Jedynie prawda jest ciekawa


Duda: "Solidarność" chce rozmawiać o emeryturach, dlatego byłem u Tuska

09.05.2012

Piotr Duda, przewodniczący NSZZ "Solidarność", w rozmowie z portalem Stefczyk.info mówi dlaczego spotkał się z premierem Tuskiem, wyjaśnia na czym polegają emerytalne propozycje związkowców oraz zapowiada publiczną debatę na temat wieku emerytalnego.

Stefczyk.info: Smakowała panu kawa u premiera Donalda Tuska? Swego czasu, jeszcze jako szef śląsko-dąbrowskiego regionu NSZZ „Solidarność” w rozmowie z nami twierdził pan, że fikcyjny pozorowany dialog to strata czasu, a lepszą kawę ma pan w zarządzie regionu niż w gabinetach przedstawicieli władzy. Czy związek uważa, że po spotkaniu rząd zmieni stanowisko w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego?

Piotr Duda: "Tym razem mam nadzieję, że coś z tej „kawy” (śmiech) wyniknie. Do dialogu z rządem zmusza nas sytuacja. Rozmawiać trzeba. Nie wybieramy sobie rozmówców. To wyborcy wskazali, że premierem ma być Donald Tusk. Nie będę przecież się gniewał na rzeczywistość. My dialogu chcemy. Sam szef rządu nas sprowokował do tego, by złożyć mu wizytę." 

Sprowokował, a nie zaprosił?

"Do tej pory mieliśmy fikcyjny dialog. Premier 30 marca wytykał nam, że my tylko podpisy zbierać potrafimy pod wnioskiem o referendum i nic nie proponujemy. Nie wiedział chyba, jak bardzo się myli. Nie tylko zebraliśmy podpisy. Związek nie tylko ma plan akcji protestacyjnych. Solidarność ma pakiet takich propozycji, które rzeczywiście zmieniają sytuację w kwestii emerytur, ale nie tylko. Przekazaliśmy nasze projekty zmian w ustawie o Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz propozycje dotyczące pracy tymczasowej."

Kogo mają te propozycje zmian dotyczyć? Ludzi przed emeryturą? 

"Rząd miał taki pomysł jak „60+”. Przecież to będzie klapa, skoro już program „50+” na rynku pracy zakończył się klapą. Nasze projekty zmierzają do tego, aby młodzi ludzie, więc „18+” jak najszybciej weszli w okres składkowy, a ci, którzy tracą pracę po 50. roku życia, mogli być na powrót w życiu zawodowym i zbierać kapitał emerytalny."

Te propozycje to likwidacja zatrudnienia na umowy śmieciowe?

"To jeden z elementów uporządkowanie patologii, ale zaznaczamy, że te umowy są i będą. Nam jednak chodzi by były stosowane w konkretnych przypadkach, a nie stawały się regułą. Co to znaczy umowa o dzieło wykonywana przez trzydzieści lat. Przecież to absurd. Jeśli ktoś pracuje to powinien mieć od tego odprowadzoną składkę. Związkowi chodzi o likwidację patologii w zatrudnieniu, o szukanie pieniędzy nie w kieszeni pracowniczej, emeryckiej, ale choćby w systemie podatkowym."

Lekiem na niewydolny, to już oczywiste, system emerytalny ma być wydłużenie czasu pracy byśmy zgromadzili kapitał potrzebny do – jak się nam mówi, godziwej emerytury…

"À propos kapitału. Kolejna kwestia to brak oskładkowania z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych osób przebywających na świadczeniach i zasiłkach przedemerytalnych. Dla nich ten czas jest nieskładkowy. To też powiedzieliśmy premierowi, który był zdziwiony, że nie jest to okres składkowy, że nie liczy się do kapitału, a osoby pobierające te świadczenia mają potem niższą emeryturę bo przez pięć lat przed przejściem na emeryturę nie odkładają kapitału emerytalnego. To w okresach składkowych trzeba szukać klucza do zmian, a nie w sztucznym wydłużaniu wieku emerytalnego. Nie zapominamy też  płacy minimalnej, która powinna wynosić co najmniej połowę przeciętnego wynagrodzenia."

A podczas spotkania namawiał pan premiera Tuska, aby wstrzymał prace nad projektem rządowej reformy emerytalnej? Jeśli tak się nie stanie, będą dalsze protesty?

"Najpierw wspólnie powinniśmy zastanowić się, czy to jest reforma, czy zabieg matematyczny. To zabieg na milionach Polaków, a nie tylko sprawa „Solidarności” i Dudy. Emerytura to nie jest przywilej. To uprawnienie przez lata wypracowane. Mamy wiele pomysłów jak prowadzić nasz spór z rządem. Tego premier może być pewny, że związek ma plan na trzy-cztery lata do przodu. Będą spoty w telewizjach, będą bilbordy, jest i będzie akcja w Internecie.  W czwartek zaczniemy emitować nasz spot prezentujący polską rodzinę nie jakąś wydumaną ale taką, która zmaga się z problemami dnia codziennego."

Posłowie jednak głosami koalicji i Ruchu Palikota nie zgodzili się na debatę publiczną, na wysłuchanie publiczne w sprawie emerytur. Sejm jest głuchy na wasze żądania, a wymagacie od premiera spolegliwości?

"Posłowie, nie wszyscy wszak, okazali się maszynką do głosowania. A przecież poseł ma reprezentować wyborców, a nie interes partii. Jeśli partia rządząca dojdzie do wniosku, że Ziemia jest płaska, to też można to przegłosować, ale czy ona będzie od tego momentu płaska? Posłowie nie chcieli nas, „Solidarności”, w Sejmie to będziemy przed Sejmem.  Organizujemy debatę publiczną na temat wieku emerytalnego. Będą w niej uczestniczyli znakomici profesorowie, jak Ryszard Bugaj, jak Jadwiga Staniszkis. W czwartek, w namiocie przed Sejmem odbędzie się pierwsze „namiotowe” posiedzenie Komisji Krajowej "Solidarności".

Rząd przekonuje, że dzięki zmianom i pracy do 67. roku życia będziemy mieli godziwe emerytury. Skoro projekt zakłada zakończenie tej reformy w 2040 roku to skąd ten impet związkowego protestu?

"Powtórzę, że propozycje rządowe polegające na wydłużeniu wieku emerytalnego to nie jest reforma emerytalna, lecz jedynie podwyższenie wieku emerytalnego i wydłużenie czasu, przez jaki mają być odprowadzane składki emerytalne by nie obciążać emeryturą systemu. Co się  zdarzy do 2040 roku, kto to może wiedzieć. Może do tego czasu zniknie bezrobocie, może zastąpią nas inteligentne maszyny, może będziemy latać na księżycowe wycieczki? Ile do tego czasu będzie rządów, a ile projektów budżetu…"

A te 67 lat, uprawniających do pełnej emerytury. Czy przedstawiono związkowi wyliczenia skąd się wzięło 67, a nie 76 lub może 62?

"Otóż nie przedstawiono. To jakaś magia liczby. Rząd opętała ta liczba. Wchodząc na rozmowy do premiera we wtorek przypomniałem sobie, że 8 maja to 67. rocznica zakończenia II wojny światowej. Zatem może to jest magia cyfr? W ślad za tym matematycznym przesunięciem granicy wieku nie idą żadne inne rozwiązania, które można określić jako reforma. Doradcy premiera i on sam najwyraźniej doszli do przekonania, że muszą przeforsować koncepcję emerytury po 67 roku życia. Ta koncepcja pojawiła się w projekcie Angeli Merkel, kanclerz Niemiec. Tyle że wystarczy porównać komfort pracy w Niemczech, poziom tamtejszej opieki medycznej, medycyny pracy, a także czas pracy niemieckiego pracownika z polskimi realiami by się przekonać, że ten pomysł u nas nie powinien być forsowany."

„Tak” lub „nie” dla systemu emerytalnego i tej rządowej reformy i tak zdecyduje demografia...

"Rząd sięgnął już po Fundusz Rezerwy Demograficznej. Nie pojawiły się preferencje i zachęty dla tych, którzy chcą zakładać rodziny. Solidarność proponuje i nalega na debatę i opracowanie strategii demograficznej. Sytuacja staje się bowiem dramatyczna. Były składane obietnice, ale „Solidarność” teraz mówi: „sprawdzam”.

rozmawiał: Artur S. Górski
[fot. PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  3. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  4. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  5. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  6. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  7. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook