Jedynie prawda jest ciekawa


Dr Poboży: "o wyniku referendum zadecyduje lokalny SLD"

27.09.2013

Referendum warszawskie coraz bliżej, więc coraz więcej słychać obietnic partii rządzącej. Czy będą one skuteczne? Czy skuteczna będzie histeria medialna rozpętana wokół litery "W", który PiS wybrało na symbol mobilizacji referendalnej? Od odpowiedź m.in. na te pytania poprosiliśmy dr Błażeja Pobożego, politologa z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego i właściciela portalu politykawarszawska.pl.

STEFCZYK.INFO: Jak ocenia pan kampanię referendalną w Warszawie? Lepiej sobie radzi sztab Hanny Gronkiewicz-Waltz czy np. Prawa i Sprawiedliwości?

Dr Błażej Poboży: Trzeba tu rozdzielić dwie kwestie. Po pierwsze, z formalnego punktu widzenia, sztab Hanny Gronkiewicz-Waltz nie prowadzi kampanii referendalnej. Oczywiście mówię to, jak pan być może wyczuwa, z lekkim uśmiechem, bo jak inaczej nazywać wzmożoną aktywność ratusza w ostatnich tygodniach. Do ubiegłej niedzieli inicjatywa w prowadzeniu kampanii była po stronie obecnej prezydent, która korzysta dodatkowo ze wsparcia czynników rządowych. Natomiast od niedzieli coś drgnęło po stronie inicjatorów referendum. Swoją kampanię uruchomiło PiS, a Warszawska Wspólnota Samorządowa wyraźnie się ożywiła. Osobne akcje prowadzą też dwie mniejsze inicjatywy: Republikanie Przemysława Wiplera i Polska Partia Pracy.

 

Czy PiS opłacało się wchodzić z symbolem „W” w kampanię referendalną? Czy może przyniosło to jedynie straty wizerunkowe?

Mam wrażenie, iż jestem osamotniony w tej refleksji, ale stoję na stanowisku, że to jest bardzo dobry pomysł na kampanię. Nie odbieram tego wyboru jako jednoznacznie kojarzonego z Godziną „W”, a jeśli nawet, to także nie uważam, że pomysł ten uzasadniałby skalę histerii, jaka przelała się przez media.

Jedyny minus jest taki, że komunikat w tej sprawie ze strony PiS nie jest jednoznaczny. Raz tłumaczy, że nie jest to nawiązanie do Powstania, a innym razem ustami swoich liderów do tego się przyznaje. Wracając do samej symboliki nieprzekraczalną dla mnie granicą byłoby wykorzystanie kotwicy Polskiego Państwa Podziemnego, za którą stoi cała tragedia Powstania Warszawskiego. Litera W tej granicy moim zdaniem nie przekracza. Tu bardziej chodzi po prostu o mobilizację do udziału w referendum.

Czy 9 miliardów złotych, które Donald Tusk rzucił Hannie Gronkiewicz-Waltz w postaci wsparcia budowy obowdnicy, może przeważyć sprawę referendum? Jedna z gazet napisała nawet, że to „cud w Warszawie”.

Nie potrafię na to jednoznacznie odpowiedzieć. Jako politolog zajmujący się także sprawami warszawskimi patrzę na takie zapowiedzi ze sporym dystansem. Trochę zaskakujące, że projekty wcześniej niemożliwe do zrealizowania nagle stały się zupełnie realne. Dotyczy to zarówno skali centralnej, czego przykładem ma być przyspieszenie prac nad obwodnicą, jak i skali lokalnej gdzie zapowiedziano np. wprowadzenie tzw. karta warszawiaka (tańszy bilet komunikacji miejskiej – przyp. red.). Obu tych spraw wcześniej jakoś nie udało się załatwić. Mówiono, że ich realizacja jest niemożliwa, właśnie ze względu na ogromne nakłady finansowe. Tymczasem na dwa tygodnie przed referendum wszystkie te rzeczy stają się możliwe. Na Twitterze ktoś dowcipnie i trafnie skomentował: „jeszcze dwa referenda i Warszawa uzyska dostęp do morza”. To jest po prostu coś niebywałego, że wszystko, co było dotąd niemożliwe, teraz staje się wykonalne. Chcecie kartę warszawiaka? Proszę bardzo. Chcecie obwodnicy? Nie ma sprawy. Metro szybciej? Tempo wręcz niesamowite. Budżet obywatelski? Ile lat trwały zabiegi społecznych i lokalnych inicjatyw o jego stworzenia. No i proszę: trzy tygodnie do referendum i elementy takiego budżetu właśnie zostały zapowiedziane. To wszystko pokazuje jak mobilizujące dla Hanny Gronkiewicz-Waltz, czy całej Platformy Obywatelskiej jest zagrożenie utratą władzy.

Czy o wyniku referendum może zadecydować poparcie SLD, co zasugerował szef tej partii Leszek Miller?

Na portalu www.politykawarszawska.pl, napisałem że referendum jest m. in. rękach SLD. Stanowisko władz tej partii w sytuacji, gdy o frekwencji decydować będzie tysiące głosów, może być decydujące. Myślę, że w partii trwają teraz tarcia wewnętrzne. Frakcja, która liczy na przyszłą koalicję rządową i odnowienie koalicji w Warszawie opowiada się za bojkotem referendum, co zdaje się sugerować też Leszek Miller, któremu marzy się współpraca z PO.

Druga frakcja, która jednoznacznie opowiada się przeciwko prezydenturze Gronkiewicz-Waltz i przeciwko rządom Platformy wysyła z kolei sygnały profrekwencyjne. Tak odbieram medialne deklaracje Józefa Oleksego czy Wojciecha Olejniczaka. Wreszcie jest też trzecia grupa, która przyjmuje stanowisko wyczekujące i to właśnie jej głos zadecyduje. Reasumując: nie sądzę, aby kwestia lokalnego referendum, które ma co prawda kontekst ogólnokrajowy, miała zależeć wyłącznie od Leszka Millera. Zadecydują moim zdaniem lokalne struktury partii, co będzie zresztą bardzo wygodne dla władz centralnych.

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: PAP/Jacek Turczyk]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook