Jedynie prawda jest ciekawa

Dzieduszycki: "Nie zaszły zmiany w zachowaniu ks. Lemańskiego"

20.01.2015

Kongregacja do spraw Duchowieństwa potwierdziła decyzję abp. Henryka Hosera o nałożeniu kary suspensy na ks. Wojciecha Lemańskiego i odrzuciła jego odwołanie. Co teraz z księdzem i nałożoną na niego karą rozmawiamy z Mateuszem Dzieduszyckim, rzecznikiem Kurii Warszawsko-Praskiej.

STEFCZYK.INFO: Kara została utrzymana. Co teraz?

Mateusz Dzieduszycki: Tak, kara jest utrzymana. Ważną sprawą jest to, że Kongregacja ds. Duchowieństwa wypowiada się w imieniu Ojca Świętego. Zaś ks. Lemański wielokrotnie podkreślał, że uzna decyzję Watykanu i Ojca Świętego, w związku z czym ma teraz szansę ku temu.

Czy może się odwołać?

Tak, formalnie istnieje taka możliwość. Może się odwołać od tego orzeczenia do Sygnatury Apostolskiej, to – powiedziałbym – jest taki rodzaj skargi kasacyjnej znanej z prawa świeckiego.

Czy to już będzie ostatnia instancja odwoławcza?

Tak, ostatnia. Ma 60 dni na złożenie odwołania. To czy się odwoła, czy nie, będzie takim probieżem intencji ks. Lemańskiego, bowiem będzie się odwoływał od decyzji wydanej w imieniu papieża, do papieża.

Czy według arcybiskupa nie zaszły dotychczas żadne okoliczności pozwalające zdjąć karę suspensy z ks. Lemańskiego?

Niestety nie. Powiedziałbym, że przeciwnie. Dostrzegając aktywność ks. Lemańskiego, może nie ściśle medialną, bo z mediami rozmawia przy pomocy tajnego pełnomocnika, oraz kierowanie pism do różnych osób, to można odnieść wrażenie, że jak dotąd nie zaszły zmiany w zachowaniu ks. Lemańskiego.

Ks. Lemański ma nadal pozytywny feedback w mediach liberalnych, ale pojawiły się sygnały krytyczne ze strony grupy wiernych – dotychczasowych jego zwolenników. Docierają te sygnały do władz diecezji?

Tak, docierają sygnały, że niegdysiejsi zwolennicy ks. Lemańskiego znaleźli się w szeregach jego krytyków. To jest taka sytuacja, że zachwyceni księdzem Lemańskim, adorowani wręcz przez niego, bo on bardzo zabiegał o względy ludzi. Jednak to wszystko pękło w momencie, gdy próbowili przedstawić ks. Lemańskiemu odrębne zdanie, niż jego jedynie słuszne. Szybko zorientowali się, na czym polega dwoista osobowość tego człowieka.

Czy kara nałożona na ks. Lemańskiego pomogła naprawić sytuacjęw parafii w Jasienicy, którą wywołał ks. swoim zachowaniem i nieposłuszeństwem?

Zdecydowanie tak. Przynajmniej w 50 procentach. Dowodem na to jest, że nie słychać w mediach nic o jakimś konflikcie. Parafia zniknęła z czołówek medialnych. Tam teraz trwa normalna, spokojna praca duszpasterska. Ta parafia ma, jak każda w Polsce, swoje bolączki, ale ma też swoje dobre wydarzenia. Parafia w Jasienicy ma świetnego proboszcza, ks. Kozerę, który znakomicie wszedł w tę wspólnotę i z dużym powodzeniem przywraca jedność. To jest proces, który jeszcze będzie trwał, ale jest dziś na najlepszej drodze.

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: youtube.pl]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook