Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Duchowni płacą już składkę ZUS

20.11.2011

Donald Tusk od dawna przesuwa swoje decyzje w lewą stronę, próbując przekonać do siebie coraz większą cześć lewicowego elektoratu. Od niedawna w jego populistycznej strategii znalazła się czterdziestoosobowa grupa parlamentarna Ruchu Palikota. Postulat o włączeniu duchownych do powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych, przedstawiony przez Tuska w expose, był propagandową próbą zdobycia przychylności antyklerykałów.

- Proponujemy przegląd i decyzje dotyczące grup dzisiaj emerytalnie uprzywilejowanych. Dotyczy to mundurówek, górników, prokuratorów i sędziów i księży – grzmiał w Sejmie Tusk. - Potrzebna jest dyskusja nad emerytalnym zabezpieczeniem duchownych. Uznajemy, że tak jak w przypadku komisji majątkowej, która przestała funkcjonować, ustały przesłanki właśnie dlatego, że majątek, o którym mówiono przed laty, wrócił do Kościołów, ustały przesłanki dla tego dzisiejszego rozwiązania i duchowni powinni uczestniczyć w powszechnym systemie ubezpieczeń społecznych. Jeśli to będzie wymagało, nie jest to konieczność, ale gdyby się okazało, że wymagać to będzie zmian w konkordacie, jesteśmy na to gotowi – oświadczył premier.

Posunięcie nad wyraz propagandowe. Najpierw informacja o nadzwyczajnym uposażeniu emerytalnym duchownych, a potem przekaz o bezwzględnej determinacji w rozwiązaniu tej kwestii za pomocą wszelkich możliwych środków. Za kilka miesięcy powinniśmy otrzymać informację, że rząd znalazł genialny sposób na błyskawiczne wdrożenie zmian i kwestie proceduralne właśnie dobiegają końca.

Tymczasem prawda przedstawia się zupełnie inaczej. Rzecznik Episkopatu Polski, ks. Józef Kloch, wyjaśnia w rozmowie z IAR, że osoby duchowne płacą składkę ZUS i uczestniczą w powszechnym systemie ubezpieczeń społecznych. Wyraził także zdumienie informacją o rzekomym emerytalnym uprzywilejowaniu księży. - Wyliczenie duchownych w jednej grupie np. z prokuratorami i sędziami jest jakąś horrendalną pomyłką. Chyba, że emerytura sędziów i prokuratorów oscyluje w granicach tysiąca złotych - podkreślił.

Ksiądz Józef Kloch zauważył też, że od 1989 roku wszystkie osoby duchowne, zatrudnione gdziekolwiek na podstawie umowy o pracę, odprowadzają za siebie składki ubezpieczenia społecznego. Pozostałym, na przykład siostrom klauzurowym czy misjonarzom, składki opłacane są z Funduszu Kościelnego. Zaznaczył jednocześnie, że strona kościelna od dawna postulowała rozmowy i jest otwarta na zmianę prawa w kwestii Funduszu Kościelnego.

- Ta przestarzała ustawa liczy sobie już 60 lat. Jeśli strona rządowa zdecyduje się w końcu podjąć ten temat, to jest to krok w dobrym kierunku. Stosowne gremia istnieją - mówi IAR ksiądz Józef Koch wskazując na Komisję Konkordatową i Komisję Przedstawicieli Rządu i Episkopatu, które gotowe są przystąpić do rozmów.

Modyfikacja prawa związanego z finansami, w tym wypadku z Funduszem Kościelnym, nie wymaga zmian w Konkordacie, jak wyjaśnił rzecznik episkopatu. - Wystarczy zrealizować postanowienia Konkordatu i przyjąć stosowną uchwałę parlamentarną.

Marzena Nykiel

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook