowację trafiło w okresie 2007-2013 w formie korzyści bezpośrednich i pośrednich przeciętnie 61 eurocentów.

Nie jest to więc taka „działalność charytatywna” starych krajów UE na rzecz krajów nowoprzyjętych jak często mówi się i pisze o tym w Polsce.

Jeżeli weźmiemy dodatkowo pod uwagę także fakt, że otwarcie się Unii na nowe kraje członkowskie oznaczało także otwarcie się na dziesiątki milionów nowych konsumentów w tych krajach, to można bez cienia przesady skonkludować, że rozszerzenie to swoiste koło zamachowe dla gospodarek krajów starej Unii.

Jeżeli do rachunków prezentowanych często przez wspomnianych płatników netto do budżetu UE doliczyć opisane wyżej korzyści bezpośrednie i pośrednie jakie osiągają uczestnicząc w ten czy inny sposób w realizacji projektów unijnych w nowych krajach członkowskich, to kraje te nie są wcale płatnikami netto, a wręcz beneficjentami netto.

Dobrze byłoby aby tego rodzaju danymi posługiwali się także nasi rządzący, którzy co i rusz podkreślają jak to dla rozwoju Unii poświęcają się takie kraje jak Niemcy czy Francja.

Niezalezna.pl/Zbigniew Kuźmiuk

[fot. dreamstime.com]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook