Jedynie prawda jest ciekawa


Dr Krzystyniak: "Niemcy wybielają się, a my nurzamy się w szambie"

20.04.2013

Polska wciąż otrzymuje bardzo silne ciosy od Niemców, ale nie tylko, w kontekście polityki historycznej. Najnowszym pomysłem na zmieszanie naszej historii przez zachodnich sąsiadów jest film "Nasze matki, nasi ojcowie". Prawa do jego emisji w USA kupili Amerykanie. Kłamstwa o Armii Krajowej rozszerzą się błyskawicznie. O polityce historycznej Niemiec i Polski rozmawiamy z dr. Andrzejem Krzystyniakiem, politologiem i historykiem.

STEFCZYK.INFO: Jak pan ocenia politykę historyczną Niemiec?

Dr Andrzej Krzystyniak: Ta polityka trwa od dawna. Ona nie zaczęła się wczoraj czy tydzień temu. Trudno też mieć do nich pretensję, że ją w ogóle prowadzą. To zresztą nie dotyczy jedynie Niemców. Wszyscy starają się prowadzić coś, co ja nazywam przemysłem historycznym. Istnieje nawet kilka gałęzi tego przemysłu. Tam się wkłada nie małe pieniądze, inwestuje w historyków, w publikacje, organizuje się stypendia, lecz najpoteżniejszą bronią jest popkultura.

Jeśli ostatni odcinek kontrowersyjnego serialu ogląda siedem milionów widzów,  to jest to potężniejsze działanie, większe niż wydanie wszystkich podręczników historii od pięciu lat.

Polska odpowiedź na przekłamania jest słaba. Dlaczego?

Nie mam pojęcia. Przecież ze strony naukowców nie potrzeba wielkiego heroizmu, aby powiedzieć, że to czy tamto jest bzdurą czy nadużyciem.

Niemcy starają się wybielić, a my chcemy się unurzać w szambie. Usilnie staramy się do tego szamba wskoczyć, wpadając jeszcze przy tej okazji w zachwyt sygnalizując przy tym światu „patrzcie jak potrafimy pluć na własną historię”. Takiej ilość pomyj wylewanych na naszą historie jak robi się to w filmach polskiej produkcji dawno nie widziałem. Artysta może mieć jakąś wizję, ale nie słyszałem żadnych protestów ze strony historyków, czy publicystów. Jedyne co słyszę, to zachwyty, że w danym  w filmie brak heroizmu itd. Np. w filmie „Obława”

W tej produkcji wszyscy są źli, a jedynie Niemców jakoś nie widać. Jedyny Niemiec, to nieszczęśnik zabijany, a nawet nie zabijany, jak to na wojnie, ale mordowany z zimną krwią przez egzekutora z AK. Z kolei głowy partyzantów głównie zajmuje kombinowanie tabletek z bromem...

Jako miłośnik filmów wojennych często je oglądam, np. angielskie. W nich pokazany jest etos żołnierzy angielskich, patriotyzm od czasów wojen z Napoleonem, aż po czasy współczesne. Mnóstwo w nich przekłamań historycznych, niekiedy w stylu „Czterech pancernych”. Amerykanie czynią podobnie. I nikt nie robi im z tego powodu zarzutu. Oczywiście nie namawiam do kręcenie nowym odcinków „Czterech pancernych”, ale refleksji czy konieczne chcemy zepchnąć naszą przeszłość do brudnego rynsztoka ?

Czy Polska ma szansę zatrzymać tę lawinę przekłamań na nasz temat? Prawa do serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” kupili Amerykanie. W USA jest potężny rynek kinowy, dystrybucyjny.

Gdybym był optymistą, to powiedziałbym, że tak i trzeba działać. Natomiast ja jestem pesymistą i wolę zakładać najgorsze. Uważam więc, że nie jesteśmy już w stanie tego powstrzymać.

To proces długotrwały, który nie rozpoczął się wczoraj. Zaczęło się od różnego typu publikacji. Podam przykład książki Jürgena Thorwalda pt. „Wielka ucieczka”. W Niemczech wydana w 1979 r., u nas w 1995 r. I pierwszy rozdział pt. „Zaczęło się nad Wisłą”. W przedmowie do wydania polskiego czytelnicy informowani są oczywiście o tym, że II wojna światowa nie rozpoczęła się od  dramatu wysiedlonych Niemców nad Wisłą w 1945 r., ale znacznie wcześniej i od cierpień zadawanych przez Niemców innym narodom. Ale takiej przedmowy nie było dla niemieckiego czytelnika.

My takie rzeczy przespaliśmy. Pamiętam jak spotykałem się z tezami typu: „po co zajmować się tym, to przecież historia, to było dawno i to nikomu niepotrzebne, więc dajmy sobie spokój”. Wielu faktycznie skorzystało z tej rady, ale nasi sąsiedzi nie dali sobie spokoju i nie dadzą w przyszłości.

„Kto rządzi przeszłość, w tego rękach jest przyszłość.” George Orwell.

Właśnie. Niektórzy „obudzili się” na czas i zaczęli działać. Ale generalnie środowiska naukowe nie reagują. Wolą siedzieć cicho, nie mieszać się podobne „awantury”. Boją się pewnie wejść w coś, co jest na styku polityki i historii, gdyż każda wypowiedź może rodzić konsekwencje. Łatwo jest przyszyć komuś gębę „oszołoma” „nacjonalisty” „szowinisty” itp.

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: bild.de]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook