Jedynie prawda jest ciekawa


Dziedziczak: Naprotechnologia tańsza niż in vitro

09.04.2015

Zamiast in vitro proponujemy naprotechnologię - znacznie skuteczniejszą metodę leczenia niepłodności.

W Sejmie zaczęła się debata o in vitro. Najmocniejszym argumentem zwolenników sankcjonującej tę procedurę ustawy jest to, że trzeba tę kwestię uregulować, bo w tej chwili nie ma żadnych ram prawnych. Czy pana to przekonuje?

Jan Dziedziczak, PiS: Trzeba to uregulować. Trzeba wyjść z ofertą dla ludzi którzy pragną mieć dzieci, ale nie mogą. To jest dramat bardzo wielu osób. Dlatego my proponujemy naprotechnologię - znacznie skuteczniejszą od in vitro metodę leczenia niepłodności. Metodę tańszą i taką, która nie budzi takich kontrowersji etycznych i nie jest wielkim biznesem.

A co z in vitro? Powinno być zakazane?

In vitro nie powinno być stosowane. Naprotechnologia jest skuteczniejsza i tańsza.

Czy jest w tej kwestii możliwy jakikolwiek ponadpartyjny kompromis?

Aby był kompromis - potrzebna jest wola obu stron. Na razie ze strony rządu, czy środowisk lewicowych nie widać jakiejkolwiek myśli o kompromisie.

Jakie są największe wady rządowej propozycji?

In vitro jest metodą dużo droższą niż naprotechnologia i dlatego jest lansowana przez wiele koncernów farmaceutycznych i medycznych. Jest też metodą mało skuteczną. Wreszcie in vitro powoduje pewne działania eugeniczne. Wybiera się najlepszy zarodek, a inne istnienia ludzkie są na wieczność - najprawdopodobniej - zamrażane. Poza tym in vitro w projekcie rządowym ma być finansowane z budżetu państwa, a to oznacza, że ok 300 mln rocznie będzie przeznaczane na tę metodę, kosztem innych pozycji w Ministerstwie Zdrowia. To oznacza, że jeśli ktoś czeka na zabieg onkologiczny czy białaczkę, jego kolejka się wydłuży. Bo pieniądze pójdą na in vitro.

rozmawiała Anna Sarzyńska

[fot.ansa]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook