Jedynie prawda jest ciekawa

Dr Zawistowski: "Nie odbudowywać pomnika 'Czterech śpiących'"

31.03.2014

Instytut Pamięci Narodowej, kombatanci i wiele innych organizacji walczy o to, aby pomnik czczący armię sowiecką tzw. "czterech śpiących" nie wracał na dawne miejsce na pl. Wileńskim na warszawskiej Pradze. Za powrotem monumentu opowiadają się postkomuniści i radni Platformy Obywatelskiej, którzy zasłaniają się sondażem, w którym większość mieszkańców opowiedziała się za powrotem pomnika. O oporze przeciwko oczyszczeniu polskich miast, w tym Warszawy z pamiątek po okupantach ze wschodu rozmawiamy z dr. Andrzejem Zawistowskim, dyrektorem Biura Edukacji Publicznej.

STEFCZYK. INFO: Co IPN zrobił, aby przekonać decydentów z władz Warszawy do konieczności przeniesienia pomnika „Czterech śpiących” poza przestrzeń publiczną.

Dr Andrzej Zawistowski: Generalnie zwracamy się do wszystkich warszawiaków, bo władze stolicy powołują się na wynika badań opinii społecznej. W związku z tym uznaliśmy, że najlepiej wyjść do wszystkich zainteresowanych. Takich przedsięwzięć edukacyjnych było kilka, m.in. w marcu w Centruym Edukacji IPN przy ul. Marszałkowskiej odbyła się debata. Generalnie o pomnikach z tamtego okresu. 17 stycznia zrobiliśmy akcję ulotkową na Pradze w okolicach pomnika „Czterech śpiących”. Chcieliśmy przypomnieć to, dlaczego akurat tam pomnik ten powstał, co on symbolizował, kiedy go budowano i wreszcie w jakiej okolicy został zbudowany. Taki nadaliśmy zresztą tytuł tej akcji „na co patrzą „Czterej śpiący”. W naszej ocenie wiele osób spogląda na ten monument tak jak chce tego SLD, że jest to element krajobrazu, przestrzeni publicznej nieniosący ze sobą żadnego ideowego przesłania. Tak coś na kształt ławeczki, kolumny w parku itd. A przecież tego typu pomniki mają swoją historię, niosą sobą jakąś symbolikę. No i teraz pojawiła się okazja, aby nie odbudowywać tego monumentu. Naszym zdaniem jego miejsce jest w muzem...


Albo na cmentarzu.

Tak, albo na cmentarzu. Natomiast sceptycznie podchodzę do pomysłu, który się pojawił: aby opatrzeć pomnik tablicą informacyjną. Pomniki mają to do siebie, że są oglądane nie z odległości pięciu metrów, a z reguły z odległości 50 czy stu metrów. Z takie odległości tablica informacyjna nie jest widoczna. Nie jestem zwolennikiem niszczenie pomników. Ale jeżeli miałby on trafić do muzeum lub na cmentarz żołnierzy Armii Czerwonej, to byłoby to lepsze rozwiązanie, niż jego odbudowywanie. Jeśli dobrze pamiętam ten pomnik ma wrócić na swoje pierwotne miejsce we wrześniu. A więc w 75 rocznicę agresji Armii Czerwonej na Polskę. Pomnik ma wrócić na plac Wileński, a więc polskiego miasta, które w 1939 r. zostało nam odebrane.


Jakby pan, jako historyk, wytłumaczył krótko; dlaczego monumenty takie jak „Czterech śpiących” powinny zniknąć z polskiej przestrzeni publicznej?

Przede wszystkim tego rodzaju pomniki powinny trafić do muzeów, jako pamiątki z przeszłości. Pomnik, podobnie jak tablica pamiątkowa czy nazwa ulicy niesie ze sobą pewne przesłanie ideowe. To znaczy jeżeli komuś stawiamy pomnik, tablicę lub nazywamy ulicę imienia kogoś to znaczy, że ten człowiek lub wydarzenie wart jest upamiętnienia. Państwo utożsamia się z postacią lub wydarzeniem i ludzie się utożsamiają. Nie wszyscy mają jednakową wiedzę historyczną. Dla niektórych jest odwrotna kolejność percepcji – widząc pomnik kogoś uważa bezkrycztycznie, że ten ktoś był zacnym człowiekiem wartym upamiętnienia. Takie osoby bardzo łatwo dochodzą do przekonania, że skoro jest pomnik ku czci Armii Czerwonej, to znaczy, że z nią jest wszystko w porządku.


Skąd bierze się opór decydentów warszawskich przeciwko zlikwidowania pomnika i przeniesieniu go?

Nie wiem, czy to jest opór. Taka decyzja wymaga wykonania pewnej pracy i bardzo się cieszę, że gdy zaproponowaliśmy akcję ulotkową, to ze strony przewodniczącej Rady Warszawy spotkała się ona ze zrozumieniem. Najważniejsze jest docieranie z wiedzą historyczną do obywateli, którzy wypowiadają się w różnych sondażach.


A czy były badania, czy przywrócić pomnik Dzierżyńskiego przed Ratusz?

Nie znam takich badań. I nie sądzę, aby ktoś chciał się podpisać i dać pieniądze na takie badania.


Ależ dlaczego? Skoro radnym z PO nie przeszkadza pomnik „Czterech śpiących”, to może ci radni chcieliby patrzeć na monument Dzierżyńskiego?

To są chyba za daleko posunięte sugestie..


Pan dyrektor wypowiada się w tej sprawie mocno urzędowym tonem. Ja jednak rozmawiałem z radną z PO i ona bardzo ambiwalentnie wypowiadała się o pomniku „Czterech śpiących”. Oni są przeciwni zmiany miejsca pomnika.

CZYTAJ WYWIAD Z RADNĄ PO Ewą Malinowską-Grupińską dla portalu wPolityce.pl.

Nie znam ich argumentacji. Słyszałem jedynie o odnoszeniu się do sondażu, w którym większości badanych podoba się ten monument, więc powinien wrócić. Powtórzę: teraz jest dobry moment, aby nie robić czegoś, czego nie trzeba robić. Nie trzeba nic burzyć, wystarczy nie odbudowywać.

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: P. Gajewski - ipn.gov.pl - akcja informacyjna Instytutu na temat tego czym jest pomnik "Czterech śpiących"]

Warto poczytać

  1. Orbanwiki 17.01.2018

    „Węgrzy przyjęli 1300 uchodźców i deklarują gotowość przyjmowania kolejnych”. Orban oszukał Polaków?

    Lewicowo-liberalne media sugerują, iż zostaliśmy "zdradzeni” przez naszych bratanków.

  2. 1270ragazetawyborczakuczok 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  3. nowacka10012018 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  4. pejzaz09012017 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  5. 1270chinczxykias 28.12.2017

    Cejrowski: To najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Masowy zbrodniarz

    - Chiny, to najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Tam przymusowo morduje się poczęte dzieci, jeżeli to jest drugie dziecko

  6. Tusk24112017 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  7. zosia05122017 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

  8. 1270antypisa2 01.12.2017

    To się nazywa Targowica – przeciwnicy PiS od lat piszą donosy na Polskę do Europarlamentu.

    Jeden z twitterowych profili demaskujących działania opozycji opublikował listy, jakie obywatele Polski już kilka lat temu przesyłali do Parlamentu Europejskiego skarżąc się na łamanie demokracji w Polsce

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook