Jedynie prawda jest ciekawa


Dr Chwedoruk: "Trwa demontaż władzy Tuska przez Schetynę"

04.10.2013

Atak Rostowskiego na Balcerowicza stanie się elementem walki o władzę między Tuskiem a Schetyną. Sprawa OFE, zabranie głosu przez Jerzego Buzka to przygrywka do poważniejszej akcji odebrania Tuskowi władzy niż to przedsiębrał Jarosław Gowin. O ostrych tarciach personalnych i kryzysie władzy Donalda Tuska rozmawiamy z politologiem dr. hab. Rafałem Chwedorukiem

STEFCZYK.INFO: Jak należy oceniać ostatnie konflikty personalne w partii rządzącej? One na dodatek się zaostrzają, prawda?

Dr hab. Rafał Chwedoruk: Nie jest to trudne do rozszyfrowania, w kontekście konfliktu na linii Buzek – rząd Donalda Tuska, chodzi o OFE. Jerzy Buzek osobiście był zaangażowany co najmniej w wymiarze politycznym we wprowadzaniu OFE. Lobby, które broni tej instytucji jest bardzo silne, więc w naturalny sposób polityk ma ułatwione zadanie poprzez poparcie postulatów tego lobby, co pokazuje, że kwestia OFE będzie dla przyszłości PO dużo ważniejsza niż wcześniejsze wielomiesięczne dyskusje na temat Jarosława Gowina.

Po drugie jest to jeden z elementów głównej osi sporu w obozie władzy, czyli pomiędzy Donaldem Tuskiem a Grzegorzem Schetyną i obozem prezydenckim. Jerzy Buzek trochę tak jak wcześniej Jarosław Gowin, pojawia się w tym konflikcie, choć oczywiście jego pozycja jest silniejsza niż byłego polityka Platformy.


W polityce bardzo ważne są takie pęknięcia personalne.

Tak, to poważna sytuacja. Ale nie sądzę, że w tym sensie, iż z Platformy miałyby powstać dwie partie, bo byłyby to dwie takie same ugrupowania w wymiarze ideowym. A jak wiemy to nigdy w polskiej polityce nie kończy się dobrze. Nie skończyło się sukcesem odejście Zbigniewa Ziobry z PiS, czy dawno temu Marka Borowskiego z SLD. Nie wystarczą różnice natury estetycznej.

Natomiast mamy do czynienia z nową okolicznością w sporze o władzę w Platformie Obywatelskiej, czy też mówiąc prościej – w demontażu przywództwa Donalda Tuska przez Grzegorza Schetynę. Droga byłego marszałka Sejmu do władzy w partii nie jest drogą rewolucyjną. Klasycznie w polityce jest tak, że mamy nieudaną kampanię polityczną, jakąś aferę i wówczas może nastąpić wymiana przywództwa. W tym przypadku mamy inną sytuację; stopniowe pokazywanie opinii publicznej różnymi sytuacjami, a przede wszystkim działaczom i wyborcom PO, że Tusk nie jest w stanie podołać zadaniom, co zresztą w sposób dyplomatyczny Schetyna wyraził niegdyś mówiąc o potrzebie rozdzielenia funkcji premiera i lidera partii. Teraz obecnym etapem jest – tak jak można się było spodziewać – kwestia OFE, a twarzą Jerzy Buzek. Więc w zasadzie chyba po raz pierwszy przeciwko Donaldowi Tuskowi staje polityk dużo większej rangi niż Jarosław Gowin, który był na poły debiutantem w polityce. Więc chciałoby się powiedzieć: najciekawsze dopiero przed nami.


Czy można umiejscowić to kalendarzowo to decydujące starcie między Schetyną a Tuskiem?

Lobby związane z OFE będzie próbowało do zrobienia czegoś, aby jak najszybciej ograniczyć negatywne skutki dla funduszy i ich dysponentów. A jeśli chodzi o kalendarz zdarzeń, to określi go tak naprawdę kalendarz polityczny. Przed Platformą są dwie kampanie wyborcze. Po tych dwóch kampaniach może dojść do próby rozliczenia Donalda Tuska. Będziemy mieli powrót do zdarzeń z lata tego roku, tylko że to nie Tusk już będzie chciał potwierdzić swoje przywództwo, tak jak to miało miejsce, ale tym razem to jego oponenci mogą tego zażądać. Jeśli w dwóch kampaniach wyborczych PO wypadnie dużo gorzej od oczekiwań, no to wówczas oponenci Tuska wzmocnieni m.in sprawą OFE, nie tylko z autorytetem Schetyny ale także Buzka mogą zaproponować Tuskowi aksamitne, a może już wcale nie aksamitne, natychmiastowe oddanie władzy w partii.

Warto zauważyć, że te dwie kampanie tworzą bardzo ciekawą całość. To znaczy wybory do Parlamentu Europejskiego nie mają już takiej wagi dla PO jak poprzednio, gdy dostała rekordowy wynika. Natomiast to co najważniejsze, może stać się w wyborach samorządowych. Otóż PO jest najpotężniejszą partią w Polsce po roku 1989. Ma niespotykanie dużo władzy, nie tylko na szczeblu centralnym, ale także na poziomie lokalnym. SLD rządzące wcześniej było nieporównywalnie słabsze na dole. PO niemal w każdym mieście jest jedną z głównych sił politycznych.

W dobie kryzysu, w wyborach do samorządów, inaczej niż do PE, liczyć się będą nie kwestie wizerunkowe lecz twarde fakty. To może wstrząsnąć aparatem PO. Sytuacja, do której świadomie doprowadził niegdyś Donald Tusk, czyli że Platforma to jest on. Możemy więc zaryzykować hipotezę, że najbliższe 13, 14 miesięcy będą rozstrzygające nie tyle dla PO, ale dla przywództwa Tuska w niej.

Scenariusz tego co szykują jego przeciwnicy niechcący chyba nakreślił Ryszard Kalisz mówiący otwarcie o rządzie fachowców, czyli o rządzie, którego Donald Tusk by już nie kontrolował. Byłby to rząd popierany przez prezydenta, SLD, pewnie Ruch Palikota i może jeszcze przez PSL.


Jak można określić sytuację Jacka Rostowskiego w rządzie? On jest tak zagrożony, że mu już wszystko jedno i stąd bezpardonowy atak na Leszka Balcerowicza? Czy może jest tak pewny swej pozycji, że nie boi się ataku na Balcerowicza i śmiało może w chodzić w zwarcie z Jerzym Buzkiem?

Mamy już takie czasy, że już nikt nie czuje się w Platformie do końca pewnie. Teraz doskonale widać sens tego, dlaczego Donald Tusk mianował ministra Rostowskiego politykiem, bo uczynienie go wicepremierem zrobiło go politykiem. To nie jest teraz ktoś taki jak Arłukowicz czy Mucha, których można powołać czy odwołać. Sądzę, że w przypadku Jacka Rostowskiego można spodziewać się dokładnie każdego wariantu rozwoju sytuacji. W znacznym stopniu staje się on twarzą decyzji, które najbardziej irytują najwierniejszych wyborców PO. Czyli decyzji, które nie są etapem deregulacji, komercjalizacji czy prywatyzacji, ale takich, które – jak w przypadku OFE – idą w zupełnie inną stronę.

Jacek Rostowski funkcjonował w świecie finansów, banków itd. Więc pozostawanie dłużej w roli swoistej tarczy amortyzującej część uderzeń w Donalda Tuska, może w końcu zaszkodzić także jego zawodowej przyszłości.

Donald Tusk może kiedyś z kolei uznać, że kolejne odwołania drugoplanowych ministrów, których sam wymyślił i sam wylansował, zostaną przyjęte ironicznie przez opinię publiczną i że trzeba będzie odwołać jednego z poważnych ministrów, poważnych w sensie autonomii i samodzielności. Czyli Jacka Rostowskiego.

Sądzę, że los Rostowskiego będzie zależał od tego, na ile uda się wygrać pomniejsze batalie po drodze, typu referendum warszawskie, czy kwestię OFE. Jeśli notowania PO ustabilizują się, to pewnie o losie Jacka Rostowskiego zadecyduje sam Jacek Rostowski. Jeśli kłopoty PO i samego Tuska pogłębią się, to wówczas nic nie uratuje Jacka Rostowskiego, a już na pewno ratownikiem nie będzie Donald Tusk.

ROZMAWIAŁ Sławomir Sieradzki

[FOTO: PAP/Andrzej Grygiel]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook