Jedynie prawda jest ciekawa


Edukacyjna utopia

12.04.2012

Po edukacyjnej rewolucji polskie gimnazja i licea wypuszczać będą ludzi całkowicie obojętnych na przeszłość i niezdolnych do rozpoznawania podstawowych postaci, faktów i dat – pisze w „Rzeczpospolitej” Piotr Semka.

Publicysta dziwi się, że w sprawie „sztafety głodówek” w obronie nauki historii w szkołach ponadgimnazjalnych milczą główne media, a także najważniejsi historycy w Polsce – premier i prezydent.

Autor przestrzega przed niebezpiecznymi zmianami, które wejdą w życie we wrześniu, a według których większość młodzieży zakończy naukę historii w wieku 16 lat:

A przecież między 17. a 19. rokiem życia można i należy wyrabiać u młodych dojrzałe myślenie o historii i patriotyzmie. Tyle, że ten czas zwolennicy postępu mogą chcieć wypełnić elementami poprawności politycznej.

Semka pisząc o radości z nadchodzących zmian u publicystów lewicowych, przywołuje tekst Adama Leszczyńskiego z „Gazety Wyborczej”, który konstatował, że „nikt przecież nie cenzuruje podręczników, nie wykreśla >>niewygodnych dla władzy epizodów<<” i obawia się, że w każdej chwili może się to zmienić:

Wyobrażam sobie, jak ogólne hasło „historia i społeczeństwo" można wypełnić historiozofią wstydu, która opowiadać będzie o Polakach mających swój udział w Holokauście, w przesiedlaniu Ukraińców, wypędzaniu Niemców i tworzeniu po wojnie na Śląsku "polskich obozów koncentracyjnych". Do tego można jeszcze dorzucić wykłady o prześladowaniach kobiet i nietolerancji wobec homoseksualistów.

Publicysta zauważa, że od pewnego czasu Polacy są zaskakiwani głębokimi reformami wprowadzanymi w sposób równie arbitralny, jak niegdyś czyniono to w PRL. (…) Kto dzisiaj jeszcze pamięta, że gdy Katarzyna Hall wkraczała jesienią 2007 roku do MEN, wielu przedstawicieli inteligencji oddychało z ulgą. Wreszcie miał się skończyć czas ideologizacji szkoły, którą uosabiał Roman Giertych. Nie minęło wiele czasu, gdy okazało się, że to za rządów pani Hall zaczęła się największa ideologizacja. Nowe lewicowe pomysły zaczęło wprowadzać w życie środowisko metodyków MEN.

Według Semki, punktem wyjścia  dlasojuszu pragmatyków z Platformy Obywatelskiej z miłośnikami lewicowych i genderowych wizji historii” było „przyjęcie wizji szkoły, zgodnie z którą ma ona kształcić ludzi o określonym profilu zawodowym”.

- Ten nowy trend jest niechętny dawnym ideałom kształcenia ogólnohumanistycznego. Tamten styl uważany jest za mało praktyczny i zbyt drogi dla systemu edukacyjnego państwa. Zauroczeni liberalizmem zwolennicy nowego programu odrzucają prawdę, że nauka historii i literatury ojczystej to ważny element polityki państwowej. Dla nich zobowiązywanie ucznia, by odczuwał więź z przeszłymi pokoleniami, lub narzucanie mu obowiązku czczenia tradycji jest niedopuszczalnym nadużyciem. Gwałtem na młodej osobowości. Faktycznie, gdy promuje się nową tożsamość europejską, skupianie się na historii poszczególnych narodów może się kojarzyć z partykularyzmem i zaściankowością.

Publicysta „Uważam Rze” dodaje, że inne europejskie duże kraje – nawet z dominującą polityczną poprawnością – jak Francja czy Niemcy, uczą młodych obywateli dumy ze swojego państwa.

Tendencję edukacyjną Platformy Piotr Semka nazywa "wiedzą bez idei".

Kolejni ministrowie edukacji z PO z jednej strony ulegają naciskom lobby nauczycielsko-związkowego, z drugiej – metodykom ogarniętym ideami poprawności politycznej. A konflikt dzielący PO i PiS dodatkowo skłania ich do kojarzenia patriotyzmu (czy to w postaci palenia świeczek 10 kwietnia czy kultu dla Żołnierzy Wyklętych) z opozycyjnością.

Autor zwraca uwagę na tłumaczenie słyszalne z ust przedstawicieli ministerstwa polityków obozu władzy oraz ich popleczników, iż w nauczaniu historii nic się nie zmieni, bo ci, którzy będą zainteresowani przedmiotem, poznają dzieje swego kraju w ramach prywatnego hobby.

Zwolennicy edukacyjnej rewolucji chcą wywrócić wszystko do góry nogami, choć wmawiają nam, że nic się nie zmieni. Tym bardziej skłania to do zdecydowanego oporu wobec tej edukacyjnej utopii. A ludziom pamiętającym PRL skojarzenia pomiędzy dawnymi próbami stworzenia socjalistycznego człowieka a dzisiejszymi próbami kreowania euroświadomości narzucają się w wyjątkowo mocnej formie – kończy Semka.

Cały artykuł w „Rzeczpospolitej”

ruk, rp.pl

[fot. sxc.hu]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook