Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Dr Żukowski: "Plastikowy marketing Tuska tu nie działa"

29.03.2014

O proteście rodziców dzieci niepełnosprawnych w Sejmie rozmawiali między innymi goście sobotniego „Salonu Dziennikarskiego Floriańska 3”, wspólnej audycji Radia Warszawa, tygodnika „Idziemy” oraz portalu wPolityce.pl.

Gośćmi Jacka Karnowskiego byli ks. Henryk Zieliński, redaktor naczelny tygodnika „Idziemy”, publicyści: Stanisław Janecki i Piotr Skwieciński oraz dr Tomasz Żukowski, socjolog.

„Rodzice w Sejmie domagają się większych świadczeń, należy to nazwać hańbą, ze w kraju Jana Pawła II nie ma pieniędzy dla tych którzy chronią życie i to takie życie, którą inne kraje eliminują” - powiedział Jacek Karnowski.

„W Holandii takich dzieci się już nie widuje, bo się nie rodzą. Także w Polsce dokonywane są już także aborcje z powodu uszkodzenia płodu” - dodał ks. Henryk Zieliński, który stwierdził także, że konflikt rodziców z premierem jest przedstawiany niejednoznacznie.

„Matce chorego dziecka należy się wynagrodzenie - średnia krajowa. Boję się takiego określenia, bo nasuwają się dylematy, czy skoro takiej matce się należy, to matce czwórki zdrowych dzieci na przykład nie? Przecież ona też nie może pracować zawodowo. Dlatego w  tygodniku „Idziemy” zwracamy szczególną uwagę na świętość życia, każdego życia” - dodał duchowny.

O możliwych skutkach politycznych tego protestu dla premiera mówił także Piotr Skwieciński.

„Z jednej strony to porażka premiera, ale jest też takie wrażenie, że nie bał się, że poszedł do nich, chwycił byka za rogi. Także byłbym ostrożny ze stwierdzeniami, że rządzący na pewno na tym stracą” - przestrzegał publicysta.

„Wokół tego sejmu gromadzą się ludzie ogólnie pokrzywdzeni, to może być początek jakiegoś szerszego zjawiska” - dodał.

Według socjologa, dra Tomasza Żukowskiego premier jednak na tym problemie przegrał.

„Plastikowy marketing, który działa na sprawy od nas oddalone tutaj okazał się zupełnie nieskuteczne. Był u nich trzy razy i odbił się od problemu. Dostał dramatyczne ciosy, usłyszał: pan kłamie! Teraz się wycofał, wysłał ministra i zaczęła się polityka. Premier postawił swoje warunki, zaproponował mniej niż ci rodzice żądają i pokazuje drugą stronę jako tych, którzy chcą za dużo” - diagnozował problem socjolog.

„To jest tak naprawdę sygnał, że ten model polityki, którą uprawia Tusk nie jest w stanie zatrzymać kryzysu rodzin z problemami. Może to będzie początek debaty, jak tym ludziom można pomóc” - powiedział dr Żukowski.

„Ten protest wywołał u wielu ludzi w Polsce uczucie wstydu. Kryje się za tym heroizm pewnego typu. Widzimy kobiety, które muszą dźwigać często dorosłe dzieci. Ich praca musi być wykonywana 24 godziny na dobę. Pokazano, jak to jest wszystko źle organizowane. Minister Kosiniak - Kamysz powiedział, że w 2014 roku wydamy 11 miliardów złotych na pomoc dla niepełnosprawnych, to nie są małe pieniądze, ale gdzie one trafiają? Są to pieniądze zmarnowane, i do nich nie trafiają” - podsumował Stanisław Janecki.

„Zachowanie rządu pokazuje kompletne niezrozumienie dla tego, jaką rolę pełnią te matki, ci rodzice dzieci niepełnosprawnych. Gdyby państwo chciało przejąc te rolę i umieścić chore dzieci w ośrodkach to okazałoby się, że to nie kosztuje 1300 zł, tylko pewnie 5 albo i nawet 6 tysięcy” - dodał Janecki.

źródło: radiowarszawa.com.pl/run

fot. PAP/Rafał Guz
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook